Reklama

Głos z Torunia

Żywe przypowieści

Niedziela toruńska 24/2026, str. VI

[ TEMATY ]

felieton

Archiwum ks. Rajmunda Ponczka

Ks. Rajmund Ponczek,

Ks. Rajmund Ponczek,

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jonasz dobrze zna stuletni domek w Bierzgłowie, pięknie położony, niedaleko lasu przeczeńskiego, w którym znajduje się cudowne źródełko i figura św. Rozalii. Proboszcz bierzgłowski powinien znaleźć się w księdze Guinnesa. Osiągnął rekord. Jeździł do tego domku co miesiąc w pierwsze piątki miesiąca z posługą sakramentalną przez 25 lat. Pierwszy raz był, gdy miała lat 81. Ostatni w marcu tego roku, gdy liczyła już 106. Leopolda Witkowska, najstarsza parafianka i być może diecezjanka, odeszła do wieczności.

Dom stał w oddali od innych, przy granicy wioski. Małe pokoiki, niski strop, wąskie okna. Trochę z innej epoki. Krył w sobie tajemnicę trudnego życia. Pracowitego, samotnego, długiego, cudownego. Wokół starego ceglanego domu kołysały się wiekowe dęby, rząd brzóz i wielkie jak dęby orzechy. Przed domem drewniany płot i bogate rabatki kwiatów. Jeden z dębów, 40 lat wcześniej, jeszcze za życia świętej pamięci rodziców, został ścięty i przeznaczony na krzyż misyjny. Stoi przed kościołem do dziś. Na nim co dziesięć lat umieszczane są kolejne tabliczki oznajmiające odprawione w parafii misje.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pod koniec lat 90. jeździła z bratem wozem konnym do Łubianki, czasami do Torunia, do Gardei, gdzie mieszkał ktoś z rodzeństwa. Trzech sędziwych staruszków samodzielnie zarządzało 30-hektarowym gospodarstwem, samodzielnie dokonywało zakupów, wizyt w urzędach. Wóz ciągnęła para koni.

Reklama

Jesienią któregoś roku, gdy proboszcz zajechał pod stary dom, okazało się, że poprzedniej nocy silny wiatr strącił nieomal wszystkie orzechy. Wokół domu leżał zielonobrązowy dywan. Orzech przy orzechu szczelnie przykrywał ziemię. – Panie Jezu, cóżeś za cuda mi dziś zgotował? – szepnął. Po modlitwie staruszka z kuchni przytargała pełen worek. Przygotowała prezent dla plebani. – Będzie mocna zima – powiedziała. – Urodzaj orzechów ją zapowiada. Jak sama była w stanie tyle nazbierać? Chodziła o dwóch kulach. Owszem, radziła sobie. Musiała i chciała. Żyła samotnie. Czasami traciła równowagę, ale nie upadała. Cieszyła się, że owoce będą rozdane, że się nic nie zmarnuje. Przy okazji opowiadała o tych starych orzechach. Zasadził je ojciec tuż przed jej narodzeniem. Są równolatkami. Tyle samo co Polda mają kołyszące się nad nią i żegnające ją jej drzewa. Ludzie rzadko są tak żywotni i mocni jak drzewa. Zabrała historię całego wieku.

Była ciekawa świata. Interesowała się życiem parafii. Większość jej rówieśniczek całe spotkanie z proboszczem wypełniała opowiadaniem o chorobach i swoich dolegliwościach. Ją zajmowali inni. Pogodna, otwarta na ludzi. Czy w tym tkwi tajemnica długowieczności? Być dla innych?

Gdy dochodziła do 98 lat życia, w czasie pierwszopiątkowej wizyty wszedł z kapłanem kierowca. Podszedł do niej z wyciągniętą ręką, aby się przywitać. Pokazała na rozłożonego na stole, na korporale Jezusa – Eucharystię i powiedziała: „Najpierw On, najpierw modlitwa. Witać się będziemy później”. Kręgosłup wiary.

Gdy kapłan odjeżdżał, odprowadzała go, wychodziła na próg. W samochodzie kapłan unosił rękę w geście pożegnania. Ona czyniła to samo – tak myślał. Pewnego razu zauważył, że nie jest to gest pozdrowienia. Na pożegnanie kreśliła znak krzyża. Ksiądz wykonywał gest kurtuazji. Ona czyniła coś więcej, gest błogosławieństwa. Dobrze, że czasami ludzie nas zawstydzają. Jej kultura przeniknięta była wiarą. Jej gest był gestem niebiańskim, wywoływał rzeczywistość wiary: błogosławieństwo Boga.

Reklama

Kiedyś wyrecytowała z pamięci rady swoich rodziców: „Chroń usta przed kłamstwem, zatrzaskuj drzwi przed fałszem. Co w życiu będziesz robił, rób dobrze i starannie. Pomagaj bliźnim bezinteresownie. Gdy nie wiesz o kimś dokładnie, nie mów o nim nic. Plotka to brzydka wada człowieka ochrzczonego, a bardzo krzywdzi niewinnego”.

W rocznicę jej 102. urodzin proboszcz odprawił Mszę św. dziękczynną. Przed Mszą św. podeszła do konfesjonału, wyspowiadała się. Chodziła o dwóch kulach. Była sprawna umysłowo i duchowo. Jak mogłaby uczestniczyć we Mszy św. bez spowiedzi i komunii św.?

Tamtego roku proboszcz zabrał ją do nowo zbudowanego Kościoła bł. Jerzego Popiełuszki w Łubiance. Szła przy swoich kulach. Duszpasterz wskazał jej miejsce w pierwszym rzędzie. Nie zwróciła uwagi na zaproszenie. Podeszła pod ołtarz. Przeżegnała się i głośno odmówiła: „Ojcze nasz”, „Zdrowaś Maryjo”, „Wierzę w Boga”. Znów się przeżegnała i dopiero usiadła. Leopolda nie przyjechała oglądać, podziwiać mury i wnętrze nowego kościoła. Wiedziała, dla Kogo przyjechała, Komu należy się cześć i uwaga.

2026-06-09 14:08

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wzór

U babci w ogródku toniemy w morzu kwiatów. Jednym przybyszom sięgają po pas, inni nurzają się cali tak, że świata poza nimi nie widzą. Z babcią na czele (tak metaforycznie)! Babcia o roślinach opowiada pięknie. Uchyla rąbka tajemnicy życia mieszkańców ogrodu: owadów, ptaków czy bezkręgowców. Biesiadników proszonych, bo na spodeczku świeże mleko, i tych niemile widzianych, co rozgoszczą się sami. Babcia opowiada barwnie, jasno, a każde jej słowo odciska się w wyobraźni wnuków, pozostawiając po sobie obraz dojrzewających owoców na tle zachodzącego słońca, albo procesu rozwoju motyla.
CZYTAJ DALEJ

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich przyznało Nagrodę Specjalną „Niedzieli” na 100-lecie tygodnika

Zarząd Główny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich uczcił jubileusz 100-lecia Tygodnika Katolickiego „Niedziela”. 15 września 2026 r. podjął uchwałę, w której wyraża „najwyższy szacunek i uznanie” dla pisma, którego pierwszy numer ukazał się 4 kwietnia 1926 roku. Uroczyste wręczenie Nagrody Specjalnej dla "Niedzieli" zaplanowane jest na 15 października w Domu Dziennikarza przy ul. Foksal 3/5 w Warszawie.

To gest środowiska dziennikarskiego wobec tytułu, który przez wiek towarzyszył Kościołowi i Polsce: w II Rzeczypospolitej, w latach wojny, w czasie komunistycznego milczenia i po odrodzeniu w 1981 roku.
CZYTAJ DALEJ

USA trwają przygotowania do beatyfikacji Fultona Sheena

2026-09-21 11:31

[ TEMATY ]

beatyfikacja

Abp Fulton John Sheen

commons.wikimedia.org

Arcybiskup Fulton J. Sheen

Arcybiskup Fulton J. Sheen

W Peorii i St. Louis trwają przygotowania do beatyfikacji arcybiskupa Fultona J. Sheena. Przed czwartkową uroczystością zaplanowano Msze św., godziny święte, wykłady i wydarzenia publiczne. Główna ceremonia odbędzie się 24 września w The Dome at America’s Center w St. Louis, a papieża Leona XIV reprezentować będzie kard. Luis Antonio Tagle.

W uroczystości beatyfikacyjnej ma uczestniczyć około 45 tys. pielgrzymów z 48 stanów USA i 12 krajów. Zarejestrowano także 83 biskupów i ponad 870 księży.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję