Jedną z takich osób jest moja ukochana ciocia, Zofia Truty. To dla mnie nie tylko członek rodziny, ale przede wszystkim wzór do naśladowania, kobieta wskazująca, jak pięknie można łączyć miłość do Boga z miłością do swej ziemi i drugiego człowieka.
Pielęgnuje tradycję
Ciocia Zosia to osoba o niespotykanym cieple, gościnności i dobroci. Jej dom, niezależnie od tego w jakiej szerokości geograficznej się znajduje, zawsze jest przystanią pełną wsparcia, dobrych słów i gestów, które leczą serce. Choć od dawna mieszka w Stanach Zjednoczonych i tam wychowywała razem z wujkiem czworo wspaniałych dzieci, nigdy nie zapomniała podhalańskich wierchów. To właśnie w USA z niezwykłą pieczołowitością pielęgnuje tradycję, którą przekazuje kolejnemu pokoleniu.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Droga zawodowa i artystyczna Zofii Truty to opowieść o służbie kulturze i Kościołowi. Od 70. lat, kiedy jako członkini zespołu „Skalni” stawiała swoje pierwsze artystyczne kroki, aż po dzień dzisiejszy jej życie jest hymnem na cześć Podhala. Pamiętam opowieści o zakładaniu i pracy w zespole „Spólnicy”, czy o założeniu grupy „Bachledówka”.
Reklama
Poetka nie tylko tworzyła, ona ożywiała kulturę góralską, czyniąc ją żywym świadectwem wiary. Czyż można zapomnieć o jej rozważaniach Drogi Krzyżowej, o różańcowych modlitwach lub o wierszach powitalnych na odpustach Matki Bożej Ludźmierskiej? Przez 40 lat jej wiersze witały pielgrzymów, niosąc im otuchę i radość. Jednak to jej pieśni najbardziej poruszają nasze serca. Każda z nich – od Matki Boskiej Ludźmierskiej po hymny pielgrzymkowe czy wzruszające kolędy – jest wyrazem głębokiej, osobistej relacji z Bogiem.
Wielki dar
Zofia Truty to artystka, która potrafiła wpleść wiarę w najważniejsze momenty historii naszego narodu. Przykładem jest widowisko Ojciec Święty i góry, wystawione na Błoniach Krakowskich podczas jednej z wizyt Jana Pawła II. A pieśni oratorium Równoj ku Górze napisane na przemian w języku i literackim, i gwarą Podhala – to wielki dar dla nas wszystkich.
Góralka z USA jest kobietą, która otrzymała wiele talentów i nie zmarnowała ani jednego z nich. Została uhonorowana licznymi nagrodami, w tym Nagrodą Burmistrza Miasta i Gminy Czarny Dunajec za osiągnięcia dla kultury. Jednak dla mnie pozostaje przede wszystkim osobą, która mimo trudu codzienności i wyzwań życia na emigracji, nigdy nie zatraciła pogody ducha. Jest przykładem trwania przy tym, co w życiu najważniejsze: miłości do tradycji, wiary w Boga i bezinteresownej troski o bliskich. Jej życie to dla mnie lekcja, że można być wielkim człowiekiem, pozostając przy tym niezwykle pokornym i wiernym swoim wartościom.
Promocja książki W drodze z Bachledówki do Ludźmierza Zofii Truty odbyła się w czwartek 16 lipca w Sali im. ks. prał. Tadeusza Juchasa w Ludźmierzu.
