Po tragicznej śmierci matki Wolfgang (w tej roli Jordi Catalán), wybitnie uzdolniony 10-latek z autyzmem, zostaje zmuszony do zamieszkania z ojcem – Carlosem (Miki Esparbé), którego nie znał i nigdy wcześniej nie widział. Uporządkowany chłopiec nie może znieść chaotycznego stylu życia ojca, którego uważa za prymitywa. Film skupia się na relacji chłopca z jego ojcem. Więź będzie wystawiona na próbę, gdy ten drugi odkrywa, że pierwszy planuje ucieczkę do Paryża. Chce, tak jak kiedyś jego matka, dostać się do prestiżowej Akademii Muzycznej Grimalda, a potem zostać wielkim pianistą. Czy Carlos staje przed najważniejszą decyzją w życiu? Czy potrafi rzucić wszystko, własną karierę i stać się ojcem, jakiego jego syn potrzebuje? Film Caldery to klasyczny wyciskacz łez, obraz dla rodziny z nieco starszymi dziećmi.
Dla dużo starszych jest film Komasy, a jego główny bohater – Tommy (w tej roli Anson Boon) jest dwa razy starszy od Wolfganga. Wbrew tytułowi w Tommym nie ma nic dobrego. A nawet wydaje się, że jest już stracony: zepsuty i lekkomyślny, wiedzie życie wypełnione używkami i przemocą. Wszystko się zmienia, gdy zostaje porwany przez nieznajomego, niejakiego Chrisa (Stephen Graham), i budzi się przykuty do ściany w piwnicy domu dysfunkcyjnej rodziny Chrisa i Kathryn (Andrea Riseborough), która próbuje go... resocjalizować. Czy zło może prowadzić do dobra? Czy Tommy stanie się dobrym chłopcem przez wymuszoną i specyficzną metodę wychowawczą? Początkowo myśli tylko o jednym – jak stamtąd uciec. Ale potem... /w.d.
Ogromna większość filmów pokazuje, że w wojnie nie ma nic pięknego i romantycznego, ale 1917 Sama Mendesa czyni to w specyficzny sposób – gdyby nie ten fakt, pewnie byłby to kolejny film pokazujący grozę I wojny światowej, która oby już nigdy w takiej skali się nie powtórzyła. Scenariusz produkcji, oparty na wspomnieniach dziadka reżysera, nie jest wyszukany ani skomplikowany. Dwóch młodych szeregowców wyrusza z samobójczą misją przedarcia się przez linię frontu, by powstrzymać planowany atak brytyjskich żołnierzy i uchronić ich przed wpadnięciem w niemiecką pułapkę. Stawka jest wysoka: jeśli nie dotrą na czas, zginie pół brygady, w tym brat jednego z głównych bohaterów. Podobnie jak Alfred Hitchcock we wcale nie archaicznym Sznurze czy Alejandro González Inárritu w Birdmanie Mendes zastosował zabieg kręcenia filmu „na jednym oddechu”. Historia sprawia wrażenie nakręconej z jednym ujęciem, a cięcia montażowe łączące serie kilkuminutowych sekwencji są dobrze ukryte. Iluzja to podstawa. Dzięki sposobowi filmowania kamera jest zawsze blisko naszych bohaterów; z czasem mamy wrażenie, że idziemy razem z nimi i z bliska widzimy grozę wojny. Bohaterstwa ani patriotyzmu nie dostrzegamy, a jeśli już, to wynikają one wprost z chaosu wojny, z czegoś na kształt brawury, ale przede wszystkim z chęci szeregowych, żeby przeżyć w tych ekstremalnych sytuacjach, gdy życie wydaje się niewiele warte – w każdej chwili można je stracić, a tak bardzo chce się żyć...
Na trasie 45. Kieleckiej Pieszej Pielgrzymki w miejscowości Szaniec doszło do niebezpiecznego zdarzenia. W czasie gwałtownej burzy silny wiatr złamał konar drzewa, który spadł na grupę pielgrzymów. Dwie osoby zostały przewiezione do szpitala.
Do zdarzenia doszło około godziny 15.30 w miejscowości Szaniec w powiecie buskim. Jak przekazała policja, podczas przechodzenia grupy pielgrzymów przez miejscowość rozpętała się gwałtowna burza z silnym wiatrem. Jeden z podmuchów złamał duży konar drzewa, który spadł na kilka osób.
Modlitwa, procesja, misterium i świadectwa pielgrzymów złożyły się na uroczystości odpustowe w Sanktuarium św. Filomeny w Gniechowicach. Ich centralnym punktem była Eucharystia pod przewodnictwem o. Damiana Stachowicza OFM.
– To jedyny w Polsce kościół pw. św. Filomeny i zarazem jej sanktuarium. Dziękujemy dziś za jej opiekę nad nami i prosimy o dalsze orędownictwo i wstawiennictwo. Jak mówił św. Jan Maria Vianney, jest to święta, której Bóg niczego nie odmawia. Ona duchowo czeka na swoich czcicieli, którzy do niej przychodzą, i wyprasza potrzebne łaski – mówił ks. Jarosław Wawak, proboszcz i kustosz sanktuarium.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.