Reklama

Głos z Torunia

W domu Matki

Pielgrzymka była Kaną Galilejską, która umocniła naszą wiarę dzięki Eucharystii – mówił na Jasnej Górze bp Arkadiusz Okroj.

Niedziela toruńska 34/2026, str. I

[ TEMATY ]

Pielgrzymka na Jasną Górę

Ewa Melerska

Grupę z Lubawy i Nowego Miasta wprowadzały dwie młode pary

Grupę z Lubawy i Nowego Miasta wprowadzały dwie młode pary
Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Pielgrzymi pieszej pielgrzymki z naszej diecezji na Jasną Górę dotarli przed matczyny tron. Matka Boża Częstochowska powitała ich 12 sierpnia.

Cud w Kanie

Eucharystii na jasnogórskich wałach przewodniczył bp Arkadiusz Okroj, który towarzyszył pielgrzymom na całej trasie. Razem z nimi dźwigał krzyż zmęczenia, trudu, ale i wielkiej radości z dotarcia do celu. W homilii podkreślał, że „fundamentem tych rekolekcji w drodze były relacje między ludźmi oraz najważniejsza relacja – z Jezusem Chrystusem, który obecny jest realnie w każdej Eucharystii”. Dodał: – Owocem tych rekolekcji jest nasza przemiana: mamy stać się ludźmi obdarzonymi misją, być misjonarzami. Nawiązywał do usłyszanej Ewangelii i mówił, że każdy dzień tej diecezjalnej pielgrzymki był Kaną Galilejską. „To było doświadczenie Kościoła, który się odradza, pośród którego jest Matka Jezusa. Ona prowadzi nas, uczniów, do Swego Syna, a On, jak w Kanie Galilejskiej, dokonuje cudu – chleb przemienia w Swoje Ciało, wino w Swoją Krew, ponieważ pragnie zaradzić naszym potrzebom”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Ksiądz Biskup zauważył, że pielgrzymka w naszych sercach ma trwać nadal. – Pielgrzymowanie się nie kończy. Ono jest początkiem coraz głębszego wchodzenia w wielką tajemnicę wiary – mówił i zostawił pielgrzymów z przesłaniem Jezusa, który chce, abyśmy stali się apostołami: „On chce, abyśmy się stali ludźmi, którzy świadectwem własnego życia będą przemieniać życie innych ludzi”.

Wspólnota serc

Na pielgrzymce nikt nie jest samotny. Chociaż może na początku trudniej niektórym wejść w grupę, z czasem bracia i siostry otwierają się, poznają bliżej, a po 10 dniach drogi i wspólnych zmagań tworzą już prawdziwą wspólnotę serc. Jednym z przykładów jest grupa franciszkańska, w której idą osoby dosłownie z całej Polski, z wielu miejscowości oddalonych od siebie nawet o setki kilometrów, a po wspólnej wędrówce relacje pozostają na lata, pielgrzymi odwiedzają się, utrzymują kontakt, przyjaźnią, a nawet… zawierają związki małżeńskie.

Ksiądz Bartłomiej Surdykowski, kierownik diecezjalnej pieszej pielgrzymki na Jasną Górę, w podziękowaniu skierował do wszystkich następujące słowa: – To jest najpiękniejsze – nikt z nas nie doszedł tutaj sam. Doszliśmy razem. Wielokrotnie mówił do pielgrzymów: – Dobrze, że jesteście! Jestem z was dumny! Wspólnota pielgrzymów jest siłą napędową pielgrzymki. Jest to obraz, który pokazuje, że ludzie, choć tak różni, mogą w Kościele odnaleźć bliskich sobie i budować trwałe relacje oparte na Bogu.

Każdy jest ważny

Warto wspomnieć, że pielgrzymka nie istniałaby bez wszystkich zaangażowanych w nią osób: służb medycznych, muzycznych, porządkowych, kwatermistrzów, kierowców, wszystkich, którzy przyjmowali pielgrzymów na nocleg i przygotowywali poczęstunki na poszczególnych postojach. Wielką wartością pielgrzymki są kapłani, którzy sprawowali Msze św., posługiwali spowiedzią, pocieszali dobrym słowem czy wspomagali innych ramieniem. W wielu kościołach naszej diecezji od 1 do 12 sierpnia trwała modlitwa w intencji pielgrzymki i pielgrzymów, wieczorem odbywały się wieczorem Apele Jasnogórskie. Tak było m.in. w Sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu.

Małe-wielkie powroty

Danuta nie mogła się doczekać przejścia na emeryturę, żeby po 42 latach powrócić na pielgrzymi szlak, Marcie udało się „zajrzeć” na kilka dni do grupy, chociaż w ostatnim czasie zmagała się z silnym bólem biodra i musiała poddać się rehabilitacji. Dawid szedł po 3 latach przerwy, żeby podziękować Matce Bożej za uratowanie życia swojego synka, który miał duże problemy z przyjściem na świat. Różne motywacje, jeden cel – dziękczynienie za otrzymanie łaski, pokuta za popełnione grzechy, prośba o opiekę dla siebie i bliskich. Maryja na każdego z nas patrzy z wielką czułością i miłością, pragnie nas otaczać matczynym płaszczem i zapewnia, że jest, pamięta i czuwa. Te słowa mogą być dla nas źródłem pokoju i radości, ponieważ mamy w Niej Orędowniczkę i Opiekunkę. „Kiedy masz chwile smutne w swym życiu, powierz się Matce. Kiedy rozpacz rozdziera twe serce, ofiaruj się Jej” – często można było słyszeć na pielgrzymim szlaku. Maryja, nasza Matka, jest bezpieczną przystanią, portem, do którego zawsze możemy wracać, nawet jeśli pogubiliśmy się na drogach życia, jest miejscem, gdzie zawsze ktoś na nas czeka i w którym możemy znaleźć ukojenie w czasie życiowych burz. Zawierzmy Jej swoje życie, niech Ona prowadzi nas do swego Syna i wciąż wskazuje na Niego jak na częstochowskim obrazie.

2026-08-18 14:24

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pielgrzymka rowerowa ze Strzelec Krajeńskich na Jasną Górę

35. Pielgrzymka Rowerowa ze Strzelec Krajeńskich dziś wyruszyła do Częstochowy.

Eryk Szurko
CZYTAJ DALEJ

Dusze czyśćcowe zawsze pomogą

Od wielu lat praktykuję modlitwę za dusze czyśćcowe i jestem przekonana o jej niezwykłej skuteczności – mówi s. Agnieszka, franciszkanka

Jak to się zaczęło? Byłam młodą zakonnicą, rozpoczęłam naukę w szkole pielęgniarskiej. Mieszkałam w klasztorze. Pewnej nocy poczułam, że ktoś wszedł do pokoju, ale nikogo nie widziałam. Na pytanie, kim jest, nie otrzymałam od przybysza żadnej odpowiedzi. Wówczas poczułam paraliżujący strach. Gdy zjawa zniknęła, zerwałam się z łóżka, padłam na kolana i zaczęłam się żarliwie modlić. Prosiłam Boga, by nigdy więcej nikt z tamtego świata do mnie nie przychodził, bo zwyczajnie po ludzku się boję. W zamian obiecałam stałą modlitwę za dusze czyśćcowe. Podobnej sytuacji doświadczyłam kilka lat później. Szłam na Mszę św. za zmarłe siostry z naszego zgromadzenia i w pewnej chwili dostrzegłam postać ubraną w stary strój zakonny (sprzed reformy strojów), jak zmierza do kaplicy. Pomyślałam, że przyszła prosić o modlitwę i trzeba jej tę modlitwę dać.
CZYTAJ DALEJ

Zamaskowany mężczyzna z nożem zatrzymany pod Trybunałem Konstytucyjnym

2026-10-31 12:48

[ TEMATY ]

Trybunał Konstytucyjny

x.com/Policja Warszawa

W pewnym momencie wyrywano mu nóż - opowiadała na antenie Polsat News o niebezpiecznej sytuacji przed Trybunałem Konstytucyjnym posłanka PiS Anna Gembicka. Osoba, która częściowo była zamaskowana, jest w rękach służb. Policja potwierdziła zdarzenie i przekazała, że zatrzymany został przewieziony na komisariat, gdzie prowadzone są z nim czynności.

- W pewnym momencie zrobiło się zamieszanie, zgromadzeni ludzie zaczęli krzyczeć: "Prowokator"; [...] wyrywano mu nóż. Ten człowiek był częściowo zamaskowany. Organizatorzy chcieli, żeby tę maskę zdjął, bo dbają o bezpieczeństwo - opisywała sytuację posłanka PiS Anna Gembicka. 
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję