Reklama

Moje gratulacje

Niedziela warszawska 16/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przedświąteczne otwarcie nowego centrum handlowego w Warszawie okazało się wyjątkowo udane. Pięć osób trafiło do szpitala - jedna ze wstrząsem mózgu - dziesięć innych straciło przytomność i trzeba je było cucić, kilkudziesięciu skradziono portfele, niektórzy pogubili buty i różne części garderoby. Aleje Jerozolimskie u swego wlotu z miasta były nieprzejezdne przez kilka godzin. I co ważne, koszty całego zamieszania nie dotkną organizatora imprezy. Za leczenie poszkodowanych, pracę pogotowia i policji zapłaci podatnik. Dyrektor przedsięwzięcia ma zatem powód do dumy i ponoć jeszcze tego samego dnia odbierał gratulacje.
Wprawdzie mój felieton ukaże się za trzy tygodnie, ale i ja także śpieszę z gratulacjami. Panu Dyrektorowi gratuluję zwłaszcza dobrego samopoczucia i tupetu. Bo samo zadeklarowanie przed kamerami, że cel uświęca środki nie jest czymś nowym pod taką kopułką. Jednak szczytem cynizmu albo zaplanowaną prowokacją jest sugerowanie z diabolicznym uśmiechem, że prokuratura badająca, czy przy otwarciu centrum handlowego nie doszło do naruszenia prawa, powinna wszcząć śledztwo również przeciwko Episkopatowi Polski, ponieważ na spotkaniach z Papieżem też ludzie mdleją.
Gratulacje należą się także moim kolegom po piórze. Trafił im się temat na przednówku jak ślepej kurze ziarno. Czołówki wiadomości telewizyjnych i większości gazet pełne były dramatycznych zdjęć ze szturmu na stoisko z elektroniką. Sprawca całego zamieszania przyznał nawet, że aż takiego zainteresowania mediów się nie spodziewał, ale cieszy się, że łatwo dały się one zmanipulować.
Specjalne gratulacje składam tym kilku czy kilkunastu tysiącom amatorów DVD, którzy nie doczytali, że liczba odtwarzaczy w promocji jest mocno ograniczona. Gratuluję rozsądku, nie ma co! Zwłaszcza tej pani, co się wybrała na zakupy będąc w siódmym miesiącu ciąży. Pewnie myślała, że ciężarną obsłużą poza kolejnością? Albo tej blondynce, która nikogo nie oskarży o obmacywanie, choć jej bardzo ekspresyjne zdjęcie może oglądać teraz pół Polski. Ma sobie dziewczyna pamiątkę!
Na koniec gratulacje dla Samoobrony. Bo w tak inteligentnym społeczeństwie, które nie odróżnia szalbierza od św. Mikołaja i myśli, że w Polsce cokolwiek rozdają albo będą rozdawać za darmo i to każdemu, wygrana pana Andrzeja i innych, co pod jego szyldem jeszcze nie rządzili wydaje się murowana.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Festiwal Nowej Kultury

[ TEMATY ]

festiwal nowej kultury

Materiał prasowy

Półfinaliści programu “Must Be The Music” wystąpią w Katowicach w ramach Festiwalu Nowej Kultury.

22 września w Katowicach wystąpi zespół Albo i Nie. Koncert promuje ich najnowszą płytę “4”, na której, podobnie jak na koncercie wysłuchać można autorskich utworów. Wydarzenie jest realizowane w ramach trwającego Festiwalu Nowej Kultury.
CZYTAJ DALEJ

Jezus prowadzi Tomasza do swoich ran. Wtedy pada najwyższe wyznanie tej Ewangelii: "Pan mój i Bóg mój"

2026-03-21 10:13

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Łukasz daje tu pierwszy zbiorczy obraz Kościoła po Pięćdziesiątnicy. Życie wspólnoty toczy się między świątynią a domem. Kluczowe jest słowo „trwali”. Nie chodzi o chwilowy zapał. Chodzi o stały rytm życia. Łukasz wymienia cztery filary: naukę apostołów, wspólnotę, łamanie chleba i modlitwy. Nauka apostołów to przekaz o Jezusie oparty na Piśmie i na pamięci świadków. Wspólnota, czyli koinōnia, nie oznacza samej życzliwości. Oznacza współudział w życiu braci, odpowiedzialność jednych za drugich i gotowość dzielenia dóbr. Łamanie chleba wyrasta z domowego posiłku z błogosławieństwem, ale u Łukasza staje się także znakiem rozpoznawczym uczniów. Modlitwy pozostają zakorzenione w rytmie Izraela. Dlatego wspólnota trwa także w świątyni.
CZYTAJ DALEJ

Miłosierdzie w praktyce. Z Milicza do papieża

2026-04-12 15:01

Archiwum stowarzyszenia

Uczestniczy pielgrzymki podczas zwiedzania Wiecznego Miasta

Uczestniczy pielgrzymki podczas zwiedzania Wiecznego Miasta

Od ponad 30 lat budują miejsce, w którym nikt nie jest sam. Dziś wspierają 1600 osób z niepełnosprawnościami, a ich podopieczni spełniają marzenia – nawet te o spotkaniu z papieżem. Historia Milickiego Stowarzyszenia Przyjaciół Dzieci i Osób Niepełnosprawnych to opowieść o wierze, wspólnocie i wielkich rzeczach rodzących się z małych gestów.

Wszystkie placówki stowarzyszenia powstawały z realnych potrzeb konkretnych osób i z czasem stworzyły system kompleksowego wsparcia. – Nazywamy się Milickie Stowarzyszenie Przyjaciół Dzieci i Osób z Niepełnosprawnościami. To długa nazwa, może nie do końca „marketingowa”, ale każde słowo ma w niej znaczenie – mówi Przemysław Walniczek i tłumaczy: – „Milickie” – bo stąd jesteśmy, tu są nasze korzenie i ludzie, dla których działamy. „Stowarzyszenie” – bo jesteśmy wspólnotą, organizacją tworzoną przez rodziców i osoby, które na co dzień rozumieją, czym jest niepełnosprawność. „Przyjaciół” – bo relacje, bliskość i wzajemne wsparcie są dla nas najważniejsze. „Dzieci i Osób z Niepełnosprawnościami” – bo to właśnie dla nich prowadzimy naszą misję i budujemy całe to dzieło.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję