...Takimi słowami zakończył swoją pracę laureat tegorocznego Konkursu im. prof. Zofii Martusewicz. Na IV już edycję konkursu wpłynęło 153 prace. Młodzież szkół częstochowskich rozwijała w tym
roku myśl zaczerpniętą z Tryptyku Rzymskiego Jana Pawła II „Jeśli chcesz znaleźć źródło, musisz iść do góry, pod prąd. Przedzieraj się, szukaj, nie ustępuj (...) Gdzie jesteś, źródło?”.
Patronka konkursu - prof. Zofia Martusewicz, polonistka, której uczniowie i wychowankowie w ten właśnie sposób pragną uczcić pamięć o swojej Pani Profesor, była
osobą niezłomną w poszukiwaniu źródła i taką postawę zaszczepiała swoim uczniom. Dziś, gdzieś tam z zaświatów, przygląda się z tym swoim rozbrajającym uśmiechem
kolejnym pokoleniom niezwykle uzdolnionej młodzieży, która przybyła 3 listopada wraz z nauczycielami do Ośrodka Promocji Kultury „Gaude Mater” na uroczystość wręczenia laureatom
nagród.
IV edycja Konkursu im. prof. Zofii Martusewicz włączona została w program Dni Kultury Chrześcijańskiej, przeżywanych w tym roku w atmosferze Jubileuszu 25 lat Pontyfikatu
Ojca Świętego Jana Pawła II. Nawiązywał do tego faktu nie tylko temat konkursu, ale i artystyczny program, przygotowany przez aktora Mariana Florka, czytającego fragment Tryptyku Rzymskiego,
i uczennicę Szkoły Muzycznej Agnieszkę Osiecką - skrzypaczkę, która z akompaniamentem prof. Urszuli Ledwoń wykonała utwory Bacha i Saint Saënsa.
Głównemu Organizatorowi Konkursu - Stowarzyszeniu Przyjaciół „Gaude Mater” podobnie jak w latach ubiegłych udało się zgromadzić dla laureatów cenne nagrody. W czasie
uroczystości padały podziękowania dla sponsorów. Cieszymy się, że wśród nich jest i nasza redakcja. Wielu uczniów, wychowanków i przyjaciół Pani Profesor pracuje w Niedzieli,
tym bliższa jest więc nam idea konkursu.
Prowadząca uroczystość p. Grażyna Domaszewicz podkreślała dojrzałość nagrodzonych prac. Dziękowała nauczycielom, którzy rozpropagowali konkurs na terenie swoich szkół i czuwali nad pracami
uczniów. Oni również zostali nagrodzeni. Nagrody wreczał niestrudzony organizator konkursu - p. Jan Szyma.
12 listopada mija 6. rocznica śmierci prof. Zofii Martusewicz, jak co roku na cmentarzu św. Rocha spotkają się uczniowie i wychowankowie Pani Profesor na Mszy św., a później
nad jej mogiłą, by ogarnąć modlitwą tego niezwykłego człowieka, którego dzieło trwa.
Laureaci Konkursu im. prof. Zofii Martusewicz
I miejsce: Marcin Śpiewakowski - uczeń I klasy IX LO im. C. K. Norwida w Częstochowie
II miejsce: Izabela Gałązka - uczennica V klasy PLSP im. J. Malczewskiego w Częstochowie
III miejsce: Nina Labocha - uczennica II klasy IX LO im. C. K. Norwida w Częstochowie
Wyróżnienia:
Patrycja Nowak i Karolina Kruszyńska IV LO im. H. Sienkiewicza w Częstochowie
Aleksandra Szmida I LO im. J. Słowackiego w Częstochowie
Izabela Bajdowska VI LO im. J. Dąbrowskiego w Częstochowie
Nasza pielgrzymia droga prowadzi nas teraz do Poznania, a konkretnie na Wzgórze Przemysła, do miejsca, gdzie historia państwa polskiego splata się z najgłębszą maryjną pobożnością. Wchodzimy do sanktuarium Ojców Franciszkanów, aby stanąć przed niewielkim, ale potężnym swoją duchową mocą wizerunkiem, który poznaniacy od stuleci nazywają „w Cudy Wielmożną”. To tutaj, w sercu wielkopolskiej stolicy, Maryja objawia się jako ta, dla której nie ma rzeczy niemożliwych.
Kiedy klękamy przed ołtarzem, nasze oczy spotykają wizerunek niewielkich rozmiarów (zaledwie 12 na 18 cm), malowany na desce, ukazujący Maryję w tajemnicy Niepokalanego Poczęcia. Choć skromny w formie, obraz ten jest skarbnicą Bożej hojności. Nazwa „w Cudy Wielmożna” nie jest tylko pobożnym zawołaniem – to świadectwo wieków, w których Pani Poznania ratowała miasto przed zarazami, pożarami i wojnami. Już w 1668 roku wizerunek ten uznano za cudowny, a rzesze wiernych, od królów po prosty lud, zostawiały tu swoje wota jako znaki wdzięczności za wysłuchane prośby.
Nie ma tygodnia, żeby na Marianki, do Wieczernika, nie trafiło świadectwo cudu lub łaski za sprawą św. Stanisława Papczyńskiego
Ten list do sanktuarium św. Stanisława Papczyńskiego na Marianki w Górze Kalwarii nadszedł z jednej z okolicznych miejscowości. Autorem był kompozytor i zarazem organista w jednej z parafii. Załączył dwie pieśni ku czci św. Stanisława, jako wotum dziękczynne za uzdrowienie żony. Oto, gdy dowiedzieli się, że jeden z guzów wykrytych u żony jest złośliwy, od razu została skierowana na operację. „Rozpoczęły się modlitwy. Nasze rodziny, zaprzyjaźnieni ludzie i ja osobiście polecałem zdrowie żony nowemu świętemu, o. Papczyńskiemu. Nowemu, a przecież staremu, bo znam go od dzieciństwa, pochodzę z parafii mariańskiej” – napisał w świadectwie.
„Należy pani do rodziny papieskiej” – powiedział mi kiedyś kard. Stanisław Dziwisz. Przyjęłam te słowa ze wzruszeniem, ale dopiero po latach zrozumiałam, jak wiele w nich było prawdy. Bo są takie rodziny, które najpierw poznaje się przez dokumenty, archiwa, świadectwa i żmudne badania, a potem odkrywa się, że weszły głęboko w serce. Tak właśnie było ze mną i z Wojtyłami.
Z Wojtyłami naprawdę związałam część życia. Najpierw była wieloletnia praca: biografia Emilii i Karola Wojtyłów, potem Edmunda, brata Papieża, godziny spędzone nad źródłami, rozmowy, porównywanie relacji, mozolne odtwarzanie losów ludzi, o których świat zwykle pamięta tylko dlatego, że wydali na świat świętego. Z czasem jednak przestała to być wyłącznie praca. Coraz mocniej czułam, że obcuję nie tylko z historią, ale z tajemnicą domu, z którego wyrósł człowiek zdolny poruszyć sumienie świata. Dlatego 18 maja nigdy nie jest dla mnie tylko rocznicą urodzin Jana Pawła II. Ten dzień zawsze prowadzi mnie do Wadowic. Do skromnego mieszkania. Do matki, która kochała małego Lolusia bez granic i powtarzała, że „to dziecko będzie kimś wielkim”. Do ojca, który więcej mówił klęcząc, niż inni potrafią powiedzieć słowami. Do starszego brata Edmunda, który poświęcił swe młode życie, gdy jako lekarz ofiarnie służył chorej (zaraził się od niej szkarlatyną). Im dłużej zajmuję się tą rodziną, tym mocniej widzę, że świętość Jana Pawła II nie zaczęła się ani w seminarium, ani na Stolicy Piotrowej. Zaczęła się w domu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.