W kościele św. Marcina przy ul. Piwnej wisi krucyfiks, który przetrwał ogień Powstania Warszawskiego. Osmalony, uzupełniony linią metalu, stał się znakiem pamięci, wiary i duchowego zmartwychwstania.
Na prawej ścianie nawy głównej świątyni, w którą opiekują się siostry Franciszkanki Służebnice Krzyża z Lasek, znajduje się niezwykły w formie wizerunek Ukrzyżowanego, przyciągający uwagę swoją odmiennością i surową wymową. Jest on ważnym świadkiem historii Starego Miasta, gdzie od połowy do końca sierpnia 1944 r. miała miejsce najważniejsza bitwa Powstania Warszawskiego.
W obliczu miażdżącej przewagi wojsk niemieckich powstańcy zmuszeni byli wycofać się kanałami do Śródmieścia. Pozostawieni ciężko ranni oraz ludność cywilna zostali w przeważającej części zamordowani. Jednym z głównych ognisk walk stały się śródmiejskie świątynie: archikatedra, kościół Matki Bożej Łaskawej oraz kościół św. Marcina. Ten ostatni spłonął doszczętnie wraz z przylegającą plebanią, a z jego wspaniałego, barokowego wystroju nie ocalało prawie nic i to „prawie” ma znaczenie.
O tym, na czym opiera się życie konsekrowane, dlaczego nieważne są statystyki i o sposobach ewangelizacji Warszawy z ks. prof. dr. hab. Czesławem Parzyszkiem SAC rozmawia Łukasz Krzysztofka.
Łukasz Krzysztofka: Jak w wielkiej metropolii, którą jest Warszawa, zdobywać dusze mieszkańców dla Boga i Kościoła?
Ks. prof. Czesław Parzyszek: Dzisiaj do człowieka, zwłaszcza w Warszawie, trzeba dotrzeć osobiście przez świadectwo życia czy konkretne formy duszpasterskiej działalności. Sądzę, że ważne jest to, aby wspólnoty zakonne potrafiły odpowiedzieć na zapotrzebowania duchowe wiernych, wśród których żyją. Potrzebne jest też świadectwo ich wspólnotowego życia, na które ludzie wielkiego miasta są bardzo wrażliwi. Parafie i miejsca formacji intelektualnej i duchowej są szczególnym terenem spotkań i formacji.
Zakończenie renowacji w Kaplicy Sykstyńskiej. Poinformowała o tym, 27 marca Barbara Jatta, dyrektor Muzeów Watykańskich .„Sąd Ostateczny” arcydzieło Michała Anioła, odzyskał splendor i świeżość oryginalnych kolorów – stwierdziła.
Od czasu ostatniej renowacji zakończonej 32 lata temu malowidło pokrył niewidoczny gołym okiem mikroskopijny osad kurzu i soli. W efekcie fresk nieco przyblakł. Złagodniał światłocień, a barwy straciły na intensywności.
27 marca odbyło się jubileuszowe 25. Nabożeństwo Kalwarii Rokitniańskiej. Wierni kolejny raz rozważali Mękę Pańską, odwiedzając 32 kaplice–stacje rozmieszczone pośród pól i jezior niedaleko Sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej.
W tym roku, kiedy przeżywamy Rok Jubileuszowy z okazji 800. rocznicy śmierci św. Franciszka, rozważania podczas kalwarii poprowadził o. Piotr Reizner OFMConv., franciszkanin z parafii św. Franciszka z Asyżu w Zielonej Górze. W nabożeństwie wzięli też udział: kustosz Rokitniańskiego Sanktuarium ks. kan. Marcin Kliszcz oraz ks. kan. dr Józef Tomiak, pomysłodawca i twórca kalwarii. Pierwsze nabożeństwo miało miejsce już w 2001 roku, rok po rozpoczęciu pierwszych prac w celu wzniesienia kaplic na dróżkach kalwaryjskich. W Wielki Piątek 2001 roku biskup Edward Dajczak poświęcił teren pod budowę kalwarii i ponad 50 osób kroczyło, rozważając mękę Chrystusa podczas pierwszego w historii nabożeństwa w tym miejscu. Obecnie pielgrzymów jest znacznie więcej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.