Według szacunków, spora grupa Polaków, w tym także dzieci, cierpi na anemię. Nawet co czwarta kobieta zmaga się z anemią, a powodem jej występowania często jest niedobór żelaza, które jest niezbędne do życia i sprawnego funkcjonowania organizmu. Nie tylko transportuje ono tlen, ale pełni wiele kluczowych funkcji w reakcjach i procesach zachodzących w organizmie. W tym przy wytwarzaniu hormonów, neuroprzekaźników czy enzymów. Krew w anemii nie jest wystarczająco bogata w żelazo, a tym samym nie jest dotleniona, stąd pojawiają się objawy osłabienia i nie tylko.
Najczęstszym objawem anemii jest zmęczenie, zwykle takie, które nie przechodzi po odpoczynku. Osoby z niedokrwistością szybciej się męczą, mogą odczuwać zadyszkę, duszności, osłabienie mięśni, a także nawet arytmię czy kołatanie serca. Mogą pojawić się u nich uczucie zimna, bladość skóry, bóle głowy, wypadanie włosów, łamliwość paznokci czy ich odkształcanie, szumy uszne, apatia, gorsza pamięć, potliwość, a nawet obniżenie odporności czy objawy depresyjne.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Przyczyn anemii jest sporo, najczęściej są to niedobory: żelaza, witamin z grupy B, zwłaszcza B12, B6, B9, witaminy C, miedzi, cynku, rzadziej innych mikroelementów, np. manganu. Mogą one wynikać nie tylko z nieodpowiedniej diety, zwłaszcza zbyt przetworzonej czy wegańskiej. U kobiet często wystarczającą przyczyną jest obfita menstruacja. Do innych przyczyn należą choroby, w tym jelit, np. celiakia, niewydolność nerek, serca i inne, infekcje i pasożyty. Jedną z możliwych przyczyn jest też niedokwaszenie żołądka, w tym częste stosowanie leków takich jak inhibitory pompy protonowej. Inne leki także mogą zaburzać wchłanianie żelaza, np. popularny lek na cukrzycę.
Należy sprawdzić nie tylko poziom żelaza, ale też przynajmniej morfologię krwi. Dobrze jest zbadać poziom ferrytyny, witaminy B12 czy kwasu foliowego. W długotrwałej anemii należy poszukać także chorób na tle zapalnym czy dobadać transferrynę, TIBC, czyli zdolności wiązania żelaza. Warto obserwować objawy także u dzieci i osób starszych.
Należy postawić na dobrej jakości mięso, podroby, świeże warzywa i owoce oraz nieprzetworzoną żywność dobrej jakości bogatą w żelazo i inne składniki odżywcze. Numerem jeden będzie wątróbka – najlepsza gęsia. Całkiem sporo żelaza zawierają pestki dyni, otręby, siemię lniane, kakao, natka pietruszki czy koper. Do cenniejszych jego źródeł należą: jaja, soja, kasza jaglana, orzechy, migdały, soczewica, ostrygi, szpinak. Z superfoods naturalnych warto zastosować algi, czyli spirulinę i chlorellę. Znacznie lepiej wchłanialne są produkty pochodzenia zwierzęcego. Powinno się codziennie dbać o poziom witaminy C, zwłaszcza przy posiłku, np. spożywać wątróbkę w towarzystwie wody z cytryną czy kiszonek. Najlepiej nie popijać posiłków herbatą czy kawą, gdyż zmniejszają wchłanianie żelaza. Warto nie łączyć powyższych produktów z nabiałem oraz fitynianami zawartymi np. w strączkach i zbożach czy soi; produkty zawierające kwas fitynowy warto moczyć w wodzie przed gotowaniem. Korzystnie mogą działać kiszonki, zwłaszcza zakwas z buraka.
Reklama
Zwiększone zapotrzebowanie na żelazo mają kobiety miesiączkujące oraz te w ciąży. Powinny one dostarczać organizmowi ok. 8 miligramów żelaza na dobę. Mężczyźni – ok. 6 miligramów.
Należy udać się do specjalisty, który zleci dodatkowe badania, a w razie konieczności przepisze żelazo czy witaminy. Lepiej wchłania się żelazo helatowane, o powolnym uwalnianiu. Duże dawki żelaza mogą powodować bóle brzucha czy zaparcia, a jego nadmiar może nawet ograniczać wchłanianie. Z naturalnych substancji dobrze sprawdzają się połączenia wyciągów ziołowych z żelazem i witaminami, np. Floradix. Korzystnie w anemii działają witaminy, zwłaszcza z grupy B, C, cynk, miedź, probiotyki, colostrum, laktoferyna, algi, a także zioła typu pokrzywa.
Potrawy bogate w żelazo
Napój przy anemii: miksujemy garść natki pietruszki z sokiem z cytryny oraz łyżeczką miodu i szklanką wody.
Smoothie: miksujemy kiwi, garść liści pokrzywy, szklankę wody lub soku pomarańczowego oraz kilka kropel cytryny.
Pasta do kanapek: rozgniatamy awokado z czosnkiem oraz solą i odrobiną soku z cytryny.
Pesto: liście szczawiu, pokrzywy lub natki pietruszki miksujemy z oliwą oraz solą, pieprzem i orzechem włoskim.
Chleb gryczany: 500 g niepalonej kaszy gryczanej moczymy w 700 ml wody przez ok. 20 godzin, następnie dodajemy łyżeczkę soli, blendujemy i pieczemy w piekarniku ok. godziny. Można dodać siemię lniane (ok. 3 łyżek) lub posypać chlebek makiem.
