Reklama

Parafia pomaga znaleźć pracę

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Od kilku tygodni w parafii św. Józefa w Dąbrowie Górniczej można dowiadywać się o możliwość podjęcia pracy. Zainteresowani wypełniają specjalny kwestionariusz, z którym zapoznają się pracodawcy. Do tej pory udało się znaleźć pracę kilkunastu osobom. Oferty pracy są także wywieszane w kruchcie kościoła. Wypełnienie ankiety, oczywiście, nie zwalnia to bezrobotnego od dalszego poszukiwania, ale jest dodatkową formą pomocy.

Wszystko zaczęło się w niedzielę Miłosierdzia Bożego. Wówczas ks. Ireneusz Kajdas, proboszcz parafii św. Józefa w Dąbrowie Górniczej po raz pierwszy ogłosił, iż jest możliwość wspólnego poszukiwania pracy. "Inspiracją do tego, jak mówi ks. Kajdas, była trudna sytuacja osób bez pracy, których spotyka się na co dzień coraz więcej oraz czytany tydzień wcześniej list biskupa ordynariusza Adama Śmigielskiego" . Początkowo informacja o miejscach pracy miała być propagowana tylko w ramach parafii. Jednak życie po raz kolejny zaskoczyło wszystkich i dziś z prośbą o pomoc do parafii zwracają się osoby z różnych części województwa śląskiego.

Zainteresowanie znalezieniem pracy jest ogromne. Prowadząc rozmowę z ks. Ireneuszem Kajdasem, mogłem się o tym przekonać, kilkakrotnie bowiem przerywano nam telefonami z zapytaniami o pracę. "Na początku myślałem o pomocy tylko parafianom, ale przecież nie odmówię i innym ludziom" - zapewnia pomysłodawca. Biuro pracy dobrze wystartowało. Już w pierwszych dniach udało się znaleźć pracę kilku osobom. Teraz jest coraz trudniej, ale proboszcz i jego współpracownicy nie tracą nadziei.

Aby ubiegać się o możliwość podjęcia pracy, korzystając z pomocy parafii, należy wypełnić specjalny kwestionariusz, który jest podstawową informacją dla ewentualnego pracodawcy. Trzeba podać wiek, zawód, przebieg dotychczasowej pracy, dodatkowe kwalifikacje, adres kontaktowy oraz miejsce zamieszkania. Podobny kwestionariusz wypełniają również pracodawcy, podając stanowiska, na jakie chcą przyjąć nowych pracowników. By usprawnić pracę biura, powstała specjalna komputerowa baza danych, gdzie wszystkie oferty pracodawców i pracobiorców są wprowadzane i na bieżąco uaktualniane. Zajmuje się tym parafianin Tomasz Szynder. Do tej pory zgłosiło się ponad 100 osób, kilkanaście z nich znalazło zatrudnienie. Pracy poszukują osoby w różnym wieku - młodzi absolwenci szkół zawodowych, średnich i w sile wieku, z kilkunastoletnim doświadczeniem zawodowym - kobiety i mężczyźni, sprawni i inwalidzi.

"Wielu ludzi przyjeżdża zdesperowanych, zniechęconych kilkunastomiesięcznymi bezowocnymi poszukiwaniami. Takim ludziom trzeba najpierw udzielić wsparcia, dać nadzieję i zabrać się za wspólne poszukiwania" - opowiada ks. Kajdas. Najłatwiej jest znaleźć pracę dla specjalistów, najtrudniej dla pracowników fizycznych.

"Pracy szukamy na różne sposoby. Przeglądając gazety, kontaktując się z ogłoszeniodawcami, przeglądając Internet, ogłaszając zapotrzebowanie w zaprzyjaźnionych firmach czy zakładach pracy. Również Wojewódzki Urząd Pracy przysyła dostępne oferty pracy, obiecał także przeprowadzenie specjalistycznych szkoleń w parafii, które z pewnością ułatwiłyby bezrobotnym poszukiwanie pracy.

Letnie miesiące to także aktywny czas poszukiwania pracy przez młodzież ze szkół średnich i studentów. "Pragną oni znaleźć pracę sezonową, na kilka lub kilkanaście tygodni, by zarobić na wakacje lub dalszą edukację. Myślę, że i dla nich się coś znajdzie. Dużo ofert składają także kucharki i byłaby taka potrzeba w parafii, to służę informacją" - mówi ks. Kajdas.

Informacja o możliwości podjęcia pracy spowodowała ożywienie w parafii. Do proboszcza zgłaszają się osoby, które chciałyby nieodpłatnie pomóc dzieciom i młodzieży. Niebawem ruszy kurs języka angielskiego dla uczniów szkół podstawowych. Emerytowany lekarz wystąpił z propozycją zebrania kilku wolontariuszy, którzy razem z nim pragną pomagać starszym, schorowanym ludziom. Dobre czyny rodzą dobre rozwiązania, a przykład pociąga.

Więcej informacji o możliwości podjęcia pracy można uzyskać w parafii św. Józefa, ul. Marii Konopnickiej 62A, Dąbrowa Górnicza, zgłaszając się osobiście w godzinach 10.00-12.00 i 15.00-17.00 we wszystkie dni tygodnia oprócz poniedziałków i niedziel lub pod numerem telefonu (0-32) 262-27-32, adres internetowy: tomy.toxic&wp.pl.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ojciec pustelników

Niedziela Ogólnopolska 3/2023, str. 24

[ TEMATY ]

św. Antoni Opat

mal.Francisco de Zurbarán/pl.wikipedia.org

Święty Antoni, opat

Święty Antoni, opat

Żywot św. Antoniego, napisany przez św. Atanazego Aleksandryjskiego, miał ogromny wpływ na nawrócenie św. Augustyna.

Antoni, zanim stał się ojcem monastycyzmu, miał zamożnych i religijnych rodziców, których jednak wcześnie stracił. Po ich śmierci sprzedał ojcowiznę, a pieniądze rozdał ubogim. Młodszą siostrę oddał w opiekę szlachetnym paniom i zabezpieczył jej byt materialny, a sam udał się na pustynię w pobliżu rodzinnego miasta Koma, w Dolnym Egipcie. Początkowo mieszkał w grocie. Około 275 r. przeniósł się na Pustynię Libijską. Dziesięć lat później osiadł w ruinach opuszczonej fortecy Pispir na prawym brzegu Nilu.
CZYTAJ DALEJ

Kompromitacja Europy na Grenlandii

2026-01-17 12:02

[ TEMATY ]

komentarz

Grenlandia

Adobe Stock

Po wielu latach krytyki europejskiego kolonializmu prawie cała Europa staje w obronie duńskiej kolonii w Ameryce – tak najkrócej można określić całą awanturę wokół Grenlandii. Czy się komuś to podoba, czy nie, Grenlandia jest arcyważną wyspą z militarnego punktu widzenia, a Dania całkowicie ją zapuściła pod względem obronnym.

Wbrew pozorom ze stolicy Grenlandii do Nowego Jorku jest znacznie bliżej niż do Kopenhagi, bo wyspa leży na zachodniej półkuli i geograficznie należy do Ameryki Północnej. Grenlandczycy przez wieki przyzwyczaili się do Duńskiej dominacji na wyspie, ale nie pałają do nich przesadną sympatią. Także Duńczycy nic ze swojej kolonii nie mają, bo co roku muszą dopłacać do niej ok. 700 mln dolarów. A i tak jest to kropla w morzu potrzeb.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo: Philip Mulryne. Był graczem Manchesteru United, a dziś jest księdzem

2026-01-17 20:03

[ TEMATY ]

sport

świadectwo

Zrzut ekranu YT

Philip Mulryne

Philip Mulryne

Ponad 30 lat temu Philip Mulryne zaczynał zawodniczą karierę w Manchesterze United, ocierając się o seniorską kadrę. Później był ważnym ogniwem Norwich City, zanotował też 27 występów w barwach reprezentacji Irlandii Północnej. Kontuzja pokrzyżowała jego sportowe plany, choć nie to zdecydowało o jego dalszych losach. W pewnym momencie życia poczuł po prostu powołanie do służby Bogu.

Wstąpił do seminarium, ukończył studia z filozofii i teologii, a potem został dominikaninem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję