Reklama

Polityka

Rozłam czy szansa?

43% wyborców PiS i 33% wyborców Konfederacji zdecydowanie chce głosować na nową partię Mateusza Morawieckiego lub rozważa taką opcję. To dzwon alarmowy dla ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego. Lider secesjonistów też nie ma jednak powodu do entuzjazmu. Te zaskakujące wyniki przynosi sondaż Europion Polska.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zaledwie 24% Polaków uważa, że formacja Morawieckiego wejdzie do parlamentu (zdecydowanie tak mówi jedynie 6%). Aż 62% nie ma w tej sprawie zdania. Zacznijmy od PiS. Skoro blisko połowa jego wyborców rozważa przerzucenie głosu na formację Morawieckiego, oznacza to, że rozłam okazał się istotnym wydarzeniem. Były premier jest przez nich postrzegany jako polityk z interesującą ofertą programową i pozytywnie oceniają oni okres jego blisko 6-letnich rządów. Nie działa na nich krytyka ze strony polityków dawnej Suwerennej Polski, Konfederacji czy Korony dotycząca Zielonego Ładu, polityki migracyjnej czy covidowej. Dla tych Polaków zapewne liczą się realizowane wtedy programy społeczne, zainicjowanie lub rozwijanie wielkich inwestycji, takich jak Centralny Port Komunikacyjny, Gazoport w Świnoujściu czy energetyka atomowa, równoważenie budżetu, a poza tym propolska polityka historyczna i próby asertywnych działań w UE. Oceniają, że to w głównej mierze efekty działania premiera Morawieckiego. Dostrzegają też dynamikę związaną z zapowiedziami programowymi Rozwoju Plus, stowarzyszenia byłego premiera, choćby propozycje masowej akcji repatriacyjnej i innych działań, których celem ma być poprawa sytuacji ludnościowej.

Oczywiście, rozważanie oddania głosu nie jest równoznaczne z finalną decyzją. Jest jednak na pewno sygnałem, że PiS przechodzi okres zastoju ideowego. Kampanie rozgrywają się w dużej mierze w sferze emocji – trzeba przekonać potencjalnych wyborców, że po wyborach nastąpi nowy początek. Przykładowo – Polacy dzięki śmiałym projektom infrastrukturalnym zyskają tysiące dobrze płatnych miejsc pracy, staniemy się hubem transportowym, przestaniemy się zadłużać, nowe ubezpieczenia zapewnią godną opiekę zdrowotną, a nowy traktat europejski uczyni z Polski głównego gracza. Że są nierealne? Ważne, że polityk ma śmiałe zamierzenia. Wynik sondażu Europion Polska należy interpretować w taki sposób, że połowa wyborców PiS dostrzega, iż Mateuszowi Morawieckiemu się chce, ma energię i potrafi przedstawić plan rozwoju Polski. A wypowiedzi liderów PiS można odczytywać w taki sposób: lata 2015-23 były mlekiem i miodem płynące, zdarzały się nieistotne błędy, więc po wyborach wrócimy do przeszłości. A przecież panta rei. Po 4 latach do kolejnych wyborów pójdą roczniki naznaczone rewolucją technologiczną, AI, z innymi marzeniami i obawami. Albo PiS będzie potrafił dokonać nowego otwarcia, albo pogrąży się w wojnach personalnych, ugrzęźnie na poziomie kilkunastu procent, a może nawet utraci pozycję lidera na prawicy na rzecz Konfederacji. Bazowanie na samej lojalności wiernego od lat bastionu wyborców może się okazać zwodnicze. Na pytanie: „dlaczego PiS zamiast nowej partii Morawieckiego?”, skierowane do wszystkich respondentów, zaledwie 5% wskazało na lojalność wobec Jarosława Kaczyńskiego, a 13% uzasadniło odpowiedź osiągnięciami z okresu rządów. Tylko 9% odpowiedziało, że „podzielona prawica odda władzę Tuskowi”, a 13% zadeklarowało brak zaufania do Mateusza Morawieckiego.

Były premier nie ma jednak powodów do euforii. Aż 62% Polaków nie potrafi przewidzieć losu nowej partii, a 13% ocenia, że szansa jej wejścia do Sejmu to mission impossible. Na rok przed wyborami jest nadal sporo niewiadomych. Wielu wyborców prawicy oczekuje wejścia do gry prezydenta Karola Nawrockiego i zbudowania przezeń jednej listy przynajmniej trzech ugrupowań – PiS, Konfederacji i nowej formacji Morawieckiego. Pytanie: czy w takiej sytuacji zwyciężą dojrzałość polityczna i chłodny pragmatyzm liderów czy względy ambicjonalne i personalne? System przeliczania głosów na mandaty w Sejmie (od nazwiska jego autora D’Hondta) bezwzględnie premiuje ugrupowania, które procentowo uzyskują najwięcej głosów. Dlatego 30% głosów na jedną listę da zdecydowanie więcej posłów w Sejmie niż trzy razy po 10% na trzy listy. Rozczłonkowana prawica dostawała już w III RP lanie. Wie to Donald Tusk, dlatego przymierza się do jednej listy Centrolewu. Czy ogra prawicę?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2026-08-25 08:41

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

PiS jednoczy prawicę. Zbigniew Ziobro, Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin w jednym szeregu przeciw Tuskowi

[ TEMATY ]

polityka

Mam dla Państwa bardzo dobrą wiadomość. Jedność staje się faktem — powiedział Jarosław Kaczyński na konwencji PiS „Czas na Zmiany”. Po tych słowach zaprosił na na scenę Zbigniewa Ziobrę i Jarosława Gowina, informując że prawica została wreszcie zjednoczona. Jesteśmy razem. Razem zmienimy Polskę, razem zwyciężymy. Jestem o tym przekonany! — podkreślił prezes Prawa i Sprawiedliwości. Następnie wszyscy trzej zasiedli do stołu, przy którym podpisali porozumienie, stanowiące przypieczętowanie procesu zjednoczenia prawicy.
CZYTAJ DALEJ

Prawda mówiona w oczy kosztuje

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

geralt/pixabay

Lekcjonarz otwiera dziś lekturę Listu do Efezjan od jego wielkiego berakah, błogosławieństwa, które w greckim oryginale jest jednym zdaniem długim na dwanaście wersetów, jakby autor nie chciał przerywać oddechu uwielbienia. „Niech będzie błogosławiony Bóg i Ojciec Pana naszego, Jezusa Chrystusa; On napełnił nas wszelkim błogosławieństwem duchowym na wyżynach niebieskich - w Chrystusie”. Formuła „w Chrystusie” powraca w tym hymnie jak refren. Wszystko, co Bóg czyni, czyni „w Nim”. Wybranie, przeznaczenie, odkupienie, objawienie, zjednoczenie. „W Nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem”. Wybranie wyprzedza stworzenie, zanim był świat, był zamysł miłości o nas. Ta prawda, u Pawła będąca czystą pociechą, stała się w dziejach teologii polem najcięższych sporów o predestynację. Hymn Efezjan pozostaje najlepszym korektorem ich tonu, bo mówi o przeznaczeniu wyłącznie językiem doksologii: „ku chwale majestatu swej łaski”. Cel wybrania jest adopcyjny: „z miłości przeznaczył nas dla siebie jako przybranych synów”. Prawnik usłyszy tu huiothesia, adopcję, instytucję, którą świat grecko-rzymski znał doskonale (i którą Rzym cenił tak, że adoptowani zasiadali na tronie cezarów). Łaska posługuje się jej figurą, by wyrazić rzecz niesłychaną, status dziecka nadany aktem miłości Ojca. „W Nim mamy odkupienie przez Jego krew - odpuszczenie występków, według bogactwa Jego łaski”. Apolytrōsis to wykup z niewoli. Cena została wymieniona. Zwieńczeniem hymnu jest słowo, które nadało tytuł całym epokom teologii: Bóg oznajmił „tajemnicę swej woli według swego postanowienia, które przedtem w Nim powziął dla dokonania pełni czasów, aby wszystko na nowo zjednoczyć w Chrystusie jako Głowie: to, co w niebiosach, i to, co na ziemi”. Grecki czasownik anakephalaiōsasthai, zjednoczyć pod jedną głową, Wulgata odda przez instaurare omnia in Christo. Ireneusz zbuduje na nim swoją teologię rekapitulacji, a Pius X uczyni zeń program pontyfikatu. Dzisiejsza patronka, Teresa z Avili, mistrzyni twierdzy wewnętrznej, dopowiada temu kosmicznemu hymnowi wymiar najmniejszy i największy zarazem. Zjednoczenie wszystkiego w Chrystusie zaczyna się w komnatach ludzkiej duszy, gdzie mieszka Król.
CZYTAJ DALEJ

Szczecin: Największy w Polsce cmentarz ustanowiony pomnikiem historii

2026-10-15 15:06

[ TEMATY ]

cmentarz

Szczecin

pomnik historii

Bożena Sztajner/Niedziela

Szczeciński Cmentarz Centralny, największa w Polsce i trzecia pod względem wielkości nekropolia w Europie, został objęty najwyższą formą ochrony zabytków. O pierwszym obiekcie ze Szczecina ustanowionym pomnikiem historii poinformował w czwartek urząd miasta.

Cmentarz Centralny w Szczecinie, założony na początku XX w. na zachodnich rubieżach miasta, zajmuje powierzchnię ponad 172 ha, jest największą nekropolią w kraju. Magistrat poinformował, że na wniosek Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego CC został uznany za pomnik historii.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję