Noc, w której Polska stanęła przed lustrem
Dla ówczesnego Krakowa wystawiony dramat stał się hitem. Dla kolejnych pokoleń Polaków – gorzką refleksją nad narodowymi wadami.
Było to 125 lat temu. Kraków tętnił plotkami o nowej sztuce Stanisława Wyspiańskiego, której premierę planowano w Teatrze Miejskim. Jej treść znana była nielicznym, ale wieści zza kulis, gdzie odbyło się zaledwie sześć prób przedstawienia, rozchodziły się pod Wawelem błyskawicznie. To miał być dramat, którego kanwą stało się wydarzenie zaledwie sprzed kilku miesięcy, a które było też przedmiotem dyskusji kawiarnianych i salonowych: wesele cenionego literata Lucjana Rydla z włościanką Jadwigą Mikołajczykówną. Przeczuwano, że na scenie widz zobaczy wizerunki postaci, które na co dzień spotyka na Plantach czy wokół Rynku, co już było jak na owe czasy niezwykłe. Gdy jednak 16 marca 1901 r. po ostatnim akcie kurtyna opadła, widownia oniemiała w zachwycie, ale i w gorzkiej refleksji. „Zdarzył się wypadek w dziejach polskiego teatru wyjątkowy” – wspominał dyrektor teatru Józef Kotarbiński. „Scena pokazała narodowi jakąś głębię jego duszy zbiorowej”.
CZYTAJ DALEJ