Reklama

Rekolekcje dla Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży

Kim jest KSM-owicz?

Niedziela toruńska 9/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W dniach 23-25 lutego br. w Zamku Bierzgłowskim odbyły się zimowe rekolekcje dla młodzieży - członków Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Diecezji Toruńskiej. Rekolekcje zostały zorganizowane przez Zarząd Diecezjalny KSM i Asystenta Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Diecezji Toruńskiej. Wzięło w nich udział łącznie 48 osób, przedstawicieli ośmiu oddziałów parafialnych KSM z naszej diecezji. Byli to KSM-owicze z parafii pw.: Chrystusa Króla, Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, Matki Bożej Królowej Polski, św. Maksymiliana Kolbego w Toruniu, a także św. Mikołaja w Chełmży, św. Andrzeja Boboli i św. M. Kolbego w Grudziądzu oraz Chrystusa Króla w Jabłonowie Pomorskim.
Rekolekcje prowadził diecezjalny asystent KSM - ks. Bogdan Kołodziejczyk, natomiast gościnnie konferencję na temat umiejętności autoprezentacji i właściwego wypowiadania się wygłosił ks. dr Marian Wróblewski.
Wiodącym tematem rekolekcji było rozważanie i próba odpowiedzi na pytanie: „Kim jest KSM-owicz?”. Próbowaliśmy wychwycić i nakreślić sobie wartości, jakie niesie nam dziedzictwo naszego Stowarzyszenia, poznawaliśmy wspólną historię i wyprowadzaliśmy wnioski dla nas, współczesnych KSM-owiczów.
Podczas wszystkich konferencji, zajęć warsztatowych i spotkań w grupach uczestnicy wspólnie zastanawiali się nad sposobnościami organizowania życia religijnego, zapoznawania się z dorobkiem kultury narodowej, angażowania w kulturę twórczą, dbania o pogłębianie wiedzy ogólnej i specjalistycznej, a przede wszystkim możliwościami świadczenia o Jezusie Chrystusie, dzięki przynależności do KSM.
Znając nasz przewodni cel, jakim jest przemiana siebie i otoczenia w oparciu o wartości chrześcijańskie oraz wychowywanie młodzieży do odpowiedzialności, podjęliśmy próbę zweryfikowania naszego własnego postępowania i usiłowaliśmy nakreślić sobie kształt zobowiązań wynikających z przynależności do KSM-u.
Wierzymy, że te trzy wspólnie spędzone dni to tylko „czas zasiewu”, który miał pomóc nam zatrzymać się i przemyśleć, czas, dzięki któremu na nowo rozniecimy w sobie ducha Polaka, patrioty, KSM-owicza ochoczo odpowiadającego w każdej, nawet najtrudniejszej sytuacji „Gotów!”.
Dziękujemy wszystkim osobom posługującym w Diecezjalnym Centrum Kultury w Zamku Bierzgłowskim za życzliwość i naprawdę domową atmosferę spotkania oraz za pomoc finansową otrzymaną z Diecezjalnego Funduszu Duszpasterskiego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Ktoś zapyta z bólem: "Przecież Bóg jest dobry, a mnie spotykają same nieszczęścia…". Co odpowiedzieć?

2026-02-13 21:58

[ TEMATY ]

duchowość

pixabay.com

Największym wrogiem woli Bożej jest nasze ego – niczym król samozwańczy, który próbuje zasiąść na tronie należącym jedynie do Boga. To ego jest niczym rozkapryszone dziecko, które tupie nogą w świątyni serca, domagając się, by wszystko było po jego myśli.

Nieustannie chce udowadniać, pouczać, stawiać na swoim, wykrzykując jak bęben wojenny jedno słowo: „JA!”. Bunt, jeśli się w Tobie pojawia, jest jak fala sztormowa, która uderza o brzegi Twojej duszy, burzy pokój serca, mąci wiarę, zaciemnia widzenie. Rodzi się z niezrozumienia, dlaczego Twoje życie toczy się tak, a nie inaczej. I chociaż zdaje Ci się, że dryfujesz po ciemnym morzu zdarzeń bez latarni i bez kompasu, to właśnie wtedy ufność w Bożą mądrość jak kotwica rzucona w głębię pozwala zatrzymać się i odnaleźć punkt oparcia. Bo Boża mądrość to nie wąska uliczka naszego logicznego rozumu, ale piękna polna droga pośród wiosennych kwiatów i błękitu nieba, na której poruszają się aniołowie i święci. Nie zawsze wiesz, dokąd prowadzi, ale gdy nią idziesz, w Twojej duszy zaczyna kiełkować pokój jak źródło bijące na pustyni walki wewnętrznej.
CZYTAJ DALEJ

Fulton Sheen: Teleewangelista czy prorok zza oceanu?

2026-02-14 20:15

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

pl.wikipedia.org

Abp Fulton Sheen

Abp Fulton Sheen

„Spierał się z Darwinem, Freudem, Marksem i Szatanem. Nacierał uszu demokratom za lekceważenie demokracji, ganił kapitalistów za chciwość, a cały Zachód za to, że dawał komunizmowi szansę na rozwój przez lekceważenie własnej wiary chrześcijańskiej” – tak Fultona Johna Sheena scharakteryzowano w magazynie Time.

Na początku lat 50. XX wieku amerykańska telewizja wchodziła w swój złoty wiek, który trwał kolejne dwie dekady. Nigdy wcześniej ani nigdy później telewizja nie wpływała tak znacząco na kulturę i sposób życia zwykłego Amerykanina. Srebrny ekran kształtował to, jak społeczeństwo postrzegało rodzinę, miłość, politykę i inne aspekty życia – nawet normy społeczne. Telewizja stała się w pewnym sensie medium „totalnym”, formując amerykańskie umysły bardziej, niż współcześnie czyni to internet. Powstające wówczas seriale i programy były starannie produkowane, miały dobrze napisane scenariusze, wybitnych aktorów i reżyserów, dominowała jednak wśród nich tematyka rozrywkowa – z jednym wyjątkiem. Nowojorski biskup, który wytykał Amerykanom grzech, mówił im o obowiązkach wobec Boga i rodziny, ganił komunistów i z chrześcijańską miłością modlił się na antenie za Hitlera i Stalina, gromadził każdego tygodnia przed odbiornikami miliony widzów. Był to paradoks tamtych czasów, że z najpopularniejszymi programami rozrywkowymi mógł konkurować pod względem oglądalności tylko katolicki biskup. Fulton John Sheen stał się swego rodzaju telewizyjnym celebrytą, a w 1952 r. otrzymał nawet Nagrodę Emmy – telewizyjnego Oscara – dla „Najbardziej Wybitnej Osobowości” srebrnego ekranu. Jego audycje i książki były rozchwytywane nie tylko przez katolików. Również dziś, ponad cztery dekady od jego śmierci, książki bp. Sheena błyskawicznie znikają z księgarskich regałów. Jak osoba ta zdobyła rozgłos? Dlaczego bp Sheen nadal jest tak popularny, również w Polsce?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję