Mam 35 lat, jestem kobietą w trudnej sytuacji życiowej, od kilku lat jestem na terapii po śmierci córki. Staram się stanąć na nogi, jednak obecnie znalazłam się w momencie, w którym potrzebuję – niestety, ale także – wsparcia materialnego...
Szukam znajomości na dłuższy czas, być może stałej, opartej na uczciwości i wzajemnym zrozumieniu, z myślą, że w przyszłości będę mogła odwdzięczyć się i zaoferować pomoc z mojej strony... Czytelniczka z Polski Południowej
Krótki list, niewiele słów, a przecież odczuwamy, że kryje się pod nim jakaś ludzka tragedia. Prawdziwe tragedie przeważnie są ciche i prawie niewidoczne na zewnątrz. W czterech ścianach, w ludzkim sercu, pod wielkim parasolem ludzkiej obojętności, jeśli nie czegoś gorszego. Cierpiący człowiek często budzi zniecierpliwienie, czasem nawet złość, że zakłóca komuś „błogi spokój istnienia”.
Nie umiemy mówić o swoim cierpieniu. Nie umiemy zrozumieć cierpienia kogoś drugiego. I ta tajemnica cierpienia, tak głęboko w nas skryta, nie daje spokoju i nie szuka ukojenia. Łudzimy się, że banalne podanie pomocnej dłoni coś załatwi, uspokoi nasze sumienie. Nasze sumienie – o ile ono jeszcze w ogóle działa.
Napisała niedawno jedna z moich stałych korespondentek:
„Właśnie nie tak dawno wróciłam z kościoła. Przedwczoraj zmarł mój sąsiad. Odmawialiśmy w jego intencji Różaniec. Nie wiem, czy pomoże mu to w czymkolwiek, ponieważ żył z dala od Kościoła. Jak to się mówi – nie były to jego klimaty. Nie mnie go osądzać. Pan Bóg go osądzi. Bardzo mi się podobało, ponieważ ubrany został w mundur strażacki. Był strażakiem ochotnikiem. Jutro o 14 pogrzeb. Jako sąsiadka dam za niego na Mszę św.”.
Droga redakcjo „Niedzieli”,
w jednym z artykułów – pt. „Gdzie (i czy) popełniliśmy błąd?” – znalazłem
takie sformułowania młodych ludzi: „Tato, nie czuję potrzeby wiary.
Kościół mnie nie interesuje”; „Tato, dlaczego ty ciągle w to wierzysz?”.
Dalej czytam, że rodzice upatrują przyczyny takiej postawy ich dorastających
dzieci w oddziaływaniu na młodych „innego świata”, który mówi: „Nauka
ci wszystko wyjaśni, technika ci wszystko zapewni”. Wszyscy są wierzący,
jest tylko kwestia: „w co wierzę?”. Jaka ta odpowiedź jest, zwykle wynika
z otrzymanego w domu i szkole wychowania, zdobytej wiedzy, własnych
przemyśleń i doświadczeń życiowych oraz wpływu środowiska i mediów.
Ja urodziłem się wkrótce po wojnie i wychowywałem w czasach PRL. Panował
wtedy „światopogląd naukowy”, religię usunięto ze szkół, a z klas pozdejmowano
krzyże. Budziło to mój sprzeciw, więc wybierając po szkole średniej studia
z fizyki, miałem zamiar „udowodnić naukowo istnienie Boga”. Ale z drugiej
strony słyszałem śpiew w kościele: „Co dla zmysłów niepojęte, niech dopełni
wiara w nas”... Istnienia lub nieistnienia Boga nie da się jednak udowodnić
metodami naukowymi. A dlaczego wyznaję naukę głoszoną przez Chrystusa?
Identyfikuję się z Jego nauką wyrażoną najkrócej w przykazaniu miłości Boga
i bliźniego. Ponadto Chrystus jest jedynym spośród znanych mi twórców wielkich
religii, który swe nauczanie poświadczył dobrowolną ofiarą swego życia. Dlatego
Mu ufam. Dwa tysiące lat historii pokazało, jak ogromną rolę w rozwoju
społeczeństw odegrała wiara w Chrystusa. Była motorem tworzenia się i rozwoju
bytów państwowych (w tym Polski). Przypomnijmy słowa naszego papieża:
„Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego bez Chrystusa”. Życie z wiarą
w Boga jest o wiele bogatsze niż życie tego pozbawione. Ktoś powie: „A ja wolę
pojechać na wycieczkę do lasu niż pójść na Mszę do kościoła”. Odpowiem:
„Na wycieczce zobaczysz dzieła tego Mistrza, którego spotkasz w Eucharystii
w kościele. Idź więc najpierw na Mszę św., a potem na wycieczkę do lasu”.
Obecnie przyjmuje się, że wszechświat powstał w wyniku „Wielkiego Wybuchu”
kilkanaście miliardów lat temu. Ale jaki jest sens istnienia wszechświata i sens
życia w nim ludzi? O tym nauka nie mówi. Do tego potrzebna jest wiara. I właśnie dlatego czuję potrzebę wiary – odpowiedziałbym młodemu człowiekowi.
Bp senior Ignacy Dec podczas referatu poświęconego kard. Marianowi Jaworskiemu w seminarium duchownym w Brzuchowicach.
W setną rocznicę urodzin kard. Mariana Jaworskiego bp senior Ignacy Dec wygłosił w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Lwowskiej w Brzuchowicach referat poświęcony życiu, myśli filozoficznej i zasługom pierwszego po II wojnie światowej metropolity lwowskiego obrządku łacińskiego.
Bp senior Ignacy Dec przebywał z kilkudniową wizytą w archidiecezji lwowskiej. Głównymi punktami pobytu były obchody setnej rocznicy urodzin kard. Mariana Jaworskiego, święto patronalne archidiecezji oraz archidiecezjalne dożynki.
Bp Ignacy Dec (drugi z prawej) i abp Mieczysław Mokrzycki podczas uroczystości ku czci bł. Jakuba Strzemię we Lwowie.
Nasza religijność nie może wyrażać się jedynie w modlitwach, procesjach i nabożeństwach. Za tym musi iść świadectwo – przekonywał bp senior Ignacy Dec w katedrze lwowskiej. Eucharystia była związana ze świętem patronalnym archidiecezji oraz powrotem relikwii bł. Jakuba Strzemię po trzydniowej peregrynacji.
Msza św. została odprawiona w sobotę 12 września w archikatedrze Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny we Lwowie. Liturgii przewodniczył i homilię wygłosił bp Ignacy Dec. Wraz z nim modlili się abp Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski, kapłani, osoby życia konsekrowanego, Rycerze Kolumba oraz licznie zgromadzeni wierni.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.