Reklama

Zapiski z życia

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Nie ma dnia, żeby się nie wracało do siebie. Do swojego poczucia sensu lub bezsensu życia, do niepokoju serca, myśli, odczuć, lęków, niepewności miejsca na ruchomych piaskach, bycia bezsilnym, nieumiejącym sprostać trudom codzienności. Ciągle pod ciśnieniem ryzyka. I żeby tak w końcu osiągnąć spokój ducha i serca. Porzucić dokuczliwe pytania o to, co będzie, ile jeszcze ciężaru czeka. A może zasklepić się lub zdać na beztroskę samozadowolenia? Tylko że ów spokój, piękny spokój, będący pochodną wejścia na szczyt, spokój, z którego płynie wielka siła kontemplacji i rozszerzenie duchowego horyzontu wręcz do niewyobrażalnej nieskończoności, też nie bierze się znikąd, jeśli nie ma być ledwo bańką ułudy. Wymaga wielu walk wewnętrznych, wspinaczki po stromiznach żmudnego odsiewania ziarna od plew, z wyboru jednego, a odrzucenia drugiego. Nie jest zjawiającym się błogostanem, nie jest, bo nie może być, rezultatem wyzbycia się wrażliwości na cudzy los, cierpienie, biedę, bo wtedy taki spokój byłby obojętnością. O spokoju wewnętrznym marzymy dość często, to prawda, ale nie ma co liczyć, że będzie stałym naszym gościem, nic podobnego. Im większa wiedza, tym większa samotność i odpowiedzialność. Tak się nakręca spirala. Taka jest cena zanurzenia w świadomość. Pocieszenie to małe, ale wraz ze wspinaniem się duchowym coś jednak osiągamy. Nie wyzbywając się obrazu doraźnych problemów, możemy pełniej zrozumieć istotę życia. Jego uniwersalny wymiar. Tylko tyle lub aż tyle. Wiedza zaś zbliża do mądrości. Cóż, wtedy i nowy jakościowo spokój serca jest możliwy. Tu zbliżamy się do pewności wewnętrznej. Dylematy życiowych zysków i strat przestają o wszystkim przesądzać. Na takim szczycie bliżej do Boga. W każdym razie droga nie jest łatwa. Raz jasność i już wszystko takie ułożone, proste, a następnego dnia znów udręka i burza.

* * *

Największą szansą zawsze może się okazać drugi człowiek. Na te niepokoje i burze.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

* * *

Uśmiech. Wierzę w moc uśmiechu. Uśmiech wszystko może, wszystko potrafi. Odkupia utracony świat. Ktoś obdarzył mnie przyjaznym uśmiechem. Idę ulicą, placem, skwerem i o tym myślę. Widzę czyjąś twarz. To jak przywrócenie wartości i prawa do samego siebie. Nie żeby przemykać przez nikogo niedostrzeżonym.

* * *

Już mamy maj. Choćbyś był już bardzo zatwardziałym nihilistą, to przecież nie możesz przy zdrowych zmysłach zaprzeczyć, że w maju piękny jest świat. Nie można sobie wmawiać, że jest inaczej, niż jest.

* * *

Reklama

W wywiadzie z pewnym poetą przeczytałem, że nie pisze się po prostu. Racja. Nie siada się, nie bierze pióra do ręki, nie wystukuje słów na maszynie ot tak. Bo nie o to chodzi i nie tak to jest jak np. w stolarni lub na rusztowaniu. W poezji w gruncie rzeczy nie jest możliwe dokonanie czegokolwiek wyłącznie w oparciu o techniczną umiejętność. Do Boga też nie wystarczy kierować słów, ale potrzebna jest modlitwa.
Pisanie zawsze łączy się z przypływem przeżycia i doświadczenia w zaskakującym oświetleniu, które lirycznie wzrusza i zaskakuje. To jest akt zderzenia się dwóch rzeczywistości. Iskra, błysk. Rzecz domaga się utrwalenia. Jak wtedy, gdy trzeba coś zatrzymać, żeby tego nie stracić bezpowrotnie. W takim momencie poezja wdziera się w świat. Staje się świadectwem człowieka. Nie jedną z wielu codziennych spraw.

* * *

Poezja to sen na jawie.

* * *

Sen nigdy nie będzie tym, co przydarza się nam na co dzień. Jego dziwność jest na pierwszym planie. Może wystarczyłoby sprostać materii snu. Niedotykalnej, nieuchwytnej, jednak uwodzącej bezgranicznie.

* * *

W najgłębszym, podmiotowym ja sacrum ma swoje mieszkanie. Prosty stąd wniosek, a właściwie dwa wnioski. Z poezją należy łączyć sacrum. Poezja nie umarła, choć tak się Różewiczowi (pomyłkowo) wydało, jeśli autentycznie uwzględnione jest widzenie wewnętrzne. Sprawa to fundamentalna. Gdy się uwzględnia tylko i wyłącznie czynnik zewnętrzny, to w końcu mogą wyniknąć stąd wnioski o jego pustce i „spadaniu” cywilizacji.

* * *

Nawet kamień ma wnętrze, a więc swoje sacrum.

* * *

O, kwiaty, czyż nie zmartwychwstajecie pięknem?

* * *

Niewątpliwie nasza kultura, cywilizacja jest na celowniku terrorystów. A bardzo często zachowujemy się tak, jakbyśmy mieli wątpliwości, czy mamy prawo, w obliczu śmiertelnego zagrożenia, bronić swoich domów, modlitw i wartości. Cóż to za liberalne podejście do innych, którzy absolutnie nieliberalnie, nawet nietolerancyjnie, poczynają z przypadkowymi przechodniami lub podróżnymi porannego pociągu?

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Biskupi UE zaniepokojeni opinią TSUE ws. wykreślania danych z ksiąg chrztu

2026-10-05 19:57

[ TEMATY ]

chrzest

dokumenty

annazuc/pixabay.com

Rzecznik generalna Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Laila Medina uznała, że unijne przepisy o ochronie danych osobowych mogą mieć zastosowanie do danych zawartych w księgach chrztu. COMECE obawia się, że przyjęcie takiego kierunku może doprowadzić do poważnej niepewności prawnej co do prowadzenia ksiąg chrztu w Kościołach całej UE. Przypominają, że rejestry te są ważne dla życia i misji Kościoła.

Komisja Konferencji Biskupów Unii Europejskiej (COMECE) wyraziła poważne zaniepokojenie opinią rzeczniczki generalnej TSUE Laili Mediny w sprawie C-12/25 Bisdom Gent, dotyczącej możliwości usuwania danych osobowych z ksiąg chrztu. Opinia została przedstawiona 1 października 2026 r., a stanowisko COMECE opublikowano 5 października.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa w obliczu sprzeciwu. Różaniec w obronie życia i kontrpikieta w Lublińcu

2026-10-05 19:02

[ TEMATY ]

pikieta

Joanna Popławska/Niedziela

Od ponad roku w centrum Lublińca gromadzą się obrońcy życia, by z różańcem w ręku prosić o ocalenie nienarodzonych dzieci. Choć inicjatywa regularnie spotyka się z nieprzychylnymi reakcjami, w minioną sobotę uczestnicy po raz pierwszy musieli zmierzyć się z bezpośrednią kontrmanifestacją. Ich odpowiedzią była chrześcijańska troska i modlitwa za protestującą młodzież.

Comiesięczne spotkania przy Alei Solidarności w Lublińcu, organizowane przez Fundację „Życie i Rodzina”, wpisały się już w krajobraz miasta jako świadectwo wiary i odważnego upominania się o najsłabszych. Publiczne Różańce o Zatrzymanie Aborcji od samego początku wymagają od ich uczestników dużej determinacji. Osoby trwające na modlitwie regularnie doświadczają internetowego hejtu oraz słownych zaczepek ze strony niektórych przechodniów. Agresja przybierała niekiedy formę materialną – w ubiegłym roku doszło do dewastacji stojaków z plakatami pro-life.
CZYTAJ DALEJ

Najstarsze seminarium w Polsce rozpoczęło 462. rok swojej działalności

2026-10-06 18:45

[ TEMATY ]

seminarium

Artur Stelmasiak

Wydział Teologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego i Wyższe Seminarium Duchowne „Hosianum” w Olsztynie zainaugurowały nowy rok akademicki i formacyjny. Uroczystość odbyła się w czasie Mszy św. w kościele seminaryjnym św. Józefa, której przewodniczył abp Józef Górzyński, metropolita warmiński, a homilię wygłosił bp Jerzy Mazur, ordynariusz diecezji ełckiej.

Przed południem w kościele Wyższego Seminarium Duchownego „Hosianum” w Olsztynie zgromadzili się kapłani, społeczność akademicka i przede wszystkim studenci, w tym alumni seminariów z metropolii warmińskiej: z Olsztyna, Ełku, Elbląga i Pieniężna, by wspólnie powierzyć Panu Bogu nowy rok akademicki i formacyjny.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję