Reklama

Niedziela Przemyska

Humniska straciły pasterza

Pan zapragnął, by ten pokorny i skromny kapłan zajął przygotowane dla niego mieszkanie. Zapragnął go mieć u siebie.

Niedziela przemyska 4/2026, str. IV

[ TEMATY ]

pogrzeb kapłana

Mateusz Ochala

Przez dwa dni wierni i kapłani modlili się przy trumnie ks. Juliana

Przez dwa dni wierni i kapłani modlili się przy trumnie ks. Juliana

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W wieku 66 lat, 29 grudnia ub.r., zmarł nagle ks. Julian Tarnawski, proboszcz parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Humniskach. W pamięci wiernych i przyjaciół pozostanie jako gorliwy i troskliwy duszpasterz, mający dla każdego otwarte serce i szukający w ludziach tego, co najpiękniejsze.

Nasze życie wieczne rozpoczyna się teraz. Nie po śmierci! Śmierć to przejście. Człowiek jest istotą, która zmartwychwstaje. Zmartwychwstaje nie tylko na końcu życia, ale zmartwychwstaje także w ciągu całego swojego życia. Zmartwychwstawanie towarzyszy człowiekowi co dzień, co godzina. Życie – śmierć – zmartwychwstanie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Życie naznaczone chorobą i cierpieniem

Sześćdziesiąt sześć tal temu rozpoczęła się droga ku zmartwychwstaniu ks. Juliana. Patrząc na tabelę służbową, nie znajdziemy tam wielu parafii. Pozostała tylko jedna – Humniska. Jako ciekawostkę można dodać, że ks. Julian to ostatni z kapłanów naszej diecezji, który całe swoje życie przeżył w jednej parafii – najpierw jako wikary, potem proboszcz.

Życie ks. Juliana naznaczone było chorobą i cierpieniem. O tym, że jest ciężko chory, było wiadomo od dawna. W tej bożonarodzeniowej, radosnej atmosferze przyszło nam przeżywać śmierć i pogrzeb naszego współbrata ks. Juliana Tarnawskiego, który odszedł nagle do Pana – 29 grudnia, gdy w kościołach stacyjnych zakończyliśmy Rok Jubileuszowy, rok łaski.

Reklama

Jadąc w Sylwestra na pogrzeb, mijaliśmy w poszczególnych miejscowościach rozświetlone choinki i lampki. W Humniskach było smutno – żadnych kolorowych światełek. To znak solidarności parafian z żałobnym nastrojem tego dnia. Trzeba im za to oddać uszanowanie i ukazać jako ludzi solidarnych, czujących powagę chwili.

W Eucharystii dziękowaliśmy Bogu Ojcu za życie, za powołanie ks. Juliana, który ponad 40 lat spędził w Humniskach. Dziękujemy za wszelkie dobro, jakie uczynił w swoim ziemskim życiu jako człowiek i ksiądz. Dziękuję szczególnie za to dobro, które jest nieznane, bo zostało zrobione bardzo skromnie, bez rozgłosu.

Bóg je widział i ono okaże się teraz cenniejsze niż cokolwiek innego. Za życia byłeś bardzo podobny do proroka Samuela. Zawsze jakby z dala, z pewnego dystansu, a mimo to bywałeś blisko ludzi i ich spraw, i szybko starałeś się zająć miejsce gdzieś obok, aby zawsze być na bieżąco w Bożych planach.

Przeszedł do nowego życia

Przy trumnie śp. ks. Juliana palił się paschał, który jest światłem i oświeca drogi naszego życia. Bóg dokonał zbawienia świata i nam wskazuje drogę. On streścił całe swoje życie jednym zdaniem: „Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat. Znowu opuszczam świat i idę do Ojca”. My także wyszliśmy z ręki Ojca, przyszliśmy na ten świat. Mamy tu na ziemi różne zadania do spełnienia. Gdy je wypełnimy, powrócimy do Ojca. Ksiądz Julian widocznie spełnił już swoje zadania powierzone mu przez Boga i przeszedł do nowego życia

Reklama

Oprócz duchowej troski o dusze parafian, jego troską była świątynia. Jedna z najstarszych w diecezji wymagała częstych zabiegów i troski. Mimo swoich dolegliwości troszczył się o nią, czego dowodem jest jej piękno zachwycające pielgrzymów i będące dumą parafian.

Życie i historia Jezusa Chrystusa nie zakończyła się jednak Wielkim Piątkiem, ale zwycięstwem zmartwychwstania w niedzielę wielkanocną. Wierzymy Jego słowu, które przed chwilą było uroczyście proklamowane i nam zostało przypomniane: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem, kto wierzy we Mnie, choćby i umarł, żyć będzie”. A my w naszym życiu: głosimy śmierć Twoją Panie, wyznajemy Twoje zmartwychwstanie, i oczekujemy Twego przyjścia w chwale!

Życie kapłana według Najświętszego Serca Pana Jezusa powinno być przedłużeniem Mszy św., a śmierć ostatnią Mszą, która zakończy na ziemi Jego adorację, dziękczynienie, modlitwę, wołanie o miłosierdzie w jedności z Jezusem składającym siebie w całopalnej ofierze na krzyżu i na ołtarzach.

Wiara, której świadkiem jest ten wielkanocny paschał, mówi nam, że życie człowieka spełnia się dopiero w Bogu! Dlatego ta świeca wielkanocna mówi nam o przejściu – przejściu od niespełnienia do spełnienia. Musimy i my także czekać na spotkanie, do którego wszyscy dążymy, dla którego wszyscy żyjemy.

Księże Julianie, proboszczu, dziekanie

Reklama

Kapłan to alter Chrystus. Kapłan to drugi Chrystus. Za to, że w Tobie Chrystus był dla kapłanów, że był Chrystusem radości, za to że ten Chrystus kochał, że był Chrystusem dźwigającym zbawczy krzyż, za to, że jak Chrystus nie bałeś się powiedzieć i twardych słów, i za to, że wszystkim pokazywałeś Boga. Bogu i tobie niech będą dzięki. A cokolwiek nie było Chrystusowe, niech Pan oczyści swoim miłosierdziem, a my ze swej strony będziemy modlić się od serca i do skutku, to jest dotąd, aż będziesz cieszył się życiem wiecznym w niebie.

Zanim powiemy „Amen”, szczerze trzeba jeszcze powiedzieć jedno: Będzie cię brakowało. Będzie cię naprawdę bardzo brakowało! Nie mam wątpliwości, że każdy ma jakieś swoje osobiste wspomnienie związane z ks. Julianem. Być może jest to chrzest, spowiedź, Komunia św. Być może krótka rozmowa czy podniesienie na duchu.

My wszyscy w naszych modlitwach prosimy Serce Jezusa, które jest hojne dla wszystkich, którzy je wzywają – niech będzie dla ciebie nagrodą i radością przez całą wieczność.

Ks. dr Julian Tarnawski urodzony 23 lutego 1959 r . w Przeworsku, święcenia kapłańskie przyjął 24 czerwca 1984r. Od tego czasu posługiwał w parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Humniskach, najpierw w charakterze wikariusza, a następnie proboszcza. Od 2019 r. był dziekanem dekanatu Grabownica, a od 2023 r. honorowym kanonikiem Brzozowskiej Kapituły Kolegiackiej. Zmarł 29 grudnia 2025 r. Życzeniem kapłana, zapisanym w testamencie, było pochowanie na cmentarzu w Humniskach, wśród swoich parafian.

2026-01-20 14:17

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zostawiłeś tu swój dom

Pan Bóg powołał do siebie ks. Piotra Rymarowicza, proboszcza parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Trepczy. Miał zaledwie 58 lat.

Kapłan odszedł 10 maja – zbyt wcześnie, nieoczekiwanie, zaskoczył nas wszystkich. Może jedynie on sam to przeczuwał, bo w zamiarze Pana Boga taki był plan. Ksiądz Piotr Rymarowicz urodził się 18 czerwca 1964 r. Został wyświęcony na kapłana 16 czerwca 1991 r. Pełnił funkcję wikariusza w parafiach: Łańcut – Chrystusa Króla, Przemyśl – Błonie, Krosno – św. Piotra i św. Jana z Dukli, Iwonicz i Krosno – Fara. W latach 1999 – 2005 był kapelanem Szpitala Wojewódzkiego w Przemyślu i jednocześnie (2000 – 2005) proboszczem parafii św. Józefa Sebastiana Biskupa w Przemyślu. Od 2005 r. pełnił funkcję proboszcza parafii w Trepczy.
CZYTAJ DALEJ

Lekarz z powołania

Cmentarz w Zagórzu należy do największych i najstarszych nekropolii w Sosnowcu. Spoczywa na nim wiele pokoleń mieszkańców zasłużonych dla rozwoju miasta oraz Zagłębia. Wśród wielu grobów sosnowieckich intelektualistów są groby znanych lekarzy. Wymienić tu należy grób rodziny Wrzosków, w którym spoczywa znany w całym kraju i na świecie prof. med. Adam Wrzosek. Niedaleko od podupadającej kapliczki - grobowca rodziny Wrzosków, przy tej samej alejce znajduje się grób innego lekarza - Aleksandra Widery.

Dziś postać ta nie byłaby znana, gdyby nie powieść Stefana Żeromskiego rozgrywająca się w Zagłębiu Dąbrowskim, a zatytułowana Ludzie bezdomni. Powieść ukazała się drukiem na rok przed śmiercią Widery, a losy głównego bohatera dr. Tomasza Judyma zbiegają się z działalnością i sytuacją życiową Aleksandra. Stąd powszechne mniemanie, iż dr Widera był pierwowzorem Judyma. Aleksander Widera znany był z tego, iż z wielkim oddaniem i gorącym sercem spieszył z pomocą chorym robotnikom i górnikom Sosnowca oraz biedakom z Zagórza. Zmarł w wieku 35 lat. Nie założył rodziny. Nie pozostawił po sobie najbliższych. Dlatego też grobowiec na zagórskim cmentarzu wybudowany został kilka lat po jego śmierci staraniem dyrekcji sosnowieckiego oddziału Towarzystwa Lekarskiego. Wydaje się, że wybudowanie grobowca było wynikiem ukazania się w roku 1900 powieści Stefana Żeromskiego Ludzie bezdomni. "Zmieniające się czasy, rewolucyjne utarczki z początku XX w., I wojna światowa, II wojna światowa, później odbudowa kraju sprawiły, że o doktorze Widerze i jego grobie prawie zapomniano. Wprawdzie starzy mieszkańcy Zagórza opowiadali, że na cmentarzu jest pochowany słynny doktor, to jednak po upływie prawie całego wieku nikt tym grobem się nie opiekował" - wyjaśnia dr Emilian Kocot. Przełom nastąpił w roku 1996, kiedy w prasie ukazał się artykuł o tym, że wandale przewrócili okazały krzyż z czarnego marmuru na grobie doktora Aleksandra Widery. Wówczas Zarząd Sosnowieckiego Koła Polskiego Towarzystwa Lekarskiego z proboszczem parafii św. Joachima, ks. Stanisławem Kocotem, i Zarządem Cmentarza postanowili odrestaurować zniszczony działaniami atmosferycznymi i rękami wandali grobowiec. W aktach parafialnych odnaleziono akt zgonu doktora Aleksandra Widery. Odbudowano rozsypujące się fundamenty grobowca, na nowo ustawiono na wysokim cokole przewrócony, lecz na szczęście nieuszkodzony krzyż. Na płycie nagrobkowej umieszczono granitową tablicę z napisem: "Dobro człowieka najwyższym prawem. Doktorowi Judymowi i ku pamięci potomnym Sosnowieckie Koło Polskiego Towarzystwa Lekarskiego w 90. rocznicę powstania Towarzystwa Lekarskiego Zagłębia Dąbrowskiego 1997 r.". 20 listopada 1997 r. biskup sosnowiecki Adam Śmigielski SDB poświęcił odnowiony grobowiec. Uroczystość zgromadziła liczne grono lekarzy z całego Zagłębia oraz władze miasta. Grobowiec doktora Widery znajduje się przy tej samej alei, co zbiorowa mogiła robotników poległych w 1905 r. podczas strajku w Hucie Katarzyna w Sosnowcu. Nieco dalej, w kierunku wschodnim, po prawej stronie z daleka widać wysoki, z czarnego marmuru krzyż spoczywający na granitowym bloku. Widnieje tam napis: "Śp. Aleksander Widera - lekarz zakładów Towarzystwa Sosnowieckiego. Zm. D. 29 maja 1901 r. w wieku lat 35. Śp. Janina Widera. Zm. D. 18 października 1897 r. przeżywszy lat 18". Dawniej na płycie nagrobnej znajdowały się w narożach cztery graniaste, wysokie cokoły z piaskowca połączone grubym, stalowym, ozdobnym łańcuchem. Dzisiaj grobowiec ten jest jednym z pomników kultury i przypomina o szczytnych hasłach zawodu lekarskiego. Oby znalazło się jak najwięcej naśladowców doktora Widery.
CZYTAJ DALEJ

Biwak ojca z dzieckiem

2026-04-30 14:40

Boyarkina Marina/Fotolia.com

Kiedy Andrzej Cwynar zobaczył, że jego syn z wypiekami na twarzy czeka na kolejne spotkanie… ale nie z nim, tylko ze skautowym akelą, zrozumiał, że “tak nie może być”. Tak narodził się pomysł biwaków ojca i dziecka, weekendów, które od 2017 roku pomagają odzyskać najważniejszą relację w życiu.

Z tej potrzeby odzyskania relacji narodził się pierwszy biwak. Siedmiu ojców, siedmiu synów, ognisko, gra terenowa, wspólne gotowanie, namioty. - Chciałem, żeby mój syn przeżywał przygody ze mną. Żeby wspominał mnie, a nie kogoś innego – mówi Andrzej Cwynar, inicjator wydarzenia oraz założyciel Fundacji “Dla Rodziny”. .
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję