Zespół powstał z otwartego zaproszenia skierowanego do wszystkich, którzy chcieli służyć Kościołowi śpiewem w ten ważny dzień. Przygotowanie scholi odbyło się na prośbę ks. prał. Grzegorza Kopytowskiego, odpowiedzialnego za muzykę diecezjalną.
Za jej przygotowanie odpowiadał śpiewak i wykładowca Akademii Muzycznej Rafał Maciejewski, na co dzień związany z dominikanami w Łodzi, przy wsparciu Szymona Dębkowskiego. Jak podkreśla Maciejewski, od początku zależało mu, by nie tworzyć muzyki „ekskluzywnej” tylko dla wąskiej grupy. – Muzyka jest miejscem dla każdego, do którego Bóg przemawia właśnie w ten sposób. Chciałem, żeby śpiewała cała katedra – i tak się stało – mówi.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Od ogłoszenia daty ingresu do liturgii udało się zorganizować jedynie dwie próby. Mimo to do wspólnego śpiewu zgłosiło się niemal sto osób, z których – jak przyznaje dyrygent – ok. 80% stanowiły osoby, z którymi wcześniej nie pracował. – Mogłem wziąć profesjonalistów, lecz zaprosiłem zwykłych ludzi. Tak odczytuję Ewangelię, tak rozumiem Kościół – jako miejsce otwarte dla wszystkich – podkreśla Maciejewski.
Reklama
Repertuar został podporządkowany nie tylko uroczystemu charakterowi ingresu, ale także liturgii dnia. Dlatego w katedrze zabrzmiały pieśni pasyjne. Szczególnie poruszający okazał się moment wspólnego śpiewu całej świątyni: „Krzyżu Święty, nade wszystko”. – Po Komunii św. śpiewaliśmy Te Deum jako wyraz wdzięczności Bogu za to, że Łódź otrzymała pasterza. Na procesję wyjścia zabrzmiała Liturgia o miłosierdziu Bożym, co było pięknym nawiązaniem do hasła kardynała – Misericordia – informuje dyrygent.
Jedną z wielu osób, która odowiedziała na zaproszenie, była Marta Załęska, uczestniczka zespołu „Anawim” przy Parafii Najświętszej Eucharystii w Łodzi, która początkowo chciała jedynie uczestniczyć w ingresie jako wierna: – Nie spodziewałam się, że będę mogła współtworzyć ingres śpiewem. Kardynał Konrad Krajewski jest dla mnie „naszym” kardynałem – kimś bardzo bliskim, kto zawsze był związany z Łodzią. To piękne, że mimo różnorodności i tego, że jestem osobą poruszającą się na wózku, mogliśmy stworzyć wspólnotę zjednoczoną jednym celem.
Bartłomiej Andrych, uczestnik scholi z Parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łodzi, podkreśla, że śpiew w liturgii jest dla niego bliski sercu: – To okazja, aby zgromadzić się w jedno jako Kościół i wspólnie przeżywać te chwile. Najbardziej poruszyła mnie skromność kardynała – jego ludzkie oblicze, które kierowało uwagę ku Panu Bogu. A sam śpiew unosił ducha i pozwalał w pełni doświadczyć tego podniosłego momentu.
Schola na ingres kard. Krajewskiego okazała się nie tylko muzyczną oprawą historycznej liturgii, ale przede wszystkim znakiem, że w Łodzi jest miejsce dla każdego, kto pragnie modlić się śpiewem i tworzyć wspólnotę.
