W 82. rocznicę męczeńskiej śmierci bł. Rodziny Ulmów modlono się na cmentarzu w Jagielle-Niechciałkach. Następnie w Markowej – skąd pochodziła błogosławiona rodzina – odbyły się obchody Narodowego Dnia Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką. W wydarzeniu wziął udział abp Adam Szal.
W rodzinnej Markowej
– Miłosierny Boże, spraw, aby nadzieja życia wiecznego rozpaliła także nasze serca, byśmy żyjąc w prawdzie i miłości, wierni Twemu Przymierzu, zawsze kroczyli drogą od Twoich przykazań – modlił się za ofiary Holocaustu metropolita przemyski na Cmentarzu Ofiar II wojny światowej w Jagielle-Niechciałkach, przypominając, że każdy cmentarz wojenny jest wołaniem o pokój. – Chcemy w kontekście II wojny światowej, czasów powojennych, także i w kontekście okrutnych wojen, które trwają dzisiaj na Ukrainie, na Bliskim Wschodzie, w innych rejonach świata, zanieść do Pana Boga modlitwę o pokój – apelował abp Szal. – Byśmy odwiedzając cmentarze, zwłaszcza cmentarze wojenne, modlili się o to, aby zaprzestane zostały wojny, aby człowiek nie wyciągał broni przeciwko drugiemu człowiekowi – dodał i odmówił modlitwę św. Jana Pawła II o pokój. Modlitwa miała charakter ekumeniczny, ponieważ wzięli w niej udział przedstawiciele Kościoła prawosławnego, społeczności żydowskiej, Kościoła grekokatolickiego i rzymskokatolickiego.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Drugim ważnym miejscem, związanym z obchodami, był cmentarz parafialny w Markowej, na którym do beatyfikacji spoczywała bł. Rodzina Ulmów. Uczestnicy uroczystości modlili się przy grobach Wiktorii i Józefa z dziećmi, Doroty i Antoniego Szylarów, Zofii Brody, Marii i Michała Barów, Heleny i Jana Cwynarów, Weroniki i Jana Przybylaków, Katarzyny i Michała Cwynarów oraz Weroniki Bar.
Trzecią częścią tegorocznych wydarzeń było spotkanie w Sadzie Pamięci, przy Pomniku Rodziny Ulmów, gdzie odbył się Apel Pamięci w hołdzie wszystkim Polakom, którzy z narażeniem życia ratowali Żydów podczas II wojny światowej. Ceremonię wojskową przygotowała i prowadziła 21. Brygada Strzelców Podhalańskich. Obchody zakończyła Ceremonia Pamięci „Gorejąc wolni” – w hołdzie Polakom Ratującym Żydów na terenie Podkarpacia w Muzeum Polaków Ratujących Żydów w Markowej przy Ścianie Pamięci Sprawiedliwych Muzeum Ulmów. – Mogiły, zwłaszcza te wojenne, są wielkim wołaniem o pamięć historyczną, ale także wołaniem o pokój. Uświadamiamy to sobie zwłaszcza teraz, kiedy jesteśmy w pewnym sensie świadkami, ale też i bezradnymi wobec tych zagrożeń, które niesie ze sobą wojna – powiedział abp Adam Szal, pytając, co robić, aby nie było wojen?
Aby ustały wojny
Reklama
Odpowiadając na to pytanie, metropolita przemyski przypomniał, że odpowiedź jest w markowskim muzeum. – Dziesięć lat temu, podczas uroczystego otwarcia i poświęcenia muzeum w Markowej, naczelny rabin Polski, Michael Schudrich, dokonał pięknego gestu, który jest dla nas przesłaniem. Jest to metalowa skrzynka, która znajduje się tuż przy wejściu do muzeum i zawiera fragment Pisma Świętego dobrze znany każdemu Żydowi, ale również chrześcijaninowi: „Słuchaj, Izraelu, Pan jest Panem Bogiem Jedynym. Będziesz miłował Pana Boga swojego całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem” – przypominał arcybiskup.
Hierarcha podkreślił, iż Pan Jezus, odpowiadając na pytanie, które przykazanie jest najważniejsze, zacytował właśnie ten fragment, dodając jeszcze zdanie, które tłumaczy postawę Ulmów, jak i postawę wszystkich bohaterów, którzy pomagali z narażeniem życia potrzebującym pomocy: „A bliźniego swojego jak siebie samego”. – Mamy te dwa przykazania realizować. Jeżeli je zachowamy, to bądźmy pewni, że ustaną wojny – przekonywał abp Szal. – Bo pokój zaczyna się w naszym sercu, w naszej rodzinie, w naszym społeczeństwie. „Nigdy więcej wojny”, modlił się o to św. Jan Paweł II. Jeżeli my dzisiaj uczestniczymy i patrzymy na te tablice odzwierciedlające bohaterstwo ludzi zwyczajnych, to nabieramy przekonania, że to są właśnie nasi święci z sąsiedztwa – dodał.
Podczas ceremonii na Ścianie Pamięci Sprawiedliwych Muzeum Polaków Ratujących Żydów odsłonięto cztery nowe tabliczki poświęcone pamięci: Cecylii Adamiak i Heleny Adamiak, Marii i Antoniego Bytnarów, Bronisławy i Jana Solarzów oraz Anieli i Ludomira Leszczyńskich.
Na Apelu Jasnogórskim
Dzień wcześniej rozważanie apelowe na Jasnej Górze poprowadził ks. Roman Chowaniec, proboszcz parafii św. Doroty w Markowej. – Rodzina od zarania dziejów jest jedną z najważniejszych wartości w życiu człowieka – mówił kapłan, zachęcając do refleksji nad świadectwem Ulmów. Podkreślił, że stworzyli oni dom otwarty na życie i potrzeby innych. – Dom Ulmów zaprzecza tezie, że do szczęścia trzeba mieć wiele. To nie rzeczy czynią człowieka szczęśliwym, ale miłość, która rozpala serca, rozpromienia otacza przestrzeń, staje się przystanią pokoju i radości. Miłość, która otwiera ramiona dla nowego życia, przygarnia potrzebujących i nie zamyka dłoni przed proszącymi. Ulmowie, mając niewiele, zbudowali dom rodziny bogaty nie rzeczami, ale dziećmi Bożymi, które wokół stołu stanowiły piękną koronę życia i miłości.
Na zakończenie zachęcił do zawierzenia wszystkich rodzin Bogu przez wstawiennictwo bł. Rodziny Ulmów. Apel zakończył się błogosławieństwem udzielonym przez abp. Wacława Depo, metropolitę częstochowskiego, relikwiami męczenników z Markowej.
