Reklama

Turystyka

Perełka Balearów

Dwa największe liczące się miasta na Minorce rywalizują ze sobą od lat. Ciutadella ma nieco więcej mieszkańców i więcej do zwiedzania, ale to Maó jest stolicą wyspy.

Niedziela Ogólnopolska 1/2026, str. 60-61

[ TEMATY ]

podróże

Wojciech Dudkiewicz

Wciśnięty między inne budynki ratusz z barokową fasadą

Wciśnięty między inne budynki ratusz z barokową fasadą

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ciutadellę i Maó (po katalońsku, w hiszpańskim to Mahón) dzieli 40 km, ale „patrzą” na morze w przeciwnych kierunkach, odwracając się do siebie plecami. Rywalizacja trwa przynajmniej od czasu, gdy brytyjski gubernator przeniósł na początku XVIII wieku stolicę Minorki na drugą stronę wyspy. Ciutadella, leżąca w zachodniej części wyspy, nigdy się z tym nie pogodziła, ale to „wschodnie” Maó było teraz ważniejsze.

Miasto długo znajdowało się też w centrum burzliwej historii tej części Morza Śródziemnego, dużo bardziej niż Ciutadella, choć w lokalnych proporcjach; na Majorce, największej wyspie Balearów, zawsze działo się dużo więcej. Długi i głęboki port w Maó – jeden z największych naturalnych portów na świecie – zapewniał ochronę kolejnym władcom miasta, ale był też atrakcyjnym celem dla wrogów, oferował bowiem korzyści ze strategicznego położenia.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W burzliwym centrum

Jak cała wyspa i archipelag miasto wielokrotnie zmieniało właścicieli, od Fenicjan i Kartagińczyków po Brytyjczyków i Francuzów. Mimo najazdów i zniszczeń potrafiło podnosić się z upadków i kryzysów. Rozwój urbanistyczny Maó przyśpieszał i osiągnął szczyt świetności w XVIII wieku.

Reklama

Minorka, w tym szczególnie jej południowo-wschodnia część, zyskała na rywalizacji Anglików i Brytyjczyków. Po wyparciu w 1756 r. tych pierwszych przez drugich po morskiej bitwie pod Port Mahón Minorka – gdzie w pobliżu Maó wybudowano modelowe miasto garnizonowe Georgetown (dzisiaj Es Castell) – zyskała też francuski odpowiednik w pobliskim Sant Lluís.

Francuzi kontynuowali budowę infrastruktury, w tym dróg, zapoczątkowaną przez Brytyjczyków, która służy do dziś. Intensywny tranzyt z całego świata spowodował rozkwit portu i miasta. Nawet krótki spacer po starym centrum miasta pozwala dostrzec dziedzictwo XVIII-wiecznego stylu kolonialnego.

Miejsca spotkań

Wielu przyjezdnych rozpoczyna zwiedzanie Maó w miejscu, w którym się w nim pojawia, na dworcu autobusowym. To Placa de s’Esplanada, kiedyś teren defiladowy, dziś miejsce spotkań, targów, fiest i passeig – rytualnych przechadzek i spacerów. Obelisk przed budynkiem dawnych brytyjskich koszar przypomina o ofiarach hiszpańskiej wojny domowej.

Do centrum miasta zwiedzający trafi, jeśli pójdzie Carrer ses Moreses, a potem Carrer Hannover, mijając spory, wybudowany przez Brytyjczyków budynek Teatre Principal – miejskiej opery, bardzo zasłużonej dla hiszpańskiej kultury. Otwarta w 1829 r. opera była pierwszą tego typu instytucją w Hiszpanii. Jej wnętrze także dziś zachwyca złoceniami, czerwonym pluszem i perfekcyjną akustyką.

Uwagę turystów przyciągają eleganckie łukowe okna domów przy Carrer Hannover, chyba najbardziej eleganckiej ulicy handlowej miasta, oraz kołatki z brązu na drzwiach. Zakupy w tutejszych sklepikach – np. skórzanych butów i torebek – to niezły, ale także nienajtańszy pomysł.

Muzyka z kadzidłem

Reklama

Z Hannover już tylko rzut beretem do głównego placu – Placa Constitucio, na którym stoją budynek ajuntamentu, czyli ratusza, neoklasycystycznego z elementami barokowymi i czerwoną fasadą loży strażników (Principal de Guardia), i dominujący kościół Santa Maria z majestatyczną, neogotycką fasadą.

Jego wnętrze kryje monumentalne organy z XIX wieku, liczące aż 3 tys. piszczałek. Ich potężny dźwięk można docenić w czasie letnich koncertów. Muzyka miesza się z zapachem kadzidła i chłodem kamiennych murów, co stwarza niesamowitą atmosferę.

Jeśli pójdziemy Carrer Isabel II, odchodzącą od Placa Constitucio, obok ratusza, dotrzemy w końcu do Museo de Menorca, pokazującego m.in. znaleziska archeologiczne z osad epoki brązu, które zostały odkryte na wyspie. Muzeum powstało w przebudowanych krużgankach Kościoła Sant Francesco, łączącego elementy gotyku i baroku. Z tarasu przy kościele widać port.

Targ z życiem

Port widać także z okolic ratusza, skąd warto dojść na Placa del Carme i do Església del Carme – kościoła poświęconego Matce Bożej z Góry Karmel, patronce żeglarzy. Kościół zdobią bezcenne obrazy i piękne witraże. Sąsiednie krużganki Klasztoru Karmelitek, do którego kiedyś należał, po zniszczeniach w czasie wojny domowej przebudowano i przekształcono w halę targową i ekspozycję muzealną.

Ciekawym budynkiem jest pobliski tętniący życiem targ rybny (Mercado de Pescado), zbudowany na szczycie starego wału obronnego z XVIII wieku. To miejsce zakupów – ryb, owoców morza, tapasów – i spotkań towarzyskich. Z targu schodami można zejść na nadbrzeże; warto, bo port to serce tego miasta.

Reklama

Na Minorkę i do Maó można dostać się samolotem – lotnisko usytuowane jest w pobliżu stolicy – lub promem, np. z Barcelony – morska podróż trwa 8 godzin, a kosztuje kilkadziesiąt euro. W sezonie warto wsiąść na łódź wycieczkową: widok od strony morza na Maó, położone częściowo na klifie, jest niezapomniany.

Brytyjskie umocnienia

U wejścia do portu, na Cyplu La Mola, najbardziej wysuniętym na wschód punkcie Hiszpanii, dokąd można dojechać autem, gdy objedzie się zatokę, mieściła się przez lata baza wojskowa. Dziś Twierdza La Mola, gdzie w czasie wojny domowej i po niej mieściło się więzienie wojskowe o złej sławie, jest muzeum i atrakcją turystyczną.

Oglądać można ogromne działa Vickersa kalibru 381 mm, które strzelały po raz ostatni w ubiegłym wieku. Po drugiej stronie zatoki portu znajdują się pozostałości po Fort Sant Felip, zbudowanym przez Brytyjczyków, jednym z najpotężniejszych systemów obronnych w Europie.

Ciekawy jest pieszy wypad z Maó wzdłuż portu i zatoki w stronę zrujnowanej dziś fortecy. Na wprost niej, po drugiej stronie małej zatoczki, znajduje się siedmioboczny Fort Marlborough, o którym zapomnieli wandale. Dziś odrestaurowany cieszy oko miłośników fortyfikacji.

Na biało

Okolice Maó są godne zwiedzania nie tylko ze względu na fortyfikacje. Kilka kilometrów od Maó znajduje się wspomniane wcześniej Sant Lluís, miasto założone przez Francuzów i nazwane na cześć króla Ludwika XV. Zachwyca bielonymi wapnem domami. Warto zwrócić uwagę na kwadratowy plac centralny – Sa Creu z Kościołem św. Ludwika (na fasadzie herb Królestwa Francji), 30-metrową dzwonnicą i ratuszem, miejsce tradycyjnych targów, a także na wiatrak Molí de Dalt (Młyn Górny), w którym umieszczono muzeum etnograficzne.

Znaną i lubianą miejscowością wypoczynkową, z której Minorkanie są szczególnie dumni, jest położona nieco na południe Binibeca Vell – dawna wioska rybacka. Jest całkowicie biała. Zaszczepiono tu nowy styl architektury nadbrzeżnej, w którym dominują bielone domki zamiast betonowych hoteli. Miał on duży wpływ na kierunek turystyki nie tylko w tej okolicy.

2025-12-30 11:57

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy warto pojechać do Gruzji?

Odpowiedź jest oczywista. Jak tylko trafi się Wam okazja, nie zastanawiajcie się ani chwili. Wylądujecie bowiem w krainie baśniowej, ulepionej z gór, jezior i morza w mieszance, która uderza do głów jak mocne wino z sielskiej Kachetii.

Na czym polega urok tego kraju? Na czymś nieuchwytnym, bo Gruzja jest nieoczywista, tajemnicza, wymykająca się łatwym porównaniom. Zauroczą się więc Gruzją miłośnicy zarówno dobrej kuchni, wina i biesiad, jak i sportów ekstremalnych czy smaganych górskich wiatrem przestrzeni. A Polacy odnajdą tu wiele elementów, które mogą posłużyć do ukucia nowego porzekadła: Polak, Gruzin – dwa bratanki...
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: niech Maryja wyjedna nam dar umiłowania Kościoła

2026-05-13 10:23

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Vatican Media

„Prośmy Maryję Pannę, aby wyjednała nam ten dar: niech wzrasta w nas wszystkich miłość do Świętej Matki Kościoła” - zachęcił Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Katechezą zatytułowaną „Maryja Panna - wzór Kościoła” papież zakończył omawianie konstytucji dogmatycznej Lumen gentium Soboru Watykańskiego II.

Sobór Watykański II zechciał poświęcić ostatni rozdział Konstytucji dogmatycznej o Kościele Najświętszej Maryi Pannie (por. Lumen gentium, 52-69). „Doznaje Ona czci jako najznakomitszy i całkiem szczególny członek Kościoła oraz jego typiczne wyobrażenie i najdoskonalszy wzór w wierze i miłości” (n. 53). Słowa te zachęcają nas, do zrozumienia, w jaki sposób w Maryi - która pod działaniem Ducha Świętego przyjęła i zrodziła Syna Bożego, który przyszedł w ciele - można rozpoznać zarówno wzór, jak i najdoskonalszego członka oraz Matkę całej wspólnoty eklezjalnej.
CZYTAJ DALEJ

Majowe podróże z Maryją: Brodnica. U Niepokalanej w cieniu brodnickiego „Klasztorku”

2026-05-13 20:50

[ TEMATY ]

Brodnica

Majowe podróże z Maryją

FB/Klasztorek Brodnica

Obraz Matki Bożej w Brodnicy

Obraz Matki Bożej w Brodnicy

To już prawie połowa naszego pielgrzymowania szlakiem franciszkańskich sanktuariów maryjnych. Zostawiamy za sobą krainy południowej Polski, by udać się na północ, do Brodnicy – miasta, w którym historia krzyżackich murów spotyka się z franciszkańską łagodnością. W samym sercu miasta, w kościele pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, zwanym przez mieszkańców czule „Klasztorkiem”, Maryja od wieków czuwa nad tym regionem. Sanktuarium to, ufundowane w XVIII wieku przez Józefa Pląskowskiego i jego żonę Rozalię, do dziś pozostaje duchową latarnią dla Ziemi Michałowskiej.

Gdy wchodzimy do barokowego wnętrza brodnickiej świątyni, nasze oczy kierują się ku prezbiterium. Na bocznej ścianie odnajdujemy wyjątkowy, siedemnastowieczny obraz Matki Bożej Królowej Aniołów. Maryja z Dzieciątkiem, adorowana przez niebiańskie zastępy, patrzy na nas z wizerunku umieszczonego w ozdobnej, roślinnej ramie. Choć świątynia nosi wezwanie Niepokalanego Poczęcia, to właśnie ten wizerunek przypomina nam o królewskiej godności Maryi, która jako Matka Syna Bożego jest bliska każdemu człowiekowi. Brodnica to także znane w całym regionie Sanktuarium św. Antoniego z Padwy, którego kult – tak silnie franciszkański – nierozerwalnie splata się tu z czcią oddawaną Matce Bożej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję