Codzienne spotkania ludzi różnych wyznań, ich wzajemna współpraca, kontakty i działania pozwalają mieć nadzieję, że doczekamy takich czasów, w których spełni się modlitwa Jezusa do Ojca: „Spraw Ojcze,
aby stanowili jedno...”. Takim miejscem na naszej ziemi jest wieś Kalników, w której przyszło żyć zarówno katolikom, jak i prawosławnym. Duchowni obu wyznań, ale także świeccy na co dzień urzeczywistniają
jedność Kościoła w Mistycznym Ciele Chrystusa, wspólnie żyjąc i podejmując działania dla wspólnego dobra.
W dniu Wszystkich Świętych na cmentarzu komunalnym w Kalnikowie odbyła się uroczystość poświęcenia kaplicy, którą powierzono opiece Wszystkich Świętych. Dzieło to powstało w wyniku zgodnego współdziałania
mieszkańców całej wsi, w której funkcjonują parafia rzymskokatolicka oraz parafia prawosławna; są także katolicy wyznania greckokatolickiego. Dzięki zaangażowaniu duszpasterzy obu parafii: ks. Kazimierza
Florka i ks. Bazylego Zabrockiego przy wydatnej pomocy Społecznego Komitetu Budowy Kaplicy, któremu przewodniczył sołtys wsi Tadeusz Dacko, możliwe było w niedługim czasie wzniesienie tej budowli i oddanie
jej do użytku. Obaj kapłani 1 listopada 2003 r. dokonali aktu poświęcenia świątyni w obecności wielkiej liczby wiernych obu parafii i odwiedzających groby swoich bliskich zmarłych, przybywających na ten
szczególny dzień zadumy nieraz z bardzo odległych stron Polski i z zagranicy. W uroczystości uczestniczył także wójt gminy Stubno Janusz Słabicki. Na nic zdałyby się jednak te wysiłki, gdyby nie postawa
mieszkańców, którzy siłą własnych rąk i wkładem finansowym, a także modlitwą wspierali to dzieło, które będzie służyło wielu pokoleniom w czasie sprawowania nabożeństw pogrzebowych i za zmarłych. Wydarzenie
to było wyjątkowe w swoim wymiarze; liturgię sprawował ks. K. Florek, proboszcz parafii rzymskokatolickiej, jednak czynnie uczestniczył w tej ofierze Mszy św. również ks. B. Zabrocki, proboszcz parafii
prawosławnej, a wierni modlili się w języku polskim i ukraińskim. Uroczyste obrzędy rozpoczęły się słowami powitania wygłoszonymi przez obu duchownych, następnie zostały odmówione modlitwy przewidziane
w czasie nabożeństwa poświęcenia kościoła zgodnie z religią katolicką (w języku polskim) i wyznaniem prawosławnym (w języku ukraińskim). Po modlitwach, obaj duszpasterze zgodnie pokropili mury kaplicy
i wiernych. Dalsza część uroczystości odbywała się zgodnie z przebiegiem Mszy św., z tym że pewne jej elementy odbyły się również w języku ukraińskim - Ewangelię odczytał ks. Zabrocki. Na zakończenie
uroczystości odbyło się odczytanie przez sołtysa wsi i podpisanie przez wójta Gminy Stubno, obu kapłanów i przedstawicieli Komitetu, Aktu Erekcyjnego i wmurowanie go wraz z podpisami przedstawicieli wszystkich
rodzin, które w jakikolwiek sposób uczestniczyły we wznoszeniu tego obiektu. Po zakończonej Mszy św. kapłani i wierni wspólnie modlili się za zmarłych w czasie procesji po cmentarzu.
Innym wspaniałym przykładem wspólnego przeżywania uroczystości religijnych jest szkoła, w której corocznie 6 stycznia odbywa się „Spotkanie z kolędą”. Dzień ten został wybrany nieprzypadkowo - katolicy
obchodzą wówczas święto Objawienia Pańskiego a wyznawcy obrządków wschodnich wigilię świąt Bożego Narodzenia. W czasie tego spotkania dzieci, młodzież, nauczyciele, rodzice i księża oraz zaproszeni goście
wspólnie dzielą się opłatkiem i prosforą składając sobie nawzajem życzenia. W trakcie tej uroczystości wystawiane są „ekumeniczne” jasełka, których przygotowaniem zajmują się katecheci obu wyznań pracujący
w szkole. Dzieci odgrywają swoje role w dwóch językach, jak również wspólne kolędowanie odbywa się w obu językach, co budzi nieraz ogromne wzruszenie wśród przybyłych gości. Nie mogą się oni nadziwić,
że jest to możliwe i że nie prowadzi to do żadnych konfliktów, a wręcz przeciwnie - do wzajemnego zrozumienia i szacunku.
Sądzę, że każda kobieta ma w sobie coś, co sprawia, że jest tajemnicza. Być może w moim przypadku owa tajemniczość bardziej rzuca się w oczy. Pewnie jest tak dlatego, że przez długi czas żyłam niejako w cieniu odwiecznej Tajemnicy, czyli Jezusa z Nazaretu.
Według tradycji kościelnej, sięgającej II wieku, mój mąż Kleofas był bratem św. Józefa. Dlatego też od samego początku byłam bardzo blisko Świętej Rodziny, z którą się przyjaźniłam. Urodziłam trzech synów (Jakuba, Józefa i Judę Tadeusza - por. Mt 27,56; Mk 15,40; 16,1; Jud 1).
Jestem jedną z licznych uczennic Jezusa. Wraz z innymi kobietami zajmowałam się różnymi sprawami mojego Mistrza (np. przygotowywaniem posiłków czy też praniem). Osobiście nie znoszę bylejakości i tzw. prowizorki. Zawsze potrafiłam się wznieść ponad to, co zwykłe i pospolite. Stąd też lubię, kiedy znaczenie mojego imienia wywodzą z języka hebrajskiego. W przenośni oznacza ono „być pięknym”, „doskonałym”, „umiłowanym przez Boga”. Nie chciałabym się przechwalać, ale cechuje mnie spokój, rozsądek, prostolinijność, subtelność i sprawiedliwość. Zawsze dotrzymuję danego słowa. Bardzo serio traktuję rodzinę i wszystkie sprawy, które są z nią związane.
Wytrwałam przy Panu aż do Jego zgonu na drzewie krzyża (por. J 19, 25).
Wiedziałam jednak, że Jego życie nie może się tak zakończyć! Byłam tego wręcz pewna! I nie myliłam się, gdyż za parę dni m.in. właśnie mnie ukazał się Zmartwychwstały - Władca życia i śmierci! Wpatrywałam się w Jego oblicze i wsłuchiwałam w Jego słowa (por. Mt 28,1-10; Mk 16,1-8). Poczułam wtedy radość nie do opisania. Chciałam całemu światu wykrzyczeć, że Jezus żyje!
Czyż nadal jestem tajemnicza? Jestem raczej świadkiem tajemniczych wydarzeń związanych z życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa. One całkowicie zmieniły moje życie. Głęboko wierzę, że mogą one również zmienić i Twoje życie. Wystarczy tylko - tak jak ja - otworzyć się na dar łaski Pana i z Nim być.
Nie ma Jej na oficjalnych fotografiach z Watykanu. Nie siedzi obok papieża w papamobile. A jednak, jak ukazuje nowy film dokumentalny, była obecna w każdym przełomowym momencie życia Karola Wojtyły: od wadowickich lat dziecięcych, przez zamach na placu św. Piotra, po ostatnią pierwszą sobotę kwietnia 2005 roku.
Wydawałoby się, że o św. Janie Pawle II powiedziano już wszystko. Dziesiątki filmów dokumentalnych, setki książek, niezliczone artykuły. Wiem o tym dobrze – sama od lat piszę o Papieżu Polaku, o rodzinie Wojtyłów - szperałam w archiwach, rozmawiałam ze świadkami, wertowałam liczne pożółkłe dokumenty i stare fotografie. A jednak reżyser Jan Sobierajski i operator Andrzej Kocuba znaleźli perspektywę, która dotąd pozostawała niepokazana na wielkim ekranie - mistyczną więź Karola Wojtyły z Matką Bożą. I muszę przyznać, że gdy to usłyszałam, pomyślałam: nareszcie ktoś to zrobił. „Maryja. Matka Papieża” – to film, jakiego jeszcze w polskich kinach nie było.
- To oczywiście wielki zaszczyt, ale i przede wszystkim zobowiązanie. O ile zaszczyty się przyjmuje na ogół z pogodą ducha, to z wyzwaniem trzeba się trochę zmierzyć - przyznał nowo mianowany przeor Jasnej Góry o. Grzegorz Prus w pierwszym wywiadzie dla @JasnaGóraNews. Podkreślił, że „tak jak zawsze Jasna Góra ma być , ale też takim miejscem, gdzie wszyscy mogą przyjść do swojej Matki”. Oficjalne objęcie urzędu przez nowego przeora nastąpi 1 maja 2026 r. Kadencja trwa 3 lata.
O. Prus mówiąc o wyzwaniach, przed którymi stanie jako przeor, zwrócił uwagę, że na Jasną Górę trzeba przede wszystkim patrzeć od duchowej strony. - Oczywiście nie możemy zapomnieć o tym, że Jasna Góra ma rangę narodowego sanktuarium. Od samego początku było ono pod opieką polskich królów i wiąże się też z funkcją jednoczenia narodu. To jest pewna wizytówka Kościoła w Polsce. Natomiast ten tron Królowej Polski, którym jest Jasna Góra, zobowiązuje nas do głębokiego życia duchowego i do ofiarnej posługi pielgrzymom - podkreśla o. Prus.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.