Reklama

Kościół

Edytorial

Uporczywe „kocham”

O skuteczności Różańca mogą powiedzieć wszyscy, którzy odkryli tę modlitwę i jej niezwykłej siły doświadczyli we własnym życiu.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jedni kochają ją tak mocno, że nie wyobrażają sobie bez niej dnia. Inni uważają ją za zbyt monotonną. Są tacy, którzy doceniając jej moc i piękno, usilnie starają się wprowadzić ją do swej codziennej rutyny, ale przy trzeciej „zdrowaśce” oko samo im się zamyka. Może i sen mają pobożny, ale i tak budzą się z poczuciem winy, jakby sam zły był sprawcą tego, że po raz kolejny zasnęli w czasie, gdy powinni czuwać – niczym Piotr, Jakub i Jan w ogrodzie Getsemani. W końcu są i tacy, którzy ją wyśmiewają, że jest w sam raz dla starych, zdziwaczałych babek, które nie mają już celu w życiu, więc mogą godzinami ją klepać.

Modlitwa różańcowa. Modlitwa o sile, która bierze szturmem niebo i czyni możliwym to, co po ludzku wydaje się niemożliwe. Rozwiązuje problemy, przynosi ukojenie i pokój tym, którzy ją odmawiają, kruszy zatwardziałe serca, a bywa, że wygrywa bitwy, jak te spod Lepanto czy Wiednia. „Różaniec to potężna broń. Używaj jej pewnie, a zaskoczą cię skutki” – mawiał św. Josemaría Escrivá de Balaguer. „Dajcie mi armię modlących się na różańcu, a podbiję świat” – miał powiedzieć błogosławiony papież Pius IX.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Skuteczność. Tak, właśnie o skuteczności Różańca mogą powiedzieć wszyscy, którzy odkryli tę modlitwę i jej niezwykłej siły doświadczyli we własnym życiu. Różaniec stał się ratunkiem dla ogłaszanego dziś świętym Bartola Longa, którego sylwetkę z racji kanonizacji przybliża w temacie numeru Justyna Jarosińska (s. 10-11). Pogrążony w ciemnościach psychiki i duszy, owładnięty uporczywymi myślami o śmierci usłyszał wewnętrzny głos: „Jeśli się nie nawrócisz, umrzesz”. To jedno zdanie otworzyło mu drogę żmudnego powrotu do Światła, ale nie stałoby się tak bez modlitwy. Prawdziwym ratunkiem dla Bartola – spirytysty, okultysty i kapłana szatana – okazał się wyśmiewany przez niego Różaniec, w którego duchowość wprowadzał go cierpliwie spowiednik o. Alberto Radente. To Różaniec stał się źródłem nawrócenia i przemiany Bartola. Różaniec zawsze nosił przy sobie i modlił się na nim w każdej wolnej chwili, a swoje życie poświęcił służbie Ewangelii w czystej postaci: niósł pomoc ubogim, głodnym, pozbawionym możliwości wykształcenia. Dziełem życia Bartola Longa stała się bazylika Matki Bożej Różańcowej w Pompejach, wzniesiona siłą modlitwy i hojnością tych, którzy wiele nie mieli – sanktuarium tętniące dziś modlitwą.

Klepanie „zdrowasiek” czy pełne miłości oddanie Tej, która jest najlepszą Pośredniczką? Przeciwnicy Różańca wytaczają działa przeciwko tej modlitwie, m.in. nawiązując do przestrogi Jezusa, by na modlitwie nie być gadatliwym jak poganie. W sukurs tym, którzy kochają modlitwę różańcową, przychodzi ze swymi argumentami biblista ks. prof. Janusz Wilk, ukazując w swym artykule (s. 14-15) krok po kroku jej istotę, piękno i sens powtarzalności. „Różaniec to modlitwa ludzi mądrych, podejmujących refleksję nad treściami Ewangelii” – podkreśla autor. Mądrość idzie w parze z miłością, bo przecież Różaniec jest wyznaniem miłości, uporczywym „kocham”, które człowiek przez Maryję wypowiada Bogu.

Wróćmy do postaci św. Bartola Longa, który pozostawił po sobie jeszcze coś znacznie cenniejszego niż mury sanktuarium w Pompejach. Złożony śmiertelną chorobą napisał nowennę błagalną do Matki Bożej Pompejańskiej – modlitwę opierającą się na Różańcu, wymagającą wytrwałości, systematyczności, często wręcz samozaparcia, ale przez którą ludzie wymadlają łaski dla siebie i swych bliskich. Od 2011 r. Apostolat Nowenny Pompejańskiej zebrał ponad 20 tys. świadectw o uproszonych przez tę modlitwę łaskach. „Nic więc dziwnego, że powszechnie nazywa się ją «nowenną nie do odparcia». Mimo upływu lat wciąż kolejne osoby sięgają po różaniec i rozpoczynają swoją pierwszą pompejankę” – Katarzyna Krawcewicz w temacie numeru przybliża piękno tej nowenny o zadziwiającej skuteczności (s. 12-13).

Rytm. Różaniec ma swój rytm. Kościół św. Jana Chrzciciela w Raciborzu opuszczają uczestnicy Mszy św. Cicho ruszam, by obejrzeć jego wnętrze, kiedy męski głos rozpoczyna modlitwę różańcową. Wtórują mu w zdecydowanej większości żeńskie głosy, ale ten męski dominuje, wyznacza rytm kolejnych „zdrowasiek”. Bez pośpiechu, ale bez zbędnych ozdobników, po żołniersku. Rytm. Jak bicie serca. Uporczywe, rytmiczne „kocham”. Tętno Kościoła.

2025-10-15 07:39

Oceń: +12 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nietypowo

Dziś wyjątkowo nie będę Państwu polecać lokalnych artykułów. Nie znaczy to bynajmniej, że są nieciekawe. Wręcz przeciwnie! Przekona się o tym każdy, kto się zagłębi w ich lekturę. Jestem pewna, że dowie się wiele, co o św. Janie Pawle II miał do powiedzenia bliski jego współpracownik abp Mieczysław Mokrzycki w Stalowej Woli i w Tarnobrzegu, jak przebiegało spotkanie służby zdrowia z bp. Krzysztofem Nitkiewiczem, a także jakie są wrażenia tych, którzy uczestniczyli w Oazie Modlitwy.
CZYTAJ DALEJ

Stolica Apostolska: nienawiść w internecie i nietolerancja religijna to formy rasizmu

2026-10-09 17:39

[ TEMATY ]

internet

rasizm

nietolerancja

nienawiść

@Vatican Media

Stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy Organizacji Narodów Zjednoczonych abp Christophe Zakhia El-Kassis

Stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy Organizacji Narodów Zjednoczonych abp Christophe Zakhia El-Kassis

Stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy Organizacji Narodów Zjednoczonych abp Christophe Zakhia El-Kassis 8 października wygłosił oświadczenie podczas 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w ramach obrad poświęconych eliminacji dyskryminacji rasowej. Hierarcha przestrzegł przed „ideologiami materialistycznymi i nacjonalistycznymi”, które stanowią zamach na godność człowieka — fundament budowania „prawdziwej wspólnoty międzynarodowej”.

Jak podkreślił abp El-Kassis, godność wspólna wszystkim ludziom, „nadana przez Boga” i „mająca fundamentalne znaczenie dla budowania prawdziwej wspólnoty międzynarodowej”, jest dziś zagrożona przez różne formy dyskryminacji, które obejmują coraz więcej obszarów życia. Dotyczy to zarówno przestrzeni internetowej, jak i sfery religijnej, a także obojętności wobec migrantów i uchodźców.
CZYTAJ DALEJ

Kościół nie może zostawić samotnych w psychicznym cierpieniu

2026-10-10 08:10

[ TEMATY ]

Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego

Vatican Media

Troska o osoby zmagające się z problemami psychicznymi nie może ograniczać się do sporadycznych działań czy interwencji w sytuacjach kryzysowych. Potrzebna jest stała, kompetentna i pełna współczucia posługa Kościoła - wskazuje s. Alessandra Smerilli, prefekt Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka. Szczególnej troski potrzebują młodzi oraz osoby dotknięte wojnami i innymi kryzysami humanitarnymi.

Przesłanie zostało opublikowane z okazji obchodzonego dziś Światowego Dnia Zdrowia Psychicznego. S. Smerilli podkreśla, że troska o zdrowie psychiczne „nie jest kwestią marginalną, lecz stanowi integralną część samego serca misji Kościoła”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję