Reklama

Dzieła miłosierdzia Akcji Katolickiej

Kropla drąży skałę

Akcja Katolicka Archidiecezji Częstochowskiej zawsze stara się być przy ludziach potrzebujących, biednych, opuszczonych. Ten charyzmat nabiera szczególnego znaczenia w Roku Naśladowania Chrystusa. Do prowadzących stałą i systematyczną działalność charytatywną należy m.in. POAK parafii pw. Pierwszych Męczenników Polski w Częstochowie. Mówi o tym prezes POAK pani Małgorzata Sankowska.

Niedziela częstochowska 16/2004

Kwesta przed kościołem

Kwesta przed kościołem

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Stanisław Korzonek: - Jak zrodził się pomysł kwestowania na dzieła miłosierdzia?

Małgorzata Sankowska: - To nie pomysł, a widok narastającej biedy zmusił do działania i nie pozwolił bezczynnie i obojętnie przechodzić obok ludzi potrzebujących, zagubionych, schorowanych, w trudnej sytuacji życiowej, bez pracy. Dlatego jako nowo wybrana prezes POAK, na pierwszym zebraniu (21 marca 2000 r.) zaproponowałam systematyczne comiesięczne kwesty, które byłyby częściową pomocą dla rodzin dotkniętych biedą. Uchwała została przyjęta i po wyrażeniu zgody przez proboszcza ks. Andrzeja Filipeckiego zaczęliśmy kwestować od kwietnia 2000 r. w każdą pierwszą niedzielę miesiąca po każdej Mszy św. Nie jest to wielka rzecz, ale - jak powiedziała Matka Teresa z Kalkuty - „Nie musimy robić nic wielkiego, za to małe rzeczy z wielką miłością”.

- Jakie są owoce tej działalności?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Zdaję sobie sprawę, że świadczona przez nas pomoc jest kroplą w morzu potrzeb. Ale każda, choćby niewielka, ale natychmiastowa pomocna dłoń może uratować ludzkie strapione serce, aby nie straciło nadziei i wiary. Z drugiej zaś strony kropla potrafi wydrążyć skałę. Tylko w ciągu ostatniego roku zebraliśmy ponad 10.000 zł. Z ofiar tych przekazujemy co miesiąc na obiady dla dzieci uczęszczających do SP nr 31, dla których zabrakło pomocy z MOPS. Kilka rodzin w trudnej sytuacji otrzymało zapomogi. Kilkorgu dzieciom dofinansowaliśmy wakacyjny wypoczynek. Co roku organizujemy również paczki z okazji św. Mikołaja. Najważniejsze jednak, że dzięki systematycznym zbiórkom możliwa jest natychmiastowa pomoc rodzinom przez zakup lekarstw, artykułów żywnościowych, środków higienicznych itp.

- Jakie jest nastawienie parafian do kwesty?

- Kwestując, widzimy ogromną ofiarność niektórych parafian. Daje się również zauważyć wrzucany przysłowiowy „wdowi grosz”. Widoczny jest wspólny i solidarny wysiłek. Niestety, widzimy też obojętność niektórych, ale - jak śpiewał Czesław Niemen - „...ludzi dobrej woli jest więcej...”.
Pierwsze niedziele miesiąca są w naszej parafii sprawdzianem miłości, pomocy i umiejętności dzielenia się z bliźnimi darami serca. Dewizą dla POAK są słowa Ojca Świętego Jana Pawła II: „Miłość i służba nadają sens naszemu życiu i czynią je pięknym, ponieważ wiemy, czemu i komu je poświęcamy”. Pragnę, aby ta systematyczna pomoc nie ustawała, a ofiarodawcom i obdarowanym życzę radości i nadziei Zmartwychwstałego, która daje siłę do bycia radosnym w rozpaczliwych nieraz okolicznościach.

- Dziękuję za rozmowę.

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Które przykazanie w Prawie jest największe?

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

adobe.stock.pl

Wizja doliny wysuszonych kości należy do czasu po roku 587, gdy Izrael utracił ziemię, świątynię, króla i - jak sam mówi - nadzieję. Bóg cytuje tę skargę dosłownie: „wyschły kości nasze, minęła nadzieja nasza, już po nas”. Prorok zostaje postawiony pośrodku doliny pełnej kości „bardzo wyschłych” - śmierć dawna i dopełniona hańbą braku pogrzebu, który w Izraelu oznaczał zerwanie więzi z ziemią ojców i pamięcią wspólnoty. Na pytanie: „synu człowieczy, czy kości te powrócą znowu do życia?” Ezechiel nie odpowiada ani „tak”, ani „nie”: „Panie Boże, Ty to wiesz” - pokora, która oddaje sprawę Temu, kto jedyny zna drogę ze śmierci do życia. Ożywienie dokonuje się dwustopniowo, według wzorca stworzenia człowieka z Rdz 2,7: najpierw prorokowanie do kości - zbliżają się z trzaskiem, pokrywają ścięgnami, ciałem i skórą, „ale ducha w nich nie było”; potem prorokowanie do ducha. Cała scena gra wieloznacznością hebrajskiego rûaḥ, które w tych czternastu wersetach oznacza kolejno wiatr, strony świata („od czterech wiatrów”), tchnienie i Ducha Bożego - jedno słowo spina meteorologię, anatomię i pneumatologię, bo życie na każdym poziomie jest darem tego samego Boga. Wyjaśnienie wskazuje pierwszy sens: kości to „cały dom Izraela”, otwarcie grobów to wyprowadzenie z wygnania. Lecz obrazy sięgnęły dalej, niż sięgała odbudowa polityczna - judaizm i chrześcijaństwo odczytały w nich zapowiedź zmartwychwstania umarłych; freski synagogi w Dura Europos z III wieku ilustrują tę wizję właśnie tak, a liturgia Kościoła czyta ją w wigilię Zesłania Ducha Świętego. Ireneusz sięgał po nią w obronie zmartwychwstania ciała: skoro Bóg na początku ulepił człowieka z prochu, może też ożywić wyschłe kości - ciało jest Jego dziełem, nie przeszkodą. Refren „i poznacie, że Ja jestem Pan” mówi o poznaniu przez doświadczenie: lud, który uważa się za martwy, pozna Boga po tym, że żyje.
CZYTAJ DALEJ

Pisała listy do Jezusa

Niedziela Ogólnopolska 35/2025, str. 71

[ TEMATY ]

święci

Domena publiczna

Gdy umierała, nie miała nawet siedmiu lat, ale jej krótkie życie wciąż zadziwia i inspiruje.

Antonietta Meo, nazywana Nennoliną, przyszła na świat 15 grudnia 1930 r. w Rzymie. Była czwartym dzieckiem w pobożnej rodzinie, w której codzienny udział w Eucharystii był oczywistością. Mała Antonietta na pierwszy rzut oka nie różniła się od swoich rówieśników – była dzieckiem żywym, radosnym, głośno się śmiała, czasem psociła i była niegrzeczna (umiała jednak szybko przeprosić). Jej rodzice, Maria i Michael, każdego dnia modlili się z dziećmi. Nennolina chodziła do przedszkola, które prowadziły siostry zakonne, a jej dom stał zaledwie kilkaset metrów od bazyliki, w której do dziś znajdują się relikwie Krzyża Świętego. Dziewczynka wzrastająca w takiej atmosferze zadawała mnóstwo pytań dotyczących wiary, chciała też bardzo przystąpić do Komunii św.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: ze sportu może powiać nowy wiatr nadziei

2026-08-21 08:41

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Vatican Media

W Tarencie rozpoczynają się dziś XX Igrzyska Śródziemnomorskie z udziałem ponad 4 tys. sportowców z 26 krajów oraz reprezentacji Athletica Vaticana. Leon XIV wyraził nadzieję, że sport stanie się przestrzenią budowania mostów między narodami i „proroctwem pokoju i braterstwa”. Papieski telegram odczytano podczas Mszy św. Inaugurującej wydarzenie w katedrze św. Katalda.

Niemalże w przeddzień inauguracji zawodów w katedrze św. Katalda w Tarencie (19 sierpnia) sprawowana była Eucharystia pod przewodnictwem miejscowego arcybiskupa Ciro Miniero. Podczas liturgii, w której uczestniczyli także młodzi sportowcy, do świątyni uroczyście wniesiono Krzyż Sportowców. Pozostanie on tam do zakończenia Igrzysk.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję