Reklama

Niedziela w Warszawie

Na dobrej drodze

O tym, za co ceni św. Augustyna proboszcz warszawskiej parafii pod jego wezwaniem, potencjale myśli biskupa Hippony i jego oddziaływaniu na parafialne wspólnoty z ks. prał. dr. Dominikiem Koperskim rozmawia Łukasz Krzysztofka.

Niedziela warszawska 34/2025, str. I-II

[ TEMATY ]

Warszawa

Archiwum ks. DK

Ks. prał. dr Dominik Koperski

Ks. prał. dr Dominik Koperski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Łukasz Krzysztofka: Już 28 sierpnia liturgiczne wspomnienie św. Augustyna, a więc odpust w parafii na Nowolipkach. Które zdanie z nauczania biskupa Hippony jest Księdzu najbliższe?

Ks. Dominik Koperski: Bardzo lubię powtarzać słowa: „Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą”.

Dlaczego właśnie te słowa?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ponieważ są one związane z sakramentem pokuty i pojednania. Myślę, że w tym kontekście postać św. Augustyna jest niezwykle inspirująca, jako postać człowieka, który przez długi czas był poszukujący, a nawet błądzący, jeśli chodzi o wiarę i poszukiwanie Boga. Odnalazł swoją relację z Bogiem jako ogromny skarb. I tego się później trzymał, rozwijał to, do czego oczywiście przyczyniła się św. Monika, jego matka, modląc się intencji syna.

Czy myśl św. Augustyna jest potencjałem, który – Księdza zdaniem – jest dzisiaj w Kościele należycie wykorzystywany?

Reklama

Nauczanie św. Augustyna bardzo przybliżał papież Benedykt XVI i teraz papież Leon XIV, więc myślę, że jest ono cały czas obecne, np. często w tekstach brewiarzowych Godziny Czytań są teksty św. Augustyna. Natomiast wydaje mi się, że jest również wielu ludzi zainteresowanych duchowością św. Augustyna, którzy przybliżają sobie jego naukę na własną rękę. Niedawno np. wyszła książka z myślami św. Augustyna na każdy dzień. Jego nauczanie jest rzeczywiście przebogate. To ogromne dziedzictwo i wielka spuścizna. Kościół z niej korzysta regularnie i nieustannie czerpie z jej bogactwa.

Jak wygląda kult św. Augustyna w parafii?

Mamy w kościele ołtarz św. Augustyna i św. Moniki, do którego rzeczywiście ludzie codziennie podchodzą, palą świeczki i modlą się przez jego wstawiennictwo. Przed uroczystością odpustową św. Augustyna odprawiamy nowennę, w czasie której modlimy się codziennie wzywając wstawiennictwa naszego patrona. Przy okazji odpustu oczywiście kult patrona naszej parafii jest bardziej żywy i intensywny. Ale także w ciągu roku większość ludzi, którzy podchodzą do ołtarza, modlą się, wzywają wstawiennictwa św. Augustyna i św. Moniki. Relikwie ich są umieszczone razem w jednym relikwiarzu.

Czy duchowe dziedzictwo św. Augustyna oddziałuje i wpisuje się w życie działających przy parafii wspólnot?

Nie mamy co prawda wspólnoty stricte odnoszącej się do samego św. Augustyna. Natomiast nawiązanie do jego nauki przebija się w życiu całej parafii, może nie zawsze wprost. Mamy raczej wspólnoty sprofilowane na nawrócenie, co jakby już samo w sobie jest odniesieniem do św. Augustyna. Jako człowiek nawrócony jest patronem ludzi zagubionych, trudnych sytuacji życiowych, więc na pewno jego myśl oddziałuje też na grupy i wspólnoty.

Parafia św. Augustyna kojarzona jest w Warszawie szczególnie z prężnymi wspólnotami neokatechumenalnymi. Co sprawia, że ludzie chcą formować się na drodze neokatechumenalnej?

Reklama

Myślę, że przyciąga ich autentyzm, który od początku we wspólnocie jest podkreślany i który można poczuć – każdy, niezależnie od swojej sytuacji jest sobą, jest kochany, akceptowany i może doświadczyć, że jest dla niego miejsce w Kościele. Na katechezy wprowadzające może przyjść każdy, choć oczywiście nie wszyscy po katechezach wstępują do wspólnoty neokatechumenatu. Sądzę, że magnesem przyciągającym do neokatechumenatu jest również świadectwo życia braci ze starszych wspólnot. To często oni zapraszają innych do tego, żeby przyszli na katechezy, uczestniczyli w nich i aby znaleźli swoje miejsce we wspólnocie.

Dziś wielu ludzi poszukuje swojego miejsca w Kościele i środowiska, w którym mogliby rozwijać swoją relację z Bogiem i żyć wiarą.

To prawda. A odpowiednim miejscem do tego jest właśnie neokatechumenat. Wspólnota jest o tyle ciekawa, że podczas liturgii dzielimy się tym, jak to Słowo Boże oddziałuje na nasze życie w konkrecie, w różnych wydarzeniach, więc myślę, że autentyzm działania Boga przez historię ludzi jest bardzo pociągający. Na tym polega bycie we wspólnocie, że wszystko jest skoncentrowane na słuchaniu Słowa Bożego i budowaniu relacji ze współbraćmi i współsiostrami we wspólnocie. Ale na pierwszym miejscu jest oczywiście relacja z Chrystusem.

Ile osób należy w parafii do neokatechumenatu?

Mamy w tej chwili 14 wspólnot. Trudno powiedzieć, ile dokładnie to jest osób, bo każda wspólnota jest różna liczbowo, ale szacunkowo to ok. 300 osób. Jesteśmy drugim, jeśli chodzi o liczbę osób, ośrodkiem drogi neokatechumenalnej w archidiecezji warszawskiej.

W parafii działa też PostCresima. Co jest istotą tej wspólnoty?

Reklama

PostCresima to droga formacji dla ludzi młodych. Nawet nie tyle dla tych, którzy są we wspólnocie neokatechumenalnej. Często to są dzieci osób, które są we wspólnocie, ale nie tylko, bo zapraszamy zawsze również wszystkich młodych parafian. To jest wieloletnia droga formacji, która odbywa się w małych grupach, gdzie młodzi ludzie spotykają się co tydzień w kilka, kilkanaście osób z jednym małżeństwem z drogi neokatechumenalnej i podejmują tematy dotyczące prawd wiary. Wszystko jest oparte na Piśmie Świętym, co miesiąc mają też liturgię pokutną, czyli możliwość spowiedzi. W czasie formacji udzielany jest sakrament bierzmowania. Rzeczywiście dużo młodych osób w tym uczestniczy i uważam, że to jest pewien fenomen.

Co pomyślał proboszcz parafii św. Augustyna po wyborze na papieża Ojca Świętego Leona XIV, który – jak wiemy – jest augustianinem?

Moje odczucia były bardzo pozytywne, uważam to za powiem Ducha Świętego. Oczywiście, w kontekście św. Augustyna i naszej parafii to jest również dodatkowy plus, że papież Leona XIV jest człowiekiem, który bardzo często w swoim nauczaniu odwołuje się do św. Augustyna. Myślę, że to opatrznościowe działanie Trójcy Świętej.

Jak będzie przebiegał odpust parafialny?

Ponieważ jest to cały czas jeszcze okres wakacyjny, zaplanowaliśmy uroczystą Mszę św. odpustową o godz. 18.30, podczas której uczcimy relikwie św. Augustyna i św. Moniki. Potem planujemy, jak w zeszłym roku, piknik przed kościołem na terenie parkingu. Na tyle, na ile jest to możliwe w okresie wakacyjnym z tymi, którzy już wrócili z wakacji. Eucharystia i potem wspólne świętowanie przy grillu, kiełbaskach i słodkościach, które przynoszą nasi wierni. Zaproszeni i mile widziani są oczywiście również wszyscy Czytelnicy „Niedzieli”.

2025-08-20 07:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Od księdza Jerzego się zaczęło

Niedziela warszawska 38/2012

[ TEMATY ]

ksiądz

Warszawa

bł. Jerzy Popiełuszko

kapłan

ARCHIWUM OJCÓW PAULINÓW

Ks. Jerzy Popiełuszko na Szczycie Jasnogórskim w czasie I Pielgrzymki Ludzi Pracy - 1983 r.

Ks. Jerzy Popiełuszko na Szczycie Jasnogórskim w czasie I Pielgrzymki Ludzi Pracy - 1983 r.

To właśnie podczas Pielgrzymki Ludzi Pracy ks. Popiełuszko otrzymał zaproszenie do Bydgoszczy na 19 października 1984 r., czyli na ten dzień, w którym zginął

Tegoroczna Pielgrzymka Ludzi Pracy na Jasną Górę ma charakter jubileuszowy. Dokładnie trzydzieści lat temu po raz pierwszy zorganizował ją z Warszawy ks. Jerzy Popiełuszko. Na pomysł wpadł w 1983 r., po wizycie Jana Pawła II w Polsce. - Pamiętam, jak żalił się, że różne stany i środowiska mają wyznaczony dzień pielgrzymek na Jasną Górę, a świat ludzi pracy nie - wspomina Katarzyna Soborak, szefowa Ośrodka Życia i Dokumentacji błogosławionego Męczennika. Ks. Popiełuszko pomysł konsultował z przywódcą „Solidarności” Lechem Wałęsą i z ludźmi, dla których prowadził spotkania duszpasterskie. Odzew pojawił się natychmiast. Dla wszystkich było oczywiste, że warto raz w roku pojawić się razem na Jasnej Górze i wspólnie się modlić. A kiedy tylko została ustalona data pielgrzymki - na ostatnią niedzielę września - wiadomość o tym zaczęła się błyskawicznie rozchodzić. Ludzie pracy z całej Polski organizowali autokary i zapisywali się na ten wyjazd. Na Jasnej Górze zebrało się ponad osiem tysięcy pątników. Program duchowy w całości układał ksiądz Jerzy. Najpierw, na Szczycie odprawił Mszę św. A potem robotnicy odczytali Modlitwę Dziękczynną Robotnika. Silnymi, męskimi głosami recytowali z całych sił: „My robotnicy, zgromadzeni na pierwszej pielgrzymce u stóp Jasnej Góry, dziękujemy Pani Jasnogórskiej za Matczyną opiekę nad nami. Matko Boża, 11 grudnia 1980 r. witaliśmy Cię w Warszawie jakże gorącą modlitwą. Pełni trwogi o dni następne, zanosiliśmy błaganie: nie opuszczaj nas...”. Potem ksiądz Jerzy poprowadził rozważania różańcowe. Prosił w nich Maryję, by wspierała tych, których dotyka niepokój, którzy czują się załamani, upokorzeni, pozbawieni praw i ludzkiej godności. „Tak trudno dzisiaj zachować właściwą godność człowieka, kiedy człowiek jest poniewierany, kiedy staje się narzędziem pracy” - mówił. Po raz drugi ks. Popiełuszko uczestniczył w Pielgrzymce Ludzi Pracy w 1984 r., niecały miesiąc przed śmiercią. To wtedy, na Jasnej Górze spotkał się z ks. Jerzym Osińskim z Bydgoszczy, który zaprosił go do swojej parafii Świętych Braci Męczenników, by 19 października odprawił tam Mszę św. To właśnie ta Msza św. była ostatnia, jaką odprawił ks. Popiełuszko. Po śmierci Kapłana w Pielgrzymce Ludzi Pracy na Jasnej Górze, rok w rok, uczestniczy jego matka Marianna Popiełuszko.
CZYTAJ DALEJ

Przeor Jasnej Góry: „W pieszym pielgrzymowaniu jest coś niezwykłego”

2026-08-07 13:57

Karol Porwich/Niedziela

- W pieszym pielgrzymowaniu jest coś niezwykłego - przyznaje Przeor Jasnej Góry. O. Grzegorz Prus ponad dwadzieścia razy „smakował pątniczego chleba”. Zapewnia, że Jasna Góra jest przygotowana na spotkanie z pielgrzymami, z radością przyjmie każdego. W najbliższym czasie (8-14 sierpnia) na uroczystość odpustową Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny do Sanktuarium dotrzeć mają dziesiątki tysięcy pątników.

Podziel się cytatem - mówi przeor Jasnej Góry o. Grzegorz Prus.
CZYTAJ DALEJ

Rozmowa z Ojcem: Dziewiętnasta Niedziela zwykła

2026-08-08 10:00

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

Jasna Góra/facebook.com

Jak wygląda życie codzienne Kościoła, widziane z perspektywy metropolii, w której ważne miejsce ma Jasna Góra? Co w życiu człowieka wiary jest najważniejsze? Czy potrafimy zaufać Bogu i powierzyć Mu swoje życie? Na te i inne pytania w cyklicznej audycji "Rozmowy z Ojcem" odpowiada abp Wacław Depo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję