Reklama

Diecezjalne Sanktuarium Miłosierdzia Bożego

Jezu, ufam Tobie!

Niedziela toruńska 19/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tradycyjnie już obchody II niedzieli wielkanocnej - Niedzieli Miłosierdzia Bożego, centralne swoje miejsce znalazły w diecezjalnym sanktuarium Miłosierdzia Bożego na toruńskich Kozackich Górach.
Do tej uroczystości przygotowywaliśmy się już od Wielkiego Piątku. To właśnie wtedy rozpoczęła się Nowenna do Bożego Miłosierdzia przygotowująca nas do pełniejszego przeżycia i zrozumienia tego wielkiego przymiotu Boga.
Nasze sanktuarium od samego rana gromadziło na Mszach św. Czcicieli Miłosierdzia Bożego, którzy właśnie tutaj, przez uczczenie Obrazu, Koronkę i uczestnictwo w Eucharystii (w czasie której Słowo Boże głosił ks. dr Dariusz Kotecki - biblista, UMK) pragnęli u stóp Jezusa Miłosiernego złożyć wszystkie sprawy swojej codzienności oraz z nową odwagą i siłą wyznać: Jezu, ufam Tobie.
Przed południem, 18 kwietnia br., podczas Mszy św. o godz. 11.00 zgromadzili się najmłodsi wolontariusze i apostołowie Bożego Miłosierdzia. Po wspólnie przeżytej Eucharystii ks. kan. Daniel Adamowicz - dyrektor Caritas Diecezji Toruńskiej wręczył legitymacje nowym członkom Szkolnych Kół Caritas z naszego regionu.
Kulminacją obchodów była uroczysta Msza św. koncelebrowana pod przewodnictwem biskupa toruńskiego Andrzeja Suskiego. Wokół Pasterza diecezji licznie zgromadzili się nie tylko czciciele Miłosierdzia, ale także licznie przybyli kapłani, także spoza diecezji.
Homilia Księdza Biskupa wygłoszona w czasie uroczystości była nasycona słowami pokrzepienia i nadziei, których tak bardzo zaczyna brakować współczesnemu światu. Słowa te, tak bardzo potrzebne nam, ludziom XXI w., umocniły nas do odważniejszego dawania świadectwa o swoim zawierzeniu Jezusowi i jeszcze bardzie ochotnego życia miłosierdziem.
Po raz pierwszy w procesji eucharystycznej, dopełniającej uroczystości odpustowe niesiony był także obraz Jezusa Miłosiernego zainstalowany w ołtarzu bocznym naszego sanktuarium, by i on zgodnie z poleceniem św. Faustyny w sposób szczególny był tego dnia otoczony czcią. Właśnie ten obraz, jak podkreślił Biskup Toruński, był podczas peregrynacji uroczyście przyjmowany przez wszystkie parafie naszej diecezji.
Tradycyjnie już na zakończenie celebracji Ksiądz Biskup poświęcił wizerunki Jezusa Miłosiernego przyniesione przez uczestników liturgii i wspólnie ze wszystkimi oddał cześć relikwiom św. Siostry Faustyny, orędowniczki Bożego Miłosierdzia.
Uroczystość uświetnił swoim śpiewem Katedralny Chór „Pueri Cantores Thorunienses”, pod dyr. prof. Romana Gruczy, któremu składamy serdeczne podziękowania.
Kustosz Sanktuarium - ks. prał. Stanisław Majewski, dziękując wszystkim Czcicielom Miłosierdzia Bożego za obecność i zaangażowanie w liturgię, życząc wielkiej „wyobraźni miłosierdzia”, zachęcał do przyjmowania obrazów Jezusa Miłosiernego w swoich domach i już dziś zaprosił wszystkich na uroczystą konsekrację naszej świątyni - Diecezjalnego Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, która odbędzie się w niedzielę 10 października br. podczas Mszy św. o godz. 16.00.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wałbrzych. Nowy diakon stały w diecezji. Biskup dał mu konkretny program

2026-10-05 10:42

[ TEMATY ]

Wałbrzych

bp Marek Mendyk

święcenia diakonatu

diakonat stały

Janusz Radziszewski

swiecenia diakonatu stałego

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Janusz Radziszewski składa bp. Markowi Mendykowi przyrzeczenie czci i posłuszeństwa.

Janusz Radziszewski składa bp. Markowi Mendykowi przyrzeczenie czci i posłuszeństwa.

Diecezja świdnicka ma kolejnego diakona stałego. Janusz Radziszewski z Jedliny-Zdroju 4 października w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego na wałbrzyskim Podzamczu przyjął święcenia z rąk bp. Marka Mendyka.

Uroczystość była zwieńczeniem kilkuletniej drogi formacji, którą Janusz Radziszewski odbywał w Diecezjalnym Ośrodku Formacyjnym w Opolu. Dwa dni wcześniej, w tej samej świątyni, złożył wymagane przed święceniami wyznanie wiary i przysięgę.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Krajewski: „Franciszek zaczął od siebie. Nie zaczął od reformy Kościoła”

2026-10-05 10:30

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

kard. Konrad Krajewski

Łukasz Głowacki

Kard. Konrad Krajewski po Mszy św. w łódzkich Łagiewnikach

Kard. Konrad Krajewski po Mszy św. w łódzkich Łagiewnikach

Kard. Konrad Krajewski przewodniczył Mszy św. w sanktuarium św. Antoniego i bł. Rafała Chylińskiego w Łodzi-Łagiewnikach. Eucharystia była głównym punktem obchodów 800. rocznicy śmierci św. Franciszka z Asyżu. — Święty jest jak otwarte okno, przez które do wnętrza wpada promień słońca. Niewidzialny Bóg przez świętego staje się widzialny — mówił metropolita łódzki.

W homilii kard. Krajewski przywołał swoje pobyty w Asyżu. Jak wspominał, kiedy podczas pracy w Rzymie czuł się bardzo zmęczony, a nawet wypalony, jechał nie do grobu św. Franciszka, ale do niewielkiego kościoła św. Damiana. — Tam wszystko się zaczęło. To właśnie tam przyszedł młody chłopak i nagle usłyszał: „Franciszku, trzeba odbudować ten dom. Zobacz, jak on wygląda” — mówił kardynał.
CZYTAJ DALEJ

Ostatni romantyk nie zmieścił się w kadrze. O kinowej „Lalce” Macieja Kawalskiego

2026-10-06 12:30

[ TEMATY ]

film

felieton

Kino Świat

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.

Podziel się cytatem W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję