Chór powstał z inicjatywy śp. Walerii Okoń, ówczesnej dyrektor szkoły w Łukowej. Początkowo był to niewielki chór szkolny, tworzony z potrzeby serca i pasji kilku osób, bez wielkich ambicji scenicznych, ale z ogromnym przekonaniem, że muzyka ma moc kształtowania charakterów. Z biegiem lat „Harmonia” rozwijała się, poszerzała repertuar, zdobywała doświadczenie i zaufanie słuchaczy, stając się jednym z najważniejszych zespołów chóralnych regionu oraz trwałym elementem życia kulturalnego i duchowego gminy Łukowa.
Reklama
Uroczystości jubileuszowe, które odbyły się 7 lutego, rozpoczęły się w sposób najbardziej naturalny dla „Harmonii” – modlitwą. Msza św. dziękczynna w kościele parafialnym zgromadziła chórzystów obecnych i byłych, ich rodziny, zaproszonych gości oraz całą lokalną wspólnotę. Do modlitwy zapraszał proboszcz parafii ks. Waldemar Kostrubiec, podkreślając, że czterdzieści lat istnienia chóru to czas zarówno radości, jak i doświadczeń trudnych, które kształtują charakter: – Chcemy Panu Bogu dziękować za wszystko, co było dobre i co było trudne – mówił kapłan. – Bo radosne chwile zachęcają, a te trudne sprawiają, że człowiek staje się bardziej odporny i bardziej stanowczy. Dziękujemy za to, że chór „Harmonia” ma czas i chęć wielbić Pana Boga i razem cieszyć się radością ze śpiewania – zaznaczył. Te słowa dobrze oddają ducha zespołu, który od początku swojej działalności łączył wymiar artystyczny z duchowym. „Harmonia” nigdy nie była tylko chórem koncertowym. Od samego początku była wspólnotą, w której śpiew stawał się modlitwą, a muzyka – drogą formacji serca.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Homilię podczas jubileuszowej Eucharystii wygłosił pochodzący z Łukowej ks. Robert Strus, proboszcz parafii katedralnej w Zamościu. Odwołując się do słów Cypriana Kamila Norwida, wskazał na głęboką prawdę, która przez cztery dekady realizowała się w historii chóru: – Piękno na to jest, by zachwycało do pracy, a praca by się zmartwychwstało. historia chóru „Harmonia” to nie tylko historia koncertów, nagród i sukcesów artystycznych. To przede wszystkim historia ludzi, którzy prosili o mądrość serca, o wrażliwość i zdolność kształtowania młodych dusz przez piękno muzyki i śpiewu – mówił kapłan.
Trudno o trafniejsze podsumowanie czterdziestu lat działalności zespołu. Przez „Harmonię” przewinęły się setki dzieci i młodych ludzi. Jedni spędzili w chórze kilka lat, inni niemal całe dzieciństwo i młodość. Wszyscy jednak zostali naznaczeni doświadczeniem wspólnej pracy, systematyczności, odpowiedzialności za drugiego człowieka i za wspólne dzieło.
Reklama
Początki chóru sięgają połowy lat osiemdziesiątych. Jak wspomina dyrygent zespołu Sławomir Kuczek, pomysł jego powołania narodził się w głowie jego mamy – śp. Walerii Okoń, ówczesnej dyrektorki szkoły i polonistki, która doskonale rozumiała rolę kultury w wychowaniu młodego człowieka: – Moja mama przykładała ogromną wagę do szkolnych apeli i uroczystości – wspominał dyrygent. – Zamarzyła, by chór uświetniał te wydarzenia. Dla mnie „Harmonia” to pasja – moja i całej rodziny. Przez czterdzieści lat przewinęło się tutaj bardzo wiele pokoleń – mówił. To właśnie Waleria Okoń stała się duchową matką zespołu – osobą, która uwierzyła, że nawet w niewielkiej wiejskiej gminie może powstać chór na wysokim poziomie artystycznym. Jej wizja została nie tylko zrealizowana, ale i wielokrotnie przekroczona.
O randze chóru jako ambasadora kultury mówiła dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Łukowej Wiesława Kubów. Zwracała uwagę, że „Harmonia” od lat stanowi wizytówkę gminy – nie tylko na poziomie lokalnym, ale ogólnopolskim i międzynarodowym: – Chór koncertował w całej Polsce, zdobywając ponad sześćdziesiąt prestiżowych nagród, występował od Bałtyku po Tatry, a także poza granicami kraju – na Litwie i Ukrainie. Repertuar zespołu obejmuje muzykę sakralną, patriotyczną, maryjną i papieską, a także wymagające utwory wielogłosowe, które wymagają ogromnej dyscypliny i pracy. To jest szkoła systematyczności, odpowiedzialności i wrażliwości na piękno – podkreślała dyrektor GOK. – Dom kultury jest tu otwarty codziennie. Próby są częste, żmudne, wymagające. Ale to właśnie dzięki nim młodzież rozwija się nie tylko muzycznie, ale też jako ludzie – powiedziała.
Szczególnym świadectwem tej formacji są głosy samych chórzystów. Dla Leny Ćwikły chór stał się przestrzenią rozwoju: – Chór jest dla mnie wszystkim – mówiła. – Dzięki niemu odnalazłam swoją pasję i mogę się rozwijać. Podobnie swoją przygodę z „Harmonią” opisuje Laura Ostasz, która śpiewa w chórze od kilku lat: – Bardzo lubię tu przychodzić. Śpiew sprawia mi ogromną przyjemność – podkreślała.
Reklama
Znaczenie chóru dla całego powiatu podkreślał starosta biłgorajski Andrzej Szarlip, składając gratulacje z okazji jubileuszu: – Chór „Harmonia” rozsławia nie tylko gminę Łukowa, ale cały powiat biłgorajski. Jest to zespół o ogromnym potencjale, który ubogaca życie kulturalne, społeczne i religijne – mówił.
Nie mniej emocjonalnie o chórze mówił wójt gminy Łukowa Stanisław Kozyra, nazywając „Harmonię” dumą gminy i podkreślając rolę dyrygenta jako „człowieka orkiestry”: – Czterdzieści lat minęło jak z bicza strzelił. A dziś widzimy, że to, w co kiedyś wierzyliśmy, naprawdę się ziściło – dodał.
Po Eucharystii delegacja chóru udała się na cmentarz parafialny, by złożyć kwiaty na grobie śp. Walerii Okoń – założycielki zespołu. Ten gest był czytelnym znakiem pamięci i wdzięczności wobec osoby, bez której „Harmonia” nigdy by nie powstała. Dalsza część jubileuszu odbyła się w Gminnym Ośrodku Kultury, gdzie zaprezentowano film dokumentujący czterdzieści lat działalności chóru. Były wspomnienia, wzruszenia, okolicznościowy tort i część integracyjna – bo „Harmonia” od zawsze była wspólnotą, która potrafi świętować razem.
Czterdzieści lat „Harmonii” to dowód na to, że kultura wysoka może rodzić się i rozwijać także w małych miejscowościach. I że jeśli ktoś z pasją i wiarą podejmie trud pracy z młodymi ludźmi, owoce tej pracy będą procentować przez pokolenia.
