Reklama

Osty i bławaty

Polski dramat

Niedziela warszawska 30/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

- A co to, już sąsiad znajomych nie poznaje? - zagadnąłem mijającego nas w drodze do kościoła znajomego z sąsiedniego bloku.
- Przepraszam - bąknął cicho zmieszany, i dodał jakby na usprawiedliwienie - w ogóle ostatnio mam mętlik przed oczami.
- Stało się coś? - zapytałem.
- Trzeci raz pod rząd tracę pracę. Niespodziewanie dostałem wypowiedzenie. Bez żadnego uzasadnienia. Krótko: do widzenia, już pan nie pracuje. A tu rodzina na utrzymaniu, stałe opłaty, czynsz. Nie ma "zmiłuj się". Masz płacić na czas, a jak nie, to szkoda gadać. Takie czasy... - westchnął ciężko.
Znam go od ponad dziesięciu lat. Najkrócej mówiąc: porządny chłop. Nie pije, nie pali. Jest doskonałym kierowcą. Ma wszystkie uprawnienia. Na TIR-y, na autobusy. Jeździ ostrożnie, rozważnie.
Idealny pracownik - i co z tego, kiedy zatrudniające go firmy handlowe notowały stałe zmniejszanie się obrotów, a co za tym idzie - mniejsze zyski. Wobec tego musiały nastąpić redukcje zatrudnienia. Niby to takie proste: przecież wielka ekonomia, sytuacja gospodarcza całego kraju przekłada się - nieraz w sposób decydujący czy wręcz nawet determinujący - na los poszczególnych obywateli.
Problem w tym, że sytuacja gospodarcza w całym naszym kraju jest zła. Ogromne bezrobocie, niskie zarobki sprawiają, że ludzie najzwyczajniej nie mają pieniędzy. A jak ich nie mają - to mało kupują, gospodarka i handel idą więc słabo... i kółko się zamyka.
Realizacji obietnic rychłej poprawy, zastosowania jakiegoś cudownego rozwiązania naszych problemów ekonomicznych jakoś nie widać. Brak pomysłów czy brak woli wprowadzenia radykalnych reform? (czytaj: zdecydowanego obniżenia podatków i kosztów pracy!)
Wielokrotnie rodzimi i obcy historycy zarzucali Polakom to, że odnosili świetne zwycięstwa, ale potem nie umieli ich wykorzystać. Niestety, zdaje się, że tę regułę potwierdzają wydarzenia także z naszej najnowszej historii. Dziejowy przełom, zapoczątkowany zrywem "Solidarności" w 1980 r., odzyskanie niepodległości w 1989 r. doprowadziły wprawdzie do tworzenia wolnej, suwerennej Trzeciej Rzeczypospolitej, ale jednocześnie szybko okazało się, że nie jest to kraj naszych marzeń, ambicji, aspiracji. Szczytne ideały wolności, demokracji, poszanowania praw obywatelskich nie szły w parze ze wzrostem dobrobytu. Wręcz odwrotnie: pojawiły się klęski socjalne, czyniące los milionów Polaków niezwykle trudnym. Państwo polskie wciąż potrzebuje reformy, radykalnych przemian w dziedzinie życia publicznego. Nieustanne informacje o kolejnych aferach, o niemal wszechobecnej korupcji pokazują, jak bardzo Polska powinna się zmienić w każdej dziedzinie: moralnej, ekonomicznej i politycznej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W twoim domu brakuje pokoju? Maryja wie, co zrobić

2026-10-11 19:56

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

pexels.com

Napięcie, kłótnie, niewypowiedziane słowa i stare urazy potrafią odebrać rodzinie poczucie bezpieczeństwa. W Kanie Galilejskiej Maryja zauważyła problem, zanim inni zdążyli o nim powiedzieć. Dziś możesz przynieść Jej także swój dom.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Tu każdy znajduje dom

2026-10-11 17:47

[ TEMATY ]

Abp Antonio Guido Filipazzi

parafia na Marymoncie

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Arcybiskup Antonio Guido Filipazzi, nuncjusz apostolski w Polsce, przewodniczył koncelebrowanej Mszy św. w Parafii NMP Królowej Polski w Warszawie z okazji 60. rocznicy konsekracji świątyni i stulecia obecności na Marymoncie Sióstr Imienia Jezus.

W uroczystej Eucharystii, koncelebrowanej przez kapłanów dekanatu żoliborskiego i Księży Marianów, licznie uczestniczyli przedstawiciele wspólnot parafialnych, mieszkańcy Marymontu i goście z innych parafii.
CZYTAJ DALEJ

W intencji Dzieci Utraconych

2026-10-12 13:22

Małgorzata Pabis

Modlitwą w Godzinę Miłosierdzia w niedzielę, 11 października, rozpoczęły się diecezjalne obchody Dnia Dziecka Utraconego.

Do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach przybyli rodzice i rodziny, których dzieci zmarły, aby wspólnie zawierzać je Bożemu Miłosierdziu. W niedzielne popołudnie łagiewnickie Sanktuarium zgromadziło tych, którzy opłakują swoje dzieci. Po modlitwie Koronką do Bożego Miłosierdzia uczestnicy diecezjalnych obchodów Dnia Dziecka Utraconego zgromadzili się przy stole eucharystycznym na Mszy św. dziękczynnej za dar życia. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił ks. kan. Józef Habina, kapelan Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie, duszpasterz chorych Archidiecezji Krakowskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję