Reklama

Głos z Torunia

Miejsce, które mówi

Na toruńskiej Barbarce ponownie zabrzmiały słowa modlitwy i zadumy. Uroczystości upamiętniające 86. rocznicę rozpoczęcia masowych mordów z 1939 r. przypomniały, jak ważne jest to miejsce dla naszej tożsamości i pamięci.

Niedziela toruńska 45/2025, str. I

[ TEMATY ]

Toruń

Ks. Przemysław Witkowski

Wśród tych, którzy uczcili ofiary Barbarki, były drużyny harcerskie

Wśród tych, którzy uczcili ofiary Barbarki, były drużyny harcerskie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Barbarka to nie tylko leśna przestrzeń – to ciche świadectwo ludzkiego cierpienia, ale też duchowego odrodzenia. Każde takie spotkanie przywraca godność ofiarom i pozwala nam na nowo odkrywać, kim jesteśmy jako wspólnota – zakorzeniona w historii, ale patrząca z nadzieją w przyszłość. Przez pamięć o ofiarach uczymy się szacunku do życia, prawdy i wolności, które – choć zdeptane 86 lat temu – dziś możemy pielęgnować w pokoju.

Mszy św. 26 października przewodniczył ks. kan. Wojciech Miszewski, proboszcz parafii św. Antoniego w Toruniu. Sprawowali ją także ks. prał. Józef Nowakowski oraz ks. Tomasz Recki, proboszcz z Przeczna. Homilię wygłosił dk. prof. Waldemar Rozynkowski. Wśród zgromadzonych obecni byli przedstawiciele władz, środowisk kombatanckich, młodzież szkolna i mieszkańcy Torunia – ludzie, dla których pamięć o Barbarce jest częścią ich tożsamości. Ich obecność pokazała, że mimo upływu lat nie zapomnieliśmy o tych, którzy oddali życie za Polskę. Ta wspólnota serc i modlitwy stała się świadectwem, że historia, nawet najboleśniejsza, może być źródłem jedności i refleksji nad wartością ludzkiego życia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W homilii dk. Rozynkowski przypomniał dzieje Barbarki – miejsca, które od wieków było punktem na mapie pielgrzymów i kupców, a także miejscem kultu św. Barbary. Opowiadał, jak przez stulecia rodziła się tu wspólnota ludzi pracy i modlitwy, aż nadszedł tragiczny w swoich skutkach 1939 r.: – Wtedy zaczyna się rodzić zupełnie nowa tożsamość Barbarki – bolesna i dramatyczna. Od tego dnia ludzie nie przyjeżdżają tu już z własnej woli. Ich się tu przywozi na śmierć. Zaznaczył jednak, że z tego cierpienia narodziła się również wspólnotowa siła, która trwa do dziś: – Jednym z owoców tej historii jesteśmy my – zgromadzeni tutaj. Uczymy się, że także doświadczenie bólu i niesprawiedliwości może stać się źródłem dobra, które buduje naszą tożsamość. Odnosząc się do Ewangelii, przestrzegł przed pychą i pogardą, które zawsze prowadzą do zła: – To historia ludzi, którzy mówią: ja jestem lepszy. A kiedy człowiek tak myśli, łatwo przekracza granicę, po której zaczyna uważać, że ma prawo naruszać ludzką wolność.

Dziś na terenie Barbarki znajduje się cmentarz, na którym spoczywają ofiary egzekucji. Dla wielu odwiedzających to miejsce wciąż pozostaje milczącym lasem, ale dla mieszkańców regionu jest to święta ziemia – świadek męczeństwa i wierności. Każda rocznica przypomina, że historia nie kończy się w podręcznikach – żyje w naszych sercach. Pamiętając o tych, którzy tu zginęli, uczymy się pokory wobec przeszłości i odpowiedzialności za przyszłość. Barbarka nadal mówi – głosem ciszy, modlitwy i nadziei.

2025-11-04 13:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Postczłowiek – czy to jeszcze człowiek?

Niedziela toruńska 47/2019, str. 6

[ TEMATY ]

nauka

Toruń

technologie

Renata Czerwińska

Prelegenci przybliżali tematykę „nowego człowieka”

Prelegenci przybliżali tematykę „nowego człowieka”

Udoskonalenie ludzi za pomocą nowych technologii może budzić nadzieję, ale rodzi także wiele obaw. Czy owoc cyborgizacji będzie jeszcze człowiekiem?

W 1645 r. w Toruniu miało miejsce wydarzenie, które odbiło się szerokim echem w całej ówczesnej Europie. Było to tzw. colloquium charitativum, czyli rozmowa braterska, do której zasiedli przedstawiciele trzech wyznań: katolicyzmu, luteranizmu i kalwinizmu, stawiając sobie za cel przywrócenie jedności i zgody. I choć dysputy, toczone przez prawie 3 miesiące, nie przyniosły wymiernych wyników, to jednak sam fakt, że do takiego spotkania doszło, był ewenementem na skalę europejską, zważywszy, że w tym samym czasie wkraczał w decydującą fazę jeden z najbardziej niszczycielskich i okrutnych konfliktów religijnych – wojna trzydziestoletnia (1618-48).
CZYTAJ DALEJ

Ks. Jan Żelazny: Chcemy służyć Kościołowi na Bliskim Wschodzie i pokazywać współczesnych świadków wiary

2026-01-30 12:13

[ TEMATY ]

Pomoc Kościołowi w Potrzebie

ks. Jan Żelazny

Kościół na Bliskim Wschodzie

fot. Michał Banach (ACN Polska)

Akcja SOS dla Ziemi Świętej

Akcja SOS dla Ziemi Świętej

Świadczymy pomoc charytatywną, która jednocześnie służy długofalowej misji Kościoła - zauważa w rozmowie z KAI ks. dr hab. Jan Żelazny, dyrektor Sekcji Polskiej międzynarodowej organizacji Pomocy Kościołowi w Potrzebie (PKWP), która została założona w 1947 roku. Jutro mija 20. rocznica inauguracji działalności PKPW w naszym kraju. Ks. Żelazny mówi o genezie organizacji, filozofii jej działania dziś oraz o specyfice Sekcji Polskiej. "Myślę, że naszym największym dziełem jest to, że nasi bracia są mniej zapomniani" - mówi duchowny, przybliżając realia życia chrześcijan na Bliskim Wschodzie.

Ks. Żelazny wyjaśnia powody szczególnego zaangażowania Sekcji Polskiej PKWP we wspieranie Kościoła w tym regionie. "Początek naszej działalności zbiegł się z wojną w Libanie i w Syrii i niesamowitą odpowiedzią Polaków, która trwa do dziś. Jesteśmy wspominani jako jedna z głównych nacji, która pomagała Syrii od początku wojny" - wskazuje duchowny.
CZYTAJ DALEJ

Nauczyciel bije dziecko? Między ideałem a bezradnością

2026-01-30 21:22

[ TEMATY ]

Andrzej Sosnowski

Red.

Andrzej Sosnowski

Andrzej Sosnowski

Przemoc w szkole zawsze jest złem – bez względu na okoliczności. Ale jeśli kolejne dramatyczne zdarzenia z udziałem nauczycieli i uczniów sprowadzimy wyłącznie do potępienia jednostki, przeoczymy systemowy problem, który narasta od lat. W Głogowie nauczyciel techniki miał dopuścić się agresji wobec 12-letniego ucznia. Sprawa trafiła do prokuratury. To nie tylko incydent. To sygnał alarmowy.

Zacznijmy jasno: nauczyciel nie ma prawa bić, szarpać ani wyzywać ucznia. Każdy taki czyn jest naruszeniem prawa, etyki zawodowej i zaufania społecznego. Obdukcja, zgłoszenie na policję i do prokuratury – to naturalna, konieczna droga. Odpowiedzialność indywidualna musi zostać wyciągnięta.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję