Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Matka Boża czeka

3 czerwca 1991 r. na Błoniach w Lubaczowie Jan Paweł II nałożył koronę na wizerunek Matki Bożej, którego historia sięga XVII-wiecznego Tartakowa. W tym roku sanktuarium w Łukawcu obchodzi 35. rocznicę tamtego wydarzenia.

Niedziela zamojsko-lubaczowska 22/2026, str. IV-V

[ TEMATY ]

Łukawiec

Ks. Piotr Spyra

Sanktuarium w Łukawcu

Sanktuarium w Łukawcu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wizerunek Matki Bożej Łukawieckiej to obraz Matki Bożej Niepokalanie Poczętej. Przedstawia Maryję w postawie stojącej, bez Dzieciątka Jezus. U jej stóp leży potężny, konający smok, a z jego paszczy wystaje jabłko – nawiązanie do sceny kuszenia z Księgi Rodzaju. – Przywołuje werset z godzinek o Niepokalanym Poczęciu: Między cierniem lilija kruszy łeb smokowi. Jeśli jesteśmy w zażyłości z Maryją, to zło nie wyrządzi nam jakiejś takiej śmiertelnej szkody – wyjaśnia kustosz sanktuarium ks. Dominik Samulak.

Historia cudownego wizerunku Matki Bożej – niegdyś Tartakowskiej, dziś Łukawieckiej – jest jedną z mniej znanych kart polskiej pobożności maryjnej. Przeżywana rocznica skłania do przyjrzenia się jej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Obraz powstał w XVII wieku dla kaplicy zamkowej Potockich w Tartakowie – niewielkim miasteczku koło Sokala, na terenach dzisiejszej Ukrainy. Przez dziesięciolecia był czczony jak wiele innych wizerunków maryjnych, bez szczególnego rozgłosu. Wszystko zmieniło się 9 marca 1765 r.

Obraz, który płakał krwawymi łzami

Reklama

Tego dnia proboszcz parafii w Tartakowie zauważył niezwykłe zjawisko. Z oczu Maryi na obrazie zaczęły wypływać krwawe krople. Jak zapisano w historycznych dokumentach: „Obfite krwawe krople wydobywały się z oczu Maryi, aż strasznie było patrzeć. Niektóre na obrazie zasychały i po sobie znaki zostawiały, inne spływały. Podkładany pod obraz ręczniczek cały był zbroczony krwią." Zjawisko trwało do 24 marca i towarzyszyły mu inne niezwykłe wydarzenia – nad kościołem ukazywała się jasna poświata, a sam obraz zmieniał kolory.

Co istotne, cudu nie zaświadczyła pojedyncza osoba. Krwawe łzy widziały dziesiątki ludzi, co skłoniło hrabinę Potocką do zabiegania o oficjalne stanowisko Kościoła w tej sprawie. Powołano komisję, która przesłuchała ponad osiemdziesiąt osób – duchownych i świeckich z różnych stanów społecznych. 5 marca 1777 r. w Zamościu sufragan chełmski, bp Kochnowski, wydał dekret uznający obraz za cudowny i słynący łaskami. Tartaków stał się ważnym ośrodkiem kultu maryjnego, obok pobliskiego Sokala.

Wojenna tułaczka

Kult tartakowskiego wizerunku rozwijał się przez kolejne stulecia. W okresie międzywojennym ówczesny proboszcz, ks. Stefan Wrzołek, rozpoczął starania o koronację obrazu. Uroczystość wyznaczono na 7 października 1939 r. – święto Matki Bożej Różańcowej. Wybuch wojny przekreślił te plany. – Paradoksalnie, nie byłoby tego sanktuarium i tego obrazu tu, gdzie jest obecnie, gdyby nie wojna i to wszystko, co się z nią wiązało – zauważa ks. Samulak.

W 1944 r. gdy ludność polska musiała uciekać przed bandami UPA i działaniami wojennymi, dwie siostry służebniczki dębickie posługujące w Tartakowie wywiozły obraz do Dębicy. Działały za wiedzą i zgodą proboszcza, a całą operację nadzorował bp lwowski Eugeniusz Baziak. W domu zakonnym w Dębicy wizerunek przebywał przez 20 lat.

Reklama

W 1965 r. po konserwacji w krakowskiej pracowni obraz trafił do Łukawca – miejscowości, w której osiedliła się znaczna część repatriantów z Tartakowa.

Koronacja w Lubaczowie

Przygotowania do koronacji trwały lata. Na początku lat 80. rozpoczęto budowę nowego, murowanego kościoła – drewniany kościółek był zbyt mały dla rozrastającej się parafii i rosnącej liczby pielgrzymów. Świątynia Matki Bożej Królowej Polski została konsekrowana w 1990 r.

Rok później nadarzyła się niezwykła okazja. Jan Paweł II odbywał kolejną pielgrzymkę do ojczyzny, a na jej trasie znalazł się Lubaczów. 2 czerwca 1991 r. Ojciec Święty konsekrował katedrę lubaczowską, a następnego dnia celebrował Mszę św. na błoniach miasta.

Podczas liturgii Jan Paweł II nałożył koronę na skroń Maryi. To właśnie wówczas spełniło się marzenie ks. Wrzołka i pokoleń czcicieli tartakowskiego wizerunku. Kilka lat po koronacji kościół w Łukawcu został podniesiony do rangi sanktuarium.

Godzinki tartakowskie – odzyskany skarb

Z okazji rocznicy koronacji ks. Samulak postanowił na nowo wydać Godzinki tartakowskie – unikalne nabożeństwo zachowane w egzemplarzu z 1938 r., wydanym jeszcze przez ks. Wrzołka. To niezwykły tekst, którego struktura przypomina Godzinki o Niepokalanym Poczęciu, ale osnuta jest na cudach wypływających z zeznań świadków przed komisją kościelną. Każda część godzinek przywołuje wydarzenie biblijne, a następnie zestawia je z cudem dokonanym za wstawiennictwem Matki Bożej Tartakowskiej.

Uroczystości jubileuszowe

Reklama

Obchody 35-lecia koronacji odbędą się 3 czerwca. Uroczystej Mszy św. będzie przewodniczył abp Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski, który pochodzi z parafii w Łukawcu. Jest on świadkiem tamtych wydarzeń. W 1991 r. pełnił funkcję sekretarza abp. Mariana Jaworskiego i asystował podczas uroczystości koronacyjnych. Później został sekretarzem papieża, a następnie objął stolicę arcybiskupią we Lwowie.

Warto dodać, że abp Mokrzycki przyczynił się również do odrodzenia kultu maryjnego w samym Tartakowie. Na jego polecenie namalowano tam kopię cudownego obrazu, a Jan Paweł II zdążył poświęcić dla niej korony. Dziś w Tartakowie funkcjonuje diecezjalne sanktuarium, gdzie Maryja czczona jest jako Uzdrowienie Chorych – a wierni odmawiają tę samą modlitwę, która towarzyszy pielgrzymom w Łukawcu.

Matka Boża czeka

W przeszklonym przedsionku kościoła można zapoznać się z historią obrazu, obejrzeć fotografie i zabrać obrazek z modlitwą do Matki Bożej Tartakowskiej. Na szczególną uwagę zasługuje również kaplica św. Jana Pawła II z relikwiami i pamiątkami przekazanymi przez abp. Mokrzyckiego – świadectwo więzi polskiego papieża z tym wizerunkiem.

Krwawe łzy, które popłynęły z oczu Maryi w 1765 r. były ostrzeżeniem. Zapowiadały rozbiory Polski i nadchodzące klęski. Ale były też znakiem, że w najtrudniejszych chwilach Matka Boża pozostaje przy swoich dzieciach. To przesłanie nie straciło aktualności przez 260 lat i nadal przemawia z obrazu w Łukawcu.

2026-05-27 10:08

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z pieśnią na ustach do serca Matki

Niedziela zamojsko-lubaczowska 24/2026, str. VI

[ TEMATY ]

Łukawiec

wielkieoczy.info.pl

Zespoł „Iskierki” z Baszni Dolnej

Zespoł „Iskierki” z Baszni Dolnej

Z inicjatywy wikariusza ks. Roberta Cencory w 1997 r. został zorganizowany Przegląd Pieśni Maryjnej w Łukawcu. W tym roku 24 maja odbyła się jego 28. edycja na placu przykościelnym zabytkowego kościółka Trzech Króli.

Przegląd poprzedziła Eucharystia i nabożeństwo majowe w Sanktuarium NMP Królowej Polski. – Serdecznie witamy wszystkich w Łukawcu. To właśnie tutaj, z potrzeby serca i miłości do Matki Bożej, narodziło się wydarzenie, które przez lata stało się piękną tradycją. Jego inicjatorem był śp. ks. Robert Cencora, który zapoczątkował dzieło trwające do dziś – powiedział podczas otwarcia Przeglądu proboszcz parafii ks. Dominik Samulak. Zanim oddał głos artystom powitał gości.
CZYTAJ DALEJ

Kolumbia: sąd nakazał prezydentowi wystosowanie publicznych przeprosin za słowa „Niech żyje Chrystus Król!”

2026-08-31 07:12

[ TEMATY ]

Kolumbia

PAP/EPA/Mario Baos

Abelardo de la Espriella

Abelardo de la Espriella

Kolumbijski sąd nakazał prezydentowi Abelardo de la Esprielli wystosowanie przeprosin za religijną symbolikę obecną podczas inauguracji jego rządów. Zdaniem sądu, przywódca miał naruszyć zasadę neutralności religijnej państwa.

Niedawno wybrany prezydent Kolumbii, Abelardo de la Espriella, otwarcie deklaruje się jako katolik. Dlatego też w czasie inauguracji jego rządów 7 sierpnia pojawiła się symbolika religijna, w tym wizerunek Matki Bożej Fatimskiej. W programie uroczystości była też międzywyznaniowa modlitwa z udziałem trzech duchownych – księdza katolickiego, protestanckiego pastora i żydowskiego rabina.
CZYTAJ DALEJ

Walka o życie dzieci nienarodzonych w Lichtensteinie

2026-09-05 19:09

[ TEMATY ]

ochrona życia

aborcja

Lichtenstein

Vatican Media

Stosunkiem głosów 13 do 12 parlament Lichtensteinu wyraził zgodę na projekt będący wynikiem inicjatywy obywatelskiej, przewidujący możliwość przerwania ciąży do 12. tygodnia. Odrzucono natomiast wniosek o przeprowadzenie referendum. Książę regent może teraz zawetować ustawę, odmawiając jej zatwierdzenia. Kościół zabrał głos domagając się ochrony życia dzieci nienarodzonych, wskazując przy tym na słowa Jana Pawła II.

Parlament Lichtensteinu przyjął kilka dni temu, stosunkiem głosów 13 do 12, projekt ustawy, który legalizowałby aborcję do 12. tygodnia ciąży. Tą samą różnicą głosów, 13 do 12, parlament odrzucił następnie propozycję poddania projektu pod referendum.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję