Reklama

Niedziela Częstochowska

Miejsce przy Chrystusie

Marzeniem naszej wspólnoty było zbudowanie sceny ewangelicznej ukazującej Pana Jezusa z Samarytanką przy studni Jakuba – mówi ks. Michał Jaskuła, proboszcz Parafii Zesłania Ducha Świętego w Lindowie.

Niedziela częstochowska 13/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Lindów

Karol Porwich/Niedziela

Abp Wacław Depo w rozmowie z młodymi

Abp Wacław Depo w rozmowie z młodymi

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Arcybiskup Wacław Depo 17 marca przewodniczył uroczystej Mszy św. w Lindowie. Podczas Eucharystii wprowadzone zostały relikwie św. Faustyny i bł. Stefana Wyszyńskiego, a młodzież przyjęła sakrament bierzmowania. Po zakończeniu Eucharystii uczestnicy uroczystości udali się do ogrodu różańcowego znajdującego się przy Kalwarii Lindowskiej, gdzie nastąpiło odsłonięcie i poświęcenie sceny ewangelicznej „Spotkanie Pana Jezusa z Samarytanką przy studni Jakuba”.

Przygotowanie

Wspólnota parafialna przygotowywała się do uroczystości podczas rekolekcji. – Nasze rekolekcje parafialne trwały właściwie dwa dni, a ten dzisiejszy, trzeci dzień był takim dopełnieniem – tłumaczy rekolekcjonista ks. Mariusz Bakalarz, rzecznik Kurii Metropolitalnej w Częstochowie. – Pierwszy dzień poświęcony był testamentowi, który pozostawiła św. Faustyna, a jest nim „spojrzenie” na Jezusa Miłosiernego. Drugi dzień przeznaczony był do zapoznania się z postacią prymasa Stefana Wyszyńskiego przez pryzmat jego trudnych doświadczeń, zwłaszcza mało znanej historii wojennej. Te dwie postacie łączyła właśnie biblijna scena przy studni Jakubowej, a my próbowaliśmy odczytać je w świetle słowa Bożego – wyjaśnia ks. Bakalarz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Święci i błogosławieni

Reklama

Dla wielu parafian wprowadzenie relikwii było wielkim przeżyciem. Święta siostra Faustyna Kowalska jest znana przede wszystkim jako głosicielka kultu Bożego Miłosierdzia oraz autorka Dzienniczka, w którym opisała swoje duchowe i mistyczne doświadczenia. Jak wskazują parafianie, „jej obecność w relikwiach na pewno będzie służyć zacieśnianiu więzi z Jezusem”. – Święta Faustyna jest dla mnie bardzo ważną postacią, mogę powiedzieć, że jestem w niej wręcz „zakochana”. A Dzienniczek s. Faustyny jest moją częstą lekturą. Dlatego cieszę się, że ona pozostanie tutaj z nami, właśnie w tych świętych relikwiach – ze wzruszeniem opowiada Józefa Szczepaniak.

Spuścizna po kard. Stefanie Wyszyńskim, prymasie Polski, może nie jest tak bardzo znana jak kult rozpropagowany przez św. Faustynę, ale jest niezwykle bogata i na pewno zasługuje na uwagę. Ma wymiar zarówno religijny, jak i historyczno-polityczny. Dziś bł. Stefan Wyszyński swoją obecnością w relikwiach na pewno będzie mógł strzec wierności zasadom i dawać przykład niezwykłej odwagi – chociażby tej, którą pokazał, działając w konspiracji.

Marzenie

– Marzeniem naszej wspólnoty parafialnej było zbudowanie sceny ewangelicznej ukazującej Pana Jezusa z Samarytanką przy studni Jakuba. Scena powstała w centralnym miejscu naszego ogrodu różańcowego i samej Kalwarii – w taki sposób, żeby nic jej nie przyćmiło. Ma ona wskazywać na Jezusa Chrystusa Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego – podkreśla ks. Michał Jaskuła, proboszcz Parafii Zesłania Ducha Świętego w Lindowie.

Reklama

Kalwaria w Lindowie to miejsce otwarte na wszystkich, którzy pragną tu zajrzeć. Dziś nie przybywają tu może liczne grupy, ale pojedynczych pielgrzymów można spotkać dość często. Na pewno jest to miejsce dobre do modlitwy, a nawet odpoczynku, podczas którego można zdobyć się na głębszą refleksję. Ksiądz Jaskuła w rozmowie z Niedzielą mówi o „pewnej ostrożności parafian w odwiedzaniu tego miejsca”, którą dostrzega. – Może to być spowodowane faktem, że przez wiele lat niektóre tereny przy plebaniach były niedostępne, a ludzie przyzwyczaili się do tego, żeby nie przeszkadzać księżom – konkluduje ks. Jaskuła.

Duma

Dorota Kabała zauważa, że we wrześniu bieżącego roku miną 3 lata od uroczystego poświęcenia Kalwarii w Lindowie. Powoli staje się ona też częścią tożsamości całej wspólnoty i wpisuje na trwałe w parafialny krajobraz. – Odprawiamy tu Drogę Krzyżową, mamy różne uroczystości, można zobaczyć pielgrzymów, którzy najczęściej przyjeżdżają do nas na rowerach. Przychodzą, modlą się, czasami pospacerują. To też jest dla nas bardzo ważne – podkreśla p. Dorota. – To jest nasz punkt modlitewny. Tu możemy się spotkać, wyciszyć, pomodlić, ale i odpocząć – zaznacza Emilia Trocha. I z dumą przyznaje: – Cieszymy się z tego, co tu mamy, bo takiego miejsca w okolicy nie ma. To my byliśmy w stanie, pod przewodnictwem naszego księdza proboszcza, zorganizować się i wybudować to dzieło. I to w tak małej parafii.

Dla Izabeli Krzejszczak z Koła Gospodyń Wiejskich w Stanisławowie Kalwaria w Lindowie jest wyjątkowym miejscem, w którego powstanie „lokalna społeczność włożyła wiele pracy i starań”. Wszyscy parafianie zgodnie podkreślają dużą determinację proboszcza, bez którego, jak mówią, „to miejsce by nie powstało”.

Reklama

Całe dzieło było okupione zarówno pracą fizyczną, jak i konkretnym wkładem finansowym. Niektórzy ludzie zwracają uwagę, że teraz Kalwaria ma większy niż wcześniej prestiż, i wskazują ten fakt jako jeden z powodów, dla których to miejsce jest szczególne. – Uważam, że jest to fajne miejsce do obcowania z Panem Bogiem. W wolnych chwilach można tam pochodzić lub się pomodlić, spędzając czas z Bogiem, a czasami z kolegami – podkreśla Dawid Kocot, który dostrzega korzyści w szerszej perspektywie.

Uroczystość

– Straszono nas śnieżycą i zimnem, a dzisiaj mogliśmy tutaj wyjść i przeżyć tę piękną scenę ewangeliczną, która została odczytana. Jest to też błogosławione połączenie tej sceny z Kalwarią, aby przypominało nam, kto jest dla nas wodą żywą i źródłem wody tryskającej ku życiu wiecznemu – powiedział abp Depo podczas uroczystości odsłonięcia i poświęcenia sceny ewangelicznej „Spotkanie Pana Jezusa z Samarytanką przy studni Jakuba”.

Metropolita częstochowski zwrócił uwagę, że „Kościół zawsze potrzebuje reformy, dlatego że pojawiają się pewne wyzwania, które przychodzą z biegiem lat”. – Cieszę się, że parafia razem z ks. Michałem podejmuje ten trud. Niewątpliwie droga krzyżowa czy scena ewangeliczna to świadectwo żywej wiary, ale przede wszystkim trzeba się w nich odnaleźć i podchodzić z wiarą, że mamy swoje miejsce przy Chrystusie i w tajemnicy Kościoła – podkreślił abp Depo.

Sylwester Jacek Rus z rady lokalnej Rycerzy Kolumba w Lindowie zwraca uwagę: – Stworzenie tej sceny było priorytetem naszego księdza proboszcza, jak to sam pięknie powiedział, „Bogu na chwałę i ludziom na pożytek”. I oby to tak funkcjonowało i spełniało swoją misję.

2026-03-24 14:46

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Złota róża dla Matki

Niedziela częstochowska 2/2025, str. VI

[ TEMATY ]

Lindów

Beata Pieczykura/Niedziela

Wyrazem miłości jest ofiarowanie Maryi złotej róży

Wyrazem miłości jest ofiarowanie Maryi złotej róży

Spojrzeli w oczy Maryi. Czy Jej obecność promieniowała na zebranych w kościele Zesłania Ducha Świętego w Lindowie? Co zmieniła?

Cieszy mnie zaangażowanie ludzi, którzy wyszli z domów i razem dekorowali domy i ulice w całej parafii, zamontowali 500 masztów. Jeden drugiemu pomagał, a wszystko po to, by spojrzeć w oczy Matki Najświętszej – opowiadał ks. Michał Jaskuła, proboszcz parafii Zesłania Ducha Świętego w Lindowie. Od pierwszej niedzieli Adwentu ta wspólnota oczekiwała nie tylko na historyczne narodziny Jezusa w Betlejem, lecz także na spotkanie z Matką Bożą w znaku Ikony Jasnogórskiej. Pragnęła przywitać Ją czystymi sercami i uznać, że Jej Syn jest Zbawicielem. Dlatego od 1 grudnia parafianie uczestniczyli w misjach. Przewodnikiem duchowym na tej drodze był ks. Andrzej Kuliberda, wikariusz biskupi ds. duszpasterskich Kurii Metropolitalnej w Częstochowie.
CZYTAJ DALEJ

Zapomniany patron leśników

Niedziela zamojsko-lubaczowska 40/2009

wikipedia.org

św. Jan Gwalbert

św. Jan Gwalbert

Kto jest patronem leśników? Pewien niemal jestem, że mało kto zna właściwą odpowiedź na to pytanie. Zapewne wymieniano by postaci św. Franciszka, św. Huberta. A tymczasem już od ponad pół wieku patronem tym jest św. Jan Gwalbert, o czym - przekonany jestem, nawet wielu leśników nie wie. Bo czy widział ktoś kiedyś w lesie, czy gdziekolwiek indziej jego figurkę, obraz itd.? Szczerze wątpię.

Urodził się w 995 r. (wg innej wersji w 1000 r.) w arystokratycznej rodzinie we Florencji. Podczas wojny między miastami został zabity jego brat Ugo. Zgodnie z panującym wówczas zwyczajem Jan winien pomścić śmierć brata. I rzeczywiście chwycił za miecz i tropił mordercę. Dopadł go przy gospodzie w Wielki Piątek. Ten jednak błagał go o przebaczenie, żałując swego czynu i zaklinając Jana, by go oszczędził. Rozłożył ręce jak Chrystus na krzyżu. Jan opuścił miecz i powiedział: „Idź w pokoju, gdzie chcesz; niech ci Bóg przebaczy i ja ci przebaczam” (według innej wersji wziął go nawet do swego domu w miejsce zabitego brata). Kiedy modlił się w pobliskim kościółku przemówił do niego Chrystus słowami: „Ponieważ przebaczyłeś swojemu wrogowi, pójdź za Mną”. Mimo protestów rodziny, zwłaszcza swojego ojca, wstąpił do klasztoru benedyktynów. Nie zagrzał tu jednak długo miejsca. Podjął walkę z symonią, co nie spodobało się jego przełożonym. Wystąpił z klasztoru i usunął się na ubocze. Osiadł w lasach w Vallombrosa (Vallis Umbrosae - Cienista Dolina) zbudował tam klasztor i założył zakon, którego członkowie są nazywani wallombrozjanami. Mnisi ci, wierni przesłaniu „ora et labora”, żyli bardzo skromnie, modląc się i sadząc las. Poznawali prawa rządzące życiem lasu, troszczyli się o drzewa, ptaki i zwierzęta leśne. Las dla św. Jana Gwalberta był przebogatą księgą, rozczytywał się w niej, w każdym drzewie, zwierzęciu, ptaku, roślinie widział ukrytą mądrość Boga Stwórcy i Jego dobroć. Jan Gwalbert zmarł 12 lipca 1073 r. w Passigniano pod Florencją. Kanonizowany został w 1193 r. przez papieża Celestyna III, a w 1951 r. ogłoszony przez papieża Piusa XII patronem ludzi lasu. Historia nadała mu także tytuł „bohater przebaczenia” ze względu na wielkie miłosierdzie, jakim się wykazał. Założony przez niego zakon istnieje do dzisiaj. Według jego zasad żyje około 100 zakonników w ośmiu klasztorach we Włoszech, Brazylii oraz Indiach. Jana Paweł II przypominał postać Jana Gwalberta. W 1987 r. w Dolomitach odprawił Mszę św. dla leśników przed kościółkiem Matki Bożej Śnieżnej. Mówił wówczas: „Jan Gwalbert (...) wraz ze swymi współbraćmi poświęcił się w leśnym zaciszu Apeninów Toskańskich modlitwie i sadzeniu lasów. Oddając się tej pracy, uczniowie św. Jana Gwalberta poznawali prawa rządzące życiem i wzrostem lasu. W czasach, kiedy nie istniała jeszcze żadna norma dotycząca leśnictwa, zakonnicy z Vallombrosa, pracując cierpliwie i wytrwale, odnajdywali właściwe metody pomnażania leśnych bogactw”. Papież Polak wspominał św. Jana także w 1999 r. przy okazji obchodów 1000-lecia urodzin świętego. Mimo to jego postać zdaje się nie być powszechnie znana. Warto to zmienić. Emerytowany profesor Uniwersytetu Przyrodniczego im. Augusta Cieszkowskiego w Poznaniu, leśnik i autor wspaniałych książek na temat kulturotwórczej roli lasu, Jerzy Wiśniewski, od wielu już lat apeluje i do leśników i do Episkopatu o godne uczczenie tego właściwego patrona ludzi lasu. Solidaryzując się z apelem zacnego profesora przytoczę jego słowa: „Warto by na rozstajach dróg, w rodzimych borach i lasach stawiano nie tylko kapliczki poświęcone patronowi myśliwych, ale także nieznanemu patronowi leśników. Będą to miejsca należnego kultu, a także podziękowania za pracę w lesie, który jest boskim dziełem stworzenia. A kiedy nadejdą ciemne chmury związane z pracą codzienną, reorganizacjami, bezrobociem, będzie można zawsze prosić o pomoc i wsparcie św. Jana Gwalberta, któremu losy leśników nie są obce”.
CZYTAJ DALEJ

Kazachstan: nowy kościół poświęcony przez bp. Wętkowskiego

2026-07-10 07:31

[ TEMATY ]

Kazachstan

Vatican Media

W miejscowości Nura, należącej do diecezji Najświętszej Trójcy w Ałmaty, poświęcono nowy kościół pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Różańca Świętego. Obrzędu poświęcenia świątyni dokonał bp Krzysztof Wętkowski, a homilię wygłosił ordynariusz diecezji, bp José Luís Mumbiela Sierra. W uroczystości uczestniczyli kapłani, siostry zakonne i wierni z różnych części Kazachstanu.

W homilii bp José Luís Mumbiela Sierra nawiązał do objawień fatimskich, przypominając wezwanie Matki Bożej do modlitwy różańcowej, nawrócenia i zawierzenia Bogu. Podkreślił, że właśnie w świetle orędzia fatimskiego można właściwie odczytać historię miejscowego Kościoła.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję