Czasami oczekujemy czegoś spektakularnego, pragniemy Boga, który interweniuje z wysoka i natychmiast wyrywa chwast zła. Wyobrażamy sobie Boga silnego i potężnego, a niestety do takiego obrazu dostosowujemy również nasz sposób bycia chrześcijanami i Kościołem. Tymczasem królestwo Boże rozszerza się także pośród chwastu i wymaga od nas spojrzenia zdolnego dostrzec dobro kiełkujące nawet pośród mroków zła, bez pochopnego osądzania wszystkiego; przychodzi jak najmniejsze ze wszystkich ziaren, a zatem wymaga cierpliwości, która potrafi towarzyszyć procesom, dostrzegając to królestwo w małości dnia codziennego i w prostocie zwyczajnego życia; wzrasta w sposób niewidoczny jak zaczyn w mące, a tym samym uwalnia nas od zniechęcenia i wzywa, byśmy ufali także wtedy, gdy wydaje się nam, że Bóg jest nieobecny. W rzeczywistości bowiem On zawsze nam towarzyszy, a Jego miłość nieustannie działa dla naszego dobra.
Reklama
Ten Boży styl powinien stać się również sposobem, w jaki – zarówno jako poszczególni wierni, jak i jako Kościół – żyjemy w otaczającej nas rzeczywistości. Jesteśmy wezwani do przyjęcia stylu ewangelicznego: bez pochopnego przeciwstawiania się innym przez wydawanie aroganckich sądów, bez narzucania się przy pomocy władzy i siły oraz bez utraty zaufania do dzieła Bożego. Chodzi o to – jak mówił ówczesny kard. Ratzinger – by poddać się logice ziarna, która nie jest logiką sukcesu i wielkości, lecz wzywa nas do stawania się małymi i do służby życiu ludzi.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Anioł Pański, 19 lipca 2026 r.
Nie zawsze łatwo jest być światłem w świecie (por. Mt 5, 13). (...) jesteście wezwani, aby promieniować tym światłem w sytuacji, która jest naznaczona wojną i niestabilnością. Pan okazał wam wielkie zaufanie, powierzając wam tę misję, i ja także pokładam w was wszystkich wielką ufność. Musicie być światłem Chrystusa pośród ciemności, która czasami może wydawać się przytłaczająca. Nie lękajcie się! I nie myślcie, że jesteście sami w tym zadaniu. Jestem z wami, Kościół jest z wami. Złóżcie ufność w Jezusie, słuchajcie Go na modlitwie i przez kierownictwo innych, i pozwólcie Mu się prowadzić.
Światło jest niezbędne do życia na wiele sposobów. Chciałbym wskazać trzy z nich. Po pierwsze, światło jest konieczne, aby widzieć, a to przypomina nam o darze wiary. Wiara w Boga nie jest jedynie mechanizmem radzenia sobie z trudnościami życia. Jest raczej rozpoznaniem rzeczywistości i życiem w prawdzie, uczeniem się patrzenia na świat, na innych i na samych siebie tak, jak patrzy Bóg. Wymaga ona przechodzenia przez życie z sercem i oczami skierowanymi ku naszej prawdziwej ojczyźnie, ze świadomością, że Bóg jest z nami, choć nie możemy Go zobaczyć. (...) Drugą cechą światła jest to, że daje ciepło, które symbolizuje miłość. Aby być światłem dla świata, musimy najpierw mieć udział w samym świetle i życiu Chrystusa. Aby uczestniczyć w misji, musimy najpierw odkryć żywą relację z Bogiem. Musimy uczyć się Go poznawać. Otwierając się na Jego przemieniającą miłość, otrzymujemy łaskę konieczną, aby iść za Jezusem i przyjąć życie, do którego nas wzywa. Dlatego tak ważne jest, aby każdego dnia poświęcać czas na modlitwę i zbliżać się do Boga przez sakramenty, zwłaszcza spowiedź i Eucharystię. (...) światło jest konieczne do wzrostu i nowego życia oraz stanowi obraz nadziei. Zakorzenieni w miłości, jesteście w szczególny sposób wezwani, aby być twórcami pokoju, jednoczyć tych, którzy są wokół was i zaszczepiać w innych nadzieję na przyszłość naznaczoną trwałym pokojem. Być może nie możecie kontrolować swojej sytuacji ani wyzwań, z którymi przyjdzie wam się zmierzyć, ale zawsze możecie pozwolić, aby waszymi sercami rządził pokój Chrystusa. (...) Drodzy młodzi, nigdy nie wątpcie w dobroć Boga i nie lękajcie się planu, jaki Pan ma wobec życia każdego z was.
Przesłanie wideo z okazji Ankawa Youth Meeting, 8 lipca 2026 r.
