Reklama

Niedziela Kielecka

Katecheta potrzebny od nowa

Kim jest dziś katecheta? Czy we współczesnej szkole, w świecie pośpiechu, ekranów i coraz słabszych więzi rodzinnych, dzieci i młodzież nadal go potrzebują?

2026-09-15 13:02

Niedziela kielecka 38/2026, str. IV

[ TEMATY ]

diecezja kielecka

K.D.

Podczas Mszy św. dziękowano katechetom odchodzącym na emeryturę za ich wieloletnią pracę

Podczas Mszy św. dziękowano katechetom odchodzącym na emeryturę za ich wieloletnią pracę

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Miniony rok szkolny przyniósł pierwsze doświadczenia katechetów z nauką religii w wymiarze jednej godziny tygodniowo. Realnie oznacza to mniej czasu na przekazywanie wiedzy, rozmowę, modlitwę i przygotowanie do sakramentów. Ale może właśnie dlatego jeszcze wyraźniej widać, że katecheza nie jest tylko kolejną lekcją w planie. Jest potrzebnym spotkaniem i próbą pokazania młodemu człowiekowi w świetle Dobrej Nowiny, że jego życie ma sens.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 38/2026 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu .

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pracowite duchaczki

[ TEMATY ]

diecezja kielecka

Duchaczki

Chmielnik

archiwum rodzinne Łukasza Rysiaka

Świętujące sto lat posługi w Chmielniku siostry ze Zgromadzenia Sióstr Kanoniczek Ducha Świętego, zawsze wierne charyzmatowi o. Gwidona z Montpellier, konsekwentnie szerzą dzieło miłosierdzia sięgające daleko poza gminę Chmielnik. To wielopłaszczyznowa i bogata posługa, w wykonaniu pięciu sióstr duchaczek.

Zajmują się katechizacją dzieci w SP im. S. Żeromskiego w Chmielniku i w przedszkolach oraz przygotowaniem do sakramentów. Prowadzone przez siostry grupy apostolskie: dla dzieci „Płomyki Ducha Świętego” (od 2006 r.), dla młodzieży „Młodzi Miłosierni” (grupa działała w l. 2014-2018), dla dorosłych „Czciciele Ducha Świętego” (założona przez s. przełożoną Agnes Słoninę w 2008) dały możliwość rozwoju kultu Ducha Świętego.
CZYTAJ DALEJ

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

Leon podbił Paryż! – włoskie media entuzjastycznie o pierwszym etapie pielgrzymki

2026-09-27 13:31

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

PAP

Niedzielne wydania największych włoskich gazet publikują na pierwszej stronie to samo zdjęcie: Leona XIV zatopionego w morzu wiernych na Polach Elizejskich. Z prasowych nagłówków bije entuzjazm: „Léon, Léon: Paryż zachwycony papieżem”, „Leon podbił Paryż!”. Informując o 800 tys. wiernych na mszy św., gazety zgodnie cytują wołanie papieża: „Nie zatrzymujcie wiary tylko dla siebie!”.

Podróż pierwszego amerykańskiego papieża do Francji wykroczyła daleko poza ramy wielkiego wydarzenia religijnego, ukazując nieoczekiwany obraz kraju nie tak sztywno podzielonego, jak sugerują to polityczne i kulturowe narracje. Przynajmniej przez jeden dzień laickość nie jawiła się jako mur wzniesiony przeciwko wierze, ale jako przestrzeń wystarczająco szeroka, by ją pomieścić. Wskazuje na to watykanistka rzymskiego dziennika „Il Messaggero”, tytułując swój reportaż z drugiego dnia podróży: „To tak, jakby Leon zdobył Bastylię”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję