Już cztery lata trwa wojna w Ukrainie. Przed Wielkanocą do Chersonia trafiło 5 t darów z Tarnowa. Fundacja Zielona Przystań i parafia w Krzyżu pomagają od początku wojny. Wolontariusze zawieźli dary do Parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Chersoniu, gdzie proboszczem jest ks. Maksym Padlewski. To produkty żywnościowe i środki czystości.
Chrześcijańska wrażliwość
– Nie jest ważne, ile pomocy uda się zawieźć, ale bardzo ważne jest to, że w tej trudnej sytuacji, w jakiej znajdują się tamtejsi mieszkańcy, mówimy im, iż nie są sami – przekonuje proboszcz parafii w Tarnowie-Krzyżu ks. Jacek Olszak, który był w Chersoniu. Podkreśla: – Jest to, najprościej mówiąc, okazanie chrześcijańskiej wrażliwości, miłości i miłosierdzia. Docieramy do osób, które rzeczywiście potrzebują pomocy. Wszyscy są naszymi bliźnimi, a szczególnie gdy przeżywają trudne chwile, lęk i niepewność, co przyniesie kolejny dzień wojny. Dziękujemy wszystkim, którzy pomagają nam w przygotowaniu wyjazdów humanitarnych – my jesteśmy tylko pośrednikami w realizacji tego dzieła.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Zarówno przygotowania, jak i sama podróż na Ukrainę są wymagające. Tarnowianie mieli ze sobą detektor dronów, żeby bezpiecznie dojechać do celu. Jak opowiadają, na ulicach widać wbite w ziemie pociski – Grady, które nie eksplodowały. – Jeździmy na Ukrainę od początku wojny, a od jakiegoś czasu do Chersonia – opowiada Jakub Słowik, prezes Fundacji Zielona Przystań. Informuje, że tak źle jak teraz, jeszcze nie było: – Mieliśmy ryzykowną sytuację. Przy śniadaniu okazało się, że jeden z pocisków uderzył w dom znajdujący się niedaleko nas. Mieszkaliśmy w budynku należącym do parafii. Tam już niejedna rakieta spadła, natomiast najgorsze są odłamki, które przebijają szyby, drzwi, ściany. To, co zawozimy, jest bardzo potrzebne ludziom. W takich miejscach jak Chersoń w zasadzie nikt nie pracuje. Oczywiście, pracują wojskowi, policjanci, strażacy... Ludzie trwają, ale nie wiedzą, jak długo będą tkwić w takim marazmie. Życie toczy się dalej. Byliśmy na porannej Mszy św., gdzieś w oddali było słychać wystrzeliwane pociski. Nie wiadomo było, gdzie spadną. Po Mszy św. wyszliśmy i dom obok płonął, bo uderzył w niego pocisk, a panie wybierały się na pielgrzymkę do pobliskiej miejscowości... Tarnowianie zapowiadają, że nadal chcą pomagać mieszkańcom Ukrainy.
Dar serca
W związku z dramatyczną sytuacją w tym kraju przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda zwrócił się z prośbą do biskupów o przeprowadzenie zbiórki na pomoc dla Ukrainy. W parafiach diecezji tarnowskiej udało się zebrać ponad 800 tys. zł! – Dziękuję wszystkim, którzy wrzucili ofiary do puszek – powiedział ks. Zbigniew Pietruszka, dyrektor Caritas Diecezji Tarnowskiej. – Część z tych pieniędzy, dokładnie 600 tys. zł, oddaliśmy Caritas Polska, która przez różne projekty będzie je przekazywać osobom potrzebującym w Ukrainie. 200 tys. zł natomiast przeznaczamy dla Caritas Archidiecezji Lwowskiej, która pomaga uchodźcom wewnętrznym.
Papież Leon XIV wyraził wdzięczność za inicjatywy solidarnościowe podejmowane w diecezjach katolickich w Polsce i innych krajach, które starają się pomagać ludziom w Ukrainie.
