Reklama

Niedziela Częstochowska

Ja tylko pomagam

Pani Zenia jest uporządkowaną, dobrze zorganizowaną osobą, a przez lata swojego zaangażowania społecznego zdobyła ogrom doświadczenia i mądrości pomagania – opowiada Paulina Gradek z Caritas Archidiecezji Częstochowskiej.

Niedziela częstochowska 43/2025, str. V

[ TEMATY ]

Caritas Archidiecezji Częstochowskiej

Karol Porwich/Niedziela

Dobro dzieje się po cichu – podkreśla Zenobia Słomian

Dobro dzieje się po cichu – podkreśla Zenobia Słomian

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Caritas Polska wraz z Diakonią Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP i Prawosławnym Metropolitalnym Ośrodkiem Miłosierdzia ELEOS po raz kolejny połączyły siły, aby w duchu ekumenicznej współpracy podziękować osobom i instytucjom za bezinteresowną służbę bliźnim w potrzebie i je uhonorować. Jedną z nagrodzonych jest częstochowianka – Zenobia Słomian, która otrzymała Statuetkę św. Faustyny w kategorii „świadectwo”. Wyróżnienie wręczono podczas październikowej gali Ubi Caritas w kościele Świętej Trójcy w Warszawie.

Nagroda

Pani Zenobia, wolontariuszka częstochowskiej Caritas, „jest przykładem osoby, która łączy życie rodzinne i zaangażowanie w lokalnej społeczności oraz wykorzystuje swoje doświadczenie życiowe i zawodowe, wspierając realizację celów społecznych i charytatywnych” – napisali w uzasadnieniu fundatorzy gali. – Nie spodziewałam się tej nominacji. Nie robię nic takiego, co mogłoby być nazwane wielkimi czynami – wyjaśnia nagrodzona. I przyznaje: – Dobro dzieje się po cichu, a ja tylko pomagam ludziom, których wyszukam lub znajdę na swojej drodze.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Początki

Reklama

Swoją przygodę z wolontariatem seniorka zaczęła w 2000 r. wraz z zakończeniem pracy zawodowej i przejściem na emeryturę. – Ponad 30 lat pracowałam w bankowości, przeszłam wszystkie szczeble od kasjera do naczelnika. Dzięki temu poznałam pracę z ludźmi, doświadczyłam wiele ludzkiej wrażliwości. Cały ten okres był dla mnie prawdziwą szkołą życia, a kiedy odeszłam z banku, pojawiła się pusta przestrzeń – wspomina p. Zenobia. Wówczas ks. Marek Olejniczak, proboszcz parafii św. Melchiora Grodzieckiego w Częstochowie, do której należy wolontariuszka, zaprosił ją na spotkanie działającego przy parafii klubu seniora. Niedługo po tym p. Zenobia przejęła w nim rolę lidera i rozwinęła jego działalność. Spotkania w klubie i bezpośrednia współpraca z ks. Markiem otworzyły mimowolnie przestrzeń do pomocy bliźniemu. Wolontariuszka zaangażowała się w działania parafialnego zespołu Caritas, a jej empatia i serdeczna natura sprawiły, że ludzie zaczęli odnajdywać w niej pośrednika, kogoś niosącego pomoc.

Dostrzec potrzebującego

Prawdziwa bieda często nie jest krzykliwa – jak pokazuje życie. Pomagania można się nauczyć, ale nieliczni dają świadectwo bezwarunkowego, a czasami odważnego wsparcia. – Miałam taki przypadek jeszcze w banku, kiedy przyszedł do nas mężczyzna, który wyszedł z ośrodka uzależnień w Parzymiechach. Kompletny pijak… i akurat trafił do mnie. Z torbą w ręku, trzęsąc się – a był w fatalnym stanie – poprosił mnie o 500 zł i poinformował, że „jeżeli mu nie pomogę, to rzuci się pod tramwaj”. Popatrzyłam wtedy na niego, wyciągnęłam pieniądze i mu je dałam. Przyrzekł, że dług odda. Po jakimś roku przyszedł do mnie umyty, ogolony, czysty i z trzema gerberami w ręku… Powiedział, że uratowałam mu życie. Miał już wówczas pracę, kobietę i był szczęśliwy, a ja miałam wielką satysfakcję. Było to dla mnie duże przeżycie – zwierza się p. Zenobia.

Dodatkowa motywacja

Laureatka nie zamierza spocząć na laurach. Wie, że to wyróżnienie zobowiązuje ją do działania, i w dalszym ciągu chce pomagać ludziom. Nie zamierza rezygnować z pomocy na rzecz swojej parafii, gdzie dodatkowo zajmuje się dekoracjami i kwiatami. – Żebym tylko miała jeszcze więcej siły – podsumowuje p. Zenobia.

2025-10-21 14:10

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wszystko w jednym miejscu. Nowa siedziba częstochowskiej Caritas

26 czerwca abp Wacław Depo poświęcił nową siedzibę Centrum Wolontariatu i Administracji Caritas Archidiecezji Częstochowskiej przy ul. Ogrodowej 24/44 w Częstochowie.

Podczas otwarcia budynku metropolita częstochowski przypomniał, że „chrześcijaństwo bez miłosierdzia nie istnieje, a miłosierdzie – w tym wypadku Caritas – jest miłością pochylającą się, czyli odpowiedzialną za tych, których Pan Bóg nam daje”. Hierarcha podziękował również pracownikom częstochowskiej Caritas za ich posługę. – Jesteście kimś bardzo ważnym w oczach Boga i dla mnie – zapewnił.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Portugalia: Ponad 30 tys. osób protestowało przeciwko eutanazji i aborcji

2026-03-22 07:15

[ TEMATY ]

aborcja

Portugalia

agencia.ecclesia.pt/Oficjalna agencja informacyjna portugalskiego Kościoła

Portugalia: Ponad 30 tys. osób protestowało przeciwko eutanazji i aborcji

Portugalia: Ponad 30 tys. osób protestowało przeciwko eutanazji i aborcji

Ponad 30 tysięcy osób, głównie młodych, wzięło udział w sobotę w odbywających się w dwunastu miastach Portugalii demonstracjach przeciwko eutanazji i aborcji - poinformowały media w tym kraju.

Największa demonstracja odbyła się w centrum Lizbony, stolicy kraju, z udziałem m.in. działaczy organizacji pro-life, stowarzyszeń katolickich, a także polityków ugrupowań prawicowych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję