Reklama

VII Międzynarodowy Dziecięcy Festiwal Folkloru

Kraina nadziei

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mszą św. w kościele pw. Najświętszego Zbawiciela rozpoczął się 3 sierpnia VII Festiwal Folklorystyczny w wykonaniu dzieci i młodzieży. 420 uczestników reprezentowało osiem krajów. Mszę św. odprawił ks. prał. Zbigniew Stekiel, a słowo Boże, nawiązujące do niedzielnej Ewangelii, wygłosił ks. Krzysztof Kwaśnik. Tradycyjnie oprawę muzyczną liturgii wykonały dzieci i młodzież z różnych krajów.
Po Mszy św. wyruszył Aleją Niepodległości barwny korowód zespołów na zielonogórską starówkę. Tam prezydent Bożena Ronowicz uroczyście otworzyła VII Międzynarodowy Festiwal i zaczął się koncert inauguracyjny. Po nim uczestnicy festiwalu spotkali się z władzami Zielonej Góry.
Każdego dnia zespoły bawiły się z dziećmi na deptaku, a wieczorem występowały w Teatrze Lubuskim na koncertach przeglądowych. Dzieci z Lubuskiego Zespołu Pieśni i Tańca cieszą swą spontanicznością, ale idącą w parze z rzeczywistymi umiejętnościami. Zespół ma już 50 lat. Wychowuje sobie godnych następców. Szkoccy tancerze lubiani są w Zielonej Górze od zawsze. Ile to już razy usiłowałam podpatrzyć kroki taneczne tak lekko wykonywane przez Szkotów! Niektóre pochodzą z XI wieku. Szkotom należy się specjalne podziękowanie za to, że nie odwołali występu. W czasie festiwalu zmarł ojciec jednego z dudziarzy, a jedna z dziewczynek tańczyła z rączką w gipsie. Koreański zespół ma nazwę tłumaczoną na nasz język jako „Tańczące Słońca”. Publiczności bardzo spodobały się tańce przy muzyce na bębnach i tańce z wachlarzami. Odnotować trzeba, że jest to pierwszy zespół z Korei Południowej w historii festiwalu folkloru. Najgorętsze oklaski w czwartek dostali chłopcy z rosyjskiego zespołu „Poteshki”. Wszechstronnie utalentowani - śpiewali wielogłosowo i grali na kilku instrumentach, wyczyniali wręcz karkołomne akrobacje. Wszystko to w rytm dźwięków rosyjskich melodii połączonych z najnowszą muzyką młodzieżową. Nasi sąsiedzi Czesi wyczarowali na scenie zwyczaje pasterzy. Nie pominęli tego, że pasterze się modlą. Wypadło wszystko bardzo naturalnie, oprócz modlitw. Miałam wrażenie, że trochę sobie z tego zwyczaju kpili.
Młodzi wilnianie wykonali wiązankę tańców polskich. Mówią bardzo dobrze po polsku. Już od koncertu inauguracyjnego zdobyli sobie sympatię zielonogórzan, z których wielu pochodzi z tego miasta i regionu. Żywiołowe tańce narodów bałkańskich zawsze cieszyły się powodzeniem na festiwalach. Tak było i teraz. Serbowie otrzymali gromkie oklaski. Niemcy tańczyli w strojach uszytych na wzór codziennych strojów z minionych wieków. Szczególnie podobały się piękne nakrycia na głowach kobiet. Widać, a raczej słychać, że to sąsiedzi. Wiele fragmentów melodii jest nam dobrze znanych. „Haśnik”, to znaczy wesoły psotnik. Nazwa ta całkowicie odpowiada stylowi występów małych górali z Beskidu Żywieckiego. Kierownictwo zespołu mówi, że „dziecko ma być dzieckiem”, i że nie pokażą nic „na odwyrtkę” - czyli wszystko tak, jak u nich jest naprawdę. W rodzinach tych dzieci tradycja i codzienne życie splatają się ze sobą i to przedstawili publiczności.
Gruzini podbili serca zielonogórskich dzieci podczas gier i zabaw na deptaku. Gdy weszli na scenę w teatrze, to właśnie dzieci powitały ich najgłośniejszymi krzykami i oklaskami. Są w Zielonej Górze czwarty raz (oczywiście - nie ten sam zespół). Tańce kobiet odznaczają się niepowtarzalnym pięknem, a mężczyźni tańczą ze wspaniałym wigorem i walecznością.
Oprócz koncertów przeglądowych w Zielonej Górze, wszystkie zespoły występowały aż w 30 miejscowościach naszego województwa.
Koncerty prowadzili, jak zawsze sprawnie, Małgorzata Wower i Bartłomiej Jędrzejak. Ubrani byli w stroje ludowe z czasów, gdy oboje tańczyli w Lubuskim Zespole Pieśni i Tańca. Występom zespołów przyglądała się Rada Artystyczna Festiwalu. W tym roku w jej skład wchodzili: Ewa Repsz z Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu, dr Barbara Kołodziejska - etnograf, Hans Joachim Wiessenmüller - wiceprezydent sekcji niemieckiej Międzynarodowej Rady Organizacyjnej Festiwali Folkloru (CIOFF), Leszek Bończuk - muzyk, De Wayne Young - choreograf z USA i Ludwik Figas - muzyk, Sekretarz Rady Artystycznej.
Koncert galowy odbył się 9 sierpnia w amfiteatrze. Prowadzenie koncertu objął znany nam dobrze od wielu lat Józef Broda. Jako pierwszy wystąpił istniejący już od 80 lat, zespół z Dąbrówki Wielkopolskiej, a potem zespoły uczestniczące w festiwalu. Te zespoły zagraniczne, które zdobyły większą sympatię widzów na koncertach przeglądowych, cieszą się nią także na koncercie galowym. Tak było i w tym roku. Bardzo oklaskiwano Rosjan, Serbów, Gruzinów, Koreańczyków i Szkotów. Na zakończenie koncertu galowego był pokaz ogni sztucznych.
Festiwal to nie tylko występy tancerzy, prowadzących koncerty, przemówienia dyrekcji festiwalu i gości. To także praca wielu ludzi: tłumaczy, pilotów, scenografów, fachowców od dźwięku, światła i nagrań, twórców drukowanych programów (zawsze bardzo ładnych), pracowników biura organizacyjnego, dziennikarzy - nie wiem, czy wszystkich wymieniłam. Dla niektórych z nich to praca całoroczna, bo gdy jeden festiwal się kończy, trzeba myśleć o drugim. Należy im się nasza wdzięczność, bo ich praca rozsławia nasze miasto w świecie.
My, widzowie, patrząc na piękne tańce i słuchając muzyki, przebywaliśmy - według słów Józefa Brody - w swej malutkiej krainie, którą każdy posiada. Jest w niej radość, dobroć i nadzieja.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Królestwo Boże przychodzi jako uzdrowienie

2026-01-09 19:27

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pixabay.com

Wojna z Filistynami stawia Izrael wobec potęgi, która paraliżuje serca. Goliat wychodzi jak chodząca zbroja, a jego słowa mają złamać ducha zanim padnie pierwszy cios. Dawid wchodzi w tę scenę jako pasterz, bez wojskowej pozycji i bez prawa do głosu. Jego odpowiedź Saulowi brzmi jak odmowa lęku. Wyrasta z pamięci o Panu, który już wcześniej ocalił go „z łap lwa i niedźwiedzia”. Dawid niesie w sobie historię łaski z codziennej pracy. Dlatego nie przyjmuje zbroi Saula. Metal i skóra krępują ciało, które zna ruch pasterza i precyzję procy. W ręku zostaje kij pasterski, proca i pięć gładkich kamieni z potoku. Ten wybór wygląda skromnie, a jednak jest precyzyjny. Dawid idzie „w imię Pana Zastępów”. To imię w Biblii oznacza Boga, który stoi ponad armiami i nie potrzebuje narzędzi przemocy, aby ocalić. Dawid wypowiada to publicznie, wobec wroga i wobec własnego ludu. Spór dotyka zaufania. Goliat ufa broni i swojej pozycji. Dawid ogłasza, że zwycięstwo nie przychodzi „mieczem ani włócznią”, bo bitwa należy do Pana. Kamień trafia w czoło, w miejsce dumnej pewności. Olbrzym pada twarzą na ziemię, jak człowiek pokonany przed Panem. Potem Dawid sięga po miecz przeciwnika i odcina mu głowę. Zwycięstwo dokonuje się narzędziem wroga. Tekst zostawia obraz Boga, który potrafi odwrócić to, co miało niszczyć. W tej historii wiara rodzi się z pamięci i prowadzi do czynu. Imię Pana staje się oparciem, a mały pasterz staje się znakiem, że Pan patrzy na serce. Rodzi się odwaga, która oddaje chwałę Bogu i podnosi serca ludu.
CZYTAJ DALEJ

Święta od paliuszy

„W dwunastym roku życia miała złożyć świadectwo krwi (...). Ale jak wielka musiała być siła wiary, co nawet w takim wieku znalazła świadectwo” – napisał o św. Agnieszce wielki ojciec Kościoła św. Ambroży.

Agnieszka żyła w Rzymie prawdopodobnie na przełomie III i IV wieku. W starożytności była jedną z najbardziej popularnych świętych. Napisali o niej nie tylko św. Ambroży, ale również św. Hieronim, papież św. Damazy i papież św. Grzegorz I Wielki. Prawdopodobnie zginęła w wieku 12 lat, broniąc dziewictwa, które ślubowała Chrystusowi. Miała ponieść męczeńską śmierć na stadionie Domicjana ok. 305 r. Dzisiaj jest to piazza Navona – jedno z najpiękniejszych i najbardziej uczęszczanych miejsc Rzymu. Na miejscu, gdzie znajdował się grób św. Agnieszki, cesarz Konstantyn Wielki w IV wieku wystawił wspaniałą bazylikę.
CZYTAJ DALEJ

Zaproszenie na Diecezjalne Nabożeństwo Ekumeniczne w Rakowie

2026-01-21 11:46

Diecezja Sandomierska

W sobotę 24 stycznia 2026 r. w Rakowie (pow. kielecki) odbędzie się Diecezjalne Nabożeństwo Ekumeniczne, uroczyste powołanie Centrum Ekumenicznego Diecezji Sandomierskiej „Via Concordia” oraz panel naukowy poświęcony międzywyznaniowej historii Rakowa i jego dziedzictwu kulturowemu. Wydarzenie wpisuje się w regionalne obchody Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan i stanowi jedno z najważniejszych ekumenicznych wydarzeń na początku 2026 roku.

Centralnym punktem programu będzie diecezjalne nabożeństwo ekumeniczne w Sanktuarium Matki Bożej Cudownej Przemiany w Rakowie (kościół parafialny pw. Świętej Trójcy), które rozpocznie się o godz. 13:00. Modlitwie przewodniczyć będzie Bp Krzysztof Nitkiewicz, biskup sandomierski, wraz z przedstawicielami różnych wspólnot chrześcijańskich obecnych na Ziemi Świętokrzyskiej. W ekumenicznej czyli międzywyznaniowej wspólnej modlitwie wezmą udział duchowni: Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego, Kościoła Polskokatolickiego, Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego oraz w roli gospodarzy – Kościoła Rzymskokatolickiego. Liturgii towarzyszyć będzie akompaniament gry organowej Dariusza Zasadowskiego oraz zespołu FLORIPARI wykonującego muzykę dawną na historycznych instrumentach. Kształt ekumenicznego spotkania wokół Rakowskiego ołtarza podkreśla wspólnotowy i ponad wyznaniowy charakter modlitwy, której teksty w tym roku są oparte o rozważania biblijne zaczerpnięte z Listu św. Pawła do Efezjan (Ef 4,1–13). Materiały do ekumenicznych spotkań na całym świecie na tegoroczny Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan zostały przygotowane przez wiernych Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego wraz z wiernymi z Ormiańskich Kościołów Katolickiego i Ewangelickiego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję