Francuski pisarz podąża śladami Nicolasa Bouviera, który 70 lat wcześniej podróżował po Iranie szacha Rezy Pahlawiego. Kraj, do którego przybył w 2022 r., był już zupełnie innym miejscem. Po śmierci Mahsy Amini, dziewczyny zakatowanej przez policję obyczajową za noszenie nietolerowanego stroju, Iran ogarnęły protesty. Kobiety zrzucały chusty i sprzeciwiały się władzy ajatollahów. Cenne są jego kontakty z ludźmi, obserwacje codzienności. Wyłonił się z nich obraz państwa, w którym fundamentalizm władzy trudno pogodzić z aspiracjami, głodem wolności obywateli. Oczywiście na początku roku, po fali protestów i krwawych represji, nie mówiąc już o wybuchu wojny, sytuacja niepomiernie się skomplikowała, niemniej jednak książka w ciekawy sposób przybliża nam Iran. Pewne rzeczy pozostają niezmienne. /j.k.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
