Świętowanie rozpoczęła Msza św. w Kościele Garnizonowym św. Elżbiety Węgierskiej, której przewodniczył ks. Przemysław Voght, duszpasterz rodzin archidiecezji wrocławskiej.
Specjaliści od miłości
– Dziś w tym mieście będzie dużo radości: wspólna modlitwa, słuchanie słowa, niedzielny obiad, Marsz dla Życia i Rodziny, Festiwal Życia. Chcemy radować się życiem, człowiekiem, małżeństwem i rodzinami – mówił ks. Vogt i nawiązał do przykazania miłości. Zaznaczył, że jako uczniowie Pana Jezusa mamy być specjalistami od miłości: wymagającej, wiernej, cierpliwej, mądrej i gotowej do ofiary.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
– Miłość jest wierna i cierpliwa. Bóg pozostaje wierny i daje kolejną szansę. To człowiek często się zmienia – odchodzi, wraca. Miłość jest mądra – nie ulega manipulacji, nie spełnia wszystkich zachcianek, nie chroni przed konsekwencjami złych wyborów, jest wymagająca. Miłość jest bliska, widzialna, potrzebuje obecności. Miłość jest ofiarna – tłumaczył kapłan.
Bóg daje nadzieję
Po Mszy św. przez centrum miasta przeszedł radosny Marsz dla Życia i Rodziny pod hasłem: „Czas obronić małżeństwo! Czas ochronić życie!”. Wydarzeniu towarzyszyły świadectwa rodzin, osób nawróconych i organizacji pomagających kobietom, dzieciom oraz małżeństwom w kryzysie.
Reklama
O bliźniaczej ciąży i problemach z nią związanych mówiła Wanda, podkreślając, że życie zawsze jest w rękach Boga. Jedno z jej dzieci przeżyło sepsę, operację serca, operację oczu i inne zabiegi. – Dziewczynka miała mieć uszkodzone płuca, miała nie widzieć. A dzisiaj widzi, dobrze się rozwija, wygrywa konkursy. Pan Bóg jest wielki, On jest dawcą życia, wie komu i kiedy je dać. Daje też nadzieję i siłę, by trwać nawet w trudnych sytuacjach – podkreślała Wanda.
Zuzanna opowiedziała o problemach życia małżeńskiego. – Jezus ratuje małżeństwa z najbardziej beznadziejnych sytuacji. Jestem żoną od siedmiu lat, mamy troje dzieci. Zanim się pobraliśmy, byliśmy parą przez sześć lat i mieliśmy wiele tematów do rozmów. Było dla nas oczywiste, że gdy pojawią się dzieci, będziemy dalej żyć swoim rytmem – opowiadała Zuzanna. Okazało się jednak, że kiedy jako pierwsze na świecie pojawiły się bliźniaki, przyszły też zmęczenie, nieporozumienia, ciche dni, wszystko w małżeństwie zaczęło się sypać. Wydawało się, że to koniec relacji. Pomógł wspólny wyjazd zaproponowany przez przyjaciółkę. – Bardzo powoli zaczęliśmy sklejać tę naszą relację. Zapisaliśmy się do poradni rodzinnej, gdzie otrzymaliśmy pomoc. Dziś po trzech latach od tej sytuacji nawet nie pamiętam, co się wtedy działo. Pan Bóg tak uzdrowił nasze małżeństwo, że czerpiemy z niego wiele radości – mówiła Zuzanna.
Reklama
Świadectwem swojego nawrócenia podzielił się Marcin Blicharz przez lata uzależniony od narkotyków. Mówił o tym, jak Jezus potrafi przywrócić do życia. – Spotkałem Jezusa Chrystusa, który mnie uratował, okazał swoje Miłosierdzie. Spotkałem ludzi, którzy pokazali mi prawdziwy Kościół, w którym króluje Chrystus zwyciężający moje grzechy. Świat nie był mi w stanie ofiarować już nic, oprócz tożsamości osoby uzależnionej. A kiedy pewnego wieczoru przyszedł Chrystus, uwolnił mnie i podniósł do rangi dziecka Bożego. Dał mi wolność. Dzisiaj jestem tutaj z moją żoną i synem – mówił Marcin.
Wartość świadectwa
Podczas marszu głos zabrał prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia i Rodziny Jakub Bałtroszewicz. – Żadne działanie w obronie życia nie jest za małe, żadna modlitwa nie jest za mała, żadne świadectwo nie jest za małe. Chcę powiedzieć, że choćbyśmy ocalili jedno życie, to tak jakbyśmy ocalili cały wszechświat. Dziękuję, że tutaj jesteście, bo wasze świadectwo wzmacnia nie tylko Wrocław, ale całą Polskę i Europę – mówił Bałtroszewicz.
Siostra Ewa Jędrzejak, boromeuszka i prezes Fundacji Evangelium Vitae opowiedziała o codziennej pomocy niesionej kobietom, matkom i rodzinom. – Jeśli chcemy, aby na ziemi było więcej miłości, to musimy z miłością przyjąć każde życie, służyć życiu od poczęcia aż do naturalnej śmierci – podkreślała s. Ewa i zachęcała do zatrzymania się w Strefie Dobra, przestrzeni spotkania z organizacjami prorodzinnymi, charytatywnymi i pomocowymi działającymi na terenie Wrocławia. Strefa została utworzona wzdłuż ul. Katedralnej, a znalazły się w niej oferty wsparcia dla rodzin, małżeństw i osób w trudnej sytuacji.
– Idziemy w marszu całą rodziną, z mężem, dwójką dzieci i rodzicami. Mąż jest zaangażowany w działalność Rycerzy Kolumba i tak niespodziewanie dostaliśmy zaproszenie na marsz. Dzieci wytrzymały, choć jest trochę gorąco, ale zaraz będą miały inne atrakcje – dzieliła się Agnieszka Partyka.
Rodzinny piknik
Reklama
Marsz zakończył się wspólną modlitwą i rodzinnym świętowaniem w Ogrodach Papieskiego Wydziału Teologicznego. W programie znalazły się m.in.: dmuchańce, atrakcje dla dzieci oraz strefa gastronomiczna. Specjalnymi punktami świętowania były koncerty ks. Bartłomieja Kota oraz zespołu „40 synów i 30 wnuków jeżdżących na 70 oślętach”.
Odbyła się również licytacja cennych skarbów na rzecz Fundacji Evangelium Vitae, świętującej 20-lecie istnienia.
Za organizacją festiwalu stoją: Fundacja Evangelium Vitae, Caritas Archidiecezji Wrocławskiej, Diecezjalne Duszpasterstwo Rodzin oraz Centrum Życia i Rodziny. Wydarzenie objął patronatem abp Józef Kupny, metropolita wrocławski. Organizatorzy podkreślają, że festiwal stał się miejscem, w którym osoby zaangażowane w działalność na rzecz życia mogą się spotkać, poznać i zainspirować do służby potrzebującym.
