Reklama

Głodnych nakarmić…

Niedziela toruńska 41/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wiele mówi się dzisiaj o braku jasnych perspektyw rozwoju oraz stale wzrastającym bezrobociu, o ludziach żyjących na skraju wykluczenia społecznego. Co jednak oznacza to w praktyce? Grudziądzki 33% wskaźnik bezrobocia to jeden z wyższych w kraju, co niestety potwierdza sytuacja społeczno-ekonomiczna większości mieszkańców. Brak stałego zatrudnienia i bezowocne poruszanie się po rynku pracy po pewnym okresie doprowadzają do stanu beznadziei i obojętności na los własny i swojej rodziny. Stąd już tylko krok do wypowiedzenia słów: „wszystko jest bez sensu”. Z przykrością można stwierdzić, że Grudziądz stanowi obecnie „dobre podłoże” do kształtowania takich i podobnych postaw społecznych.
W Grudziądzkim Centrum Caritas staramy się realizować różne programy edukacyjne, aby pomóc takim ludziom wyjść „na prostą”. Prowadzimy świetlice, w których uczymy dzieci odpowiedzialności za swoje przyszłe życie. Otworzyliśmy Centrum Informacji, Aktywizacji Zawodowej i Wolontariatu, aby pomagać ludziom poszukującym pracy w jej znalezieniu. Jednak zgodnie z nauczaniem Jezusa Chrystusa: „byłem głodny, a daliście Mi jeść” (Mt 25, 35) nie chcemy przejść obojętnie obok tych, którzy dziś są głodni. Słusznie powiedział św. Paweł: „Kto nie chce pracować, ten niech nie je” (por. 2 Tes 3,10). Czy jednak można odmówić posiłku temu, kto chce pracować, a nie ma dla niego pracy, temu, którego ze względu na chorobę, wiek lub np. pobyt w zakładzie karnym nikt nie chce przyjąć do pracy, czy można odmówić posiłku dziecku, które nie może odpowiadać za błędy swoich rodziców?
Największym dziełem, realizowanym obecnie w Grudziądzkim Centrum Caritas jest właśnie wydawanie posiłków osobom znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej. Chcemy, aby ludzie dotknięci różnego rodzaju biedą, zarówno dorośli, jak i dzieci, spożyli chociaż jeden ciepły posiłek w ciągu dnia. Niestety, z roku na rok liczba naszych podopiecznych zwiększa się. W związku z tym trzeba również nakładu odpowiednich środków finansowych. Potrzebujący, którzy się do nas zgłaszają, w tym dzieci, pochodzą z najbiedniejszych grudziądzkich rodzin, głównie z dzielnic Śródmieścia, gdzie ubóstwo dotyka szczególnie. Są jednak również osoby z pozostałych części miasta. Jest wśród nich także spora grupa ludzi bezdomnych. Znaczna część tych osób korzysta z różnych form pomocy organizowanych przez Caritas w Grudziądzu już od kilku lat, w związku z czym ich sytuacja bytowa jest nam doskonale znana. Sporo dzieci korzystających z naszej stołówki było lub nadal jest wychowankami naszej świetlicy „Przystań”. Na początku, czyli w 1998 r., na obiady przychodziło ok. 100 osób dziennie, w 1999 r. liczba ta wahała się między 200 a 250, natomiast obecnie z posiłku codziennie korzysta ok. 800 osób. Wśród nich ok. 300 osób to dzieci i młodzież. Zdajemy sobie sprawę, że nie wszystkim możemy pomóc, chociaż staramy się, aby każda z osób, która zgłasza się do nas po posiłek, miała szansę go otrzymać. Jedyną przeszkodą, która może dyskwalifikować potrzebującego pomocy, jest jego nietrzeźwy stan. Każdy może otrzymać posiłek pięć razy w miesiącu. Kto natomiast chce korzystać systematycznie, musi przedstawić opinię na temat swojej sytuacji od Księdza Proboszcza lub z Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Na podstawie takiej opinii Caritas przyznaje - w miarę możliwości - pomoc w postaci codziennego posiłku.
W realizacji tego zadania wspierają nas: Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie, Księża Proboszczowie przeprowadzający raz w miesiącu zbiórkę na potrzeby Grudziądzkiego Centrum Caritas, lokalni sponsorzy przekazujący na funkcjonowanie kuchni artykuły spożywcze oraz osoby indywidualne wpłacające pieniądze na nasze konto. Pragnę wszystkim za wszystko serdecznie podziękować. Bez tego wsparcia nie byłoby mowy o dożywianiu tylu głodnych ludzi.

Wpłat można dokonywać na konto:
Bank PEKAO S.A.
O/Grudziądz
53124039981111000041525759

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Brat Grzegorz Gaweł uwolniony z więzienia. Karmelici wydali oświadczenie

2026-04-29 17:01

[ TEMATY ]

wolność

Zakon Karmelitów

Grzegorz Gaweł

Karmelici.pl

Bart Grzegorz Gaweł

Bart Grzegorz Gaweł

Polska Prowincja Zakonu Karmelitów wydała oświadczenie i poinformowała o uwolnieniu br. Grzegorza Gawła z białoruskiego więzienia. To wydarzenie stało się powodem wielkiej radości i wdzięczności za dar wolności.

Z wielką radością przyjęliśmy informację, że 28 kwietnia br. brat Grzegorz Gaweł O.Carm. został uwolniony z białoruskiego więzienia. To dla nas, jego współbraci z Polskiej Prowincji Zakonu Karmelitów, jak również dla wszystkich osób, które otaczały go modlitwą, ogromna ulga i powód do wdzięczności.
CZYTAJ DALEJ

Lekarz z powołania

Cmentarz w Zagórzu należy do największych i najstarszych nekropolii w Sosnowcu. Spoczywa na nim wiele pokoleń mieszkańców zasłużonych dla rozwoju miasta oraz Zagłębia. Wśród wielu grobów sosnowieckich intelektualistów są groby znanych lekarzy. Wymienić tu należy grób rodziny Wrzosków, w którym spoczywa znany w całym kraju i na świecie prof. med. Adam Wrzosek. Niedaleko od podupadającej kapliczki - grobowca rodziny Wrzosków, przy tej samej alejce znajduje się grób innego lekarza - Aleksandra Widery.

Dziś postać ta nie byłaby znana, gdyby nie powieść Stefana Żeromskiego rozgrywająca się w Zagłębiu Dąbrowskim, a zatytułowana Ludzie bezdomni. Powieść ukazała się drukiem na rok przed śmiercią Widery, a losy głównego bohatera dr. Tomasza Judyma zbiegają się z działalnością i sytuacją życiową Aleksandra. Stąd powszechne mniemanie, iż dr Widera był pierwowzorem Judyma. Aleksander Widera znany był z tego, iż z wielkim oddaniem i gorącym sercem spieszył z pomocą chorym robotnikom i górnikom Sosnowca oraz biedakom z Zagórza. Zmarł w wieku 35 lat. Nie założył rodziny. Nie pozostawił po sobie najbliższych. Dlatego też grobowiec na zagórskim cmentarzu wybudowany został kilka lat po jego śmierci staraniem dyrekcji sosnowieckiego oddziału Towarzystwa Lekarskiego. Wydaje się, że wybudowanie grobowca było wynikiem ukazania się w roku 1900 powieści Stefana Żeromskiego Ludzie bezdomni. "Zmieniające się czasy, rewolucyjne utarczki z początku XX w., I wojna światowa, II wojna światowa, później odbudowa kraju sprawiły, że o doktorze Widerze i jego grobie prawie zapomniano. Wprawdzie starzy mieszkańcy Zagórza opowiadali, że na cmentarzu jest pochowany słynny doktor, to jednak po upływie prawie całego wieku nikt tym grobem się nie opiekował" - wyjaśnia dr Emilian Kocot. Przełom nastąpił w roku 1996, kiedy w prasie ukazał się artykuł o tym, że wandale przewrócili okazały krzyż z czarnego marmuru na grobie doktora Aleksandra Widery. Wówczas Zarząd Sosnowieckiego Koła Polskiego Towarzystwa Lekarskiego z proboszczem parafii św. Joachima, ks. Stanisławem Kocotem, i Zarządem Cmentarza postanowili odrestaurować zniszczony działaniami atmosferycznymi i rękami wandali grobowiec. W aktach parafialnych odnaleziono akt zgonu doktora Aleksandra Widery. Odbudowano rozsypujące się fundamenty grobowca, na nowo ustawiono na wysokim cokole przewrócony, lecz na szczęście nieuszkodzony krzyż. Na płycie nagrobkowej umieszczono granitową tablicę z napisem: "Dobro człowieka najwyższym prawem. Doktorowi Judymowi i ku pamięci potomnym Sosnowieckie Koło Polskiego Towarzystwa Lekarskiego w 90. rocznicę powstania Towarzystwa Lekarskiego Zagłębia Dąbrowskiego 1997 r.". 20 listopada 1997 r. biskup sosnowiecki Adam Śmigielski SDB poświęcił odnowiony grobowiec. Uroczystość zgromadziła liczne grono lekarzy z całego Zagłębia oraz władze miasta. Grobowiec doktora Widery znajduje się przy tej samej alei, co zbiorowa mogiła robotników poległych w 1905 r. podczas strajku w Hucie Katarzyna w Sosnowcu. Nieco dalej, w kierunku wschodnim, po prawej stronie z daleka widać wysoki, z czarnego marmuru krzyż spoczywający na granitowym bloku. Widnieje tam napis: "Śp. Aleksander Widera - lekarz zakładów Towarzystwa Sosnowieckiego. Zm. D. 29 maja 1901 r. w wieku lat 35. Śp. Janina Widera. Zm. D. 18 października 1897 r. przeżywszy lat 18". Dawniej na płycie nagrobnej znajdowały się w narożach cztery graniaste, wysokie cokoły z piaskowca połączone grubym, stalowym, ozdobnym łańcuchem. Dzisiaj grobowiec ten jest jednym z pomników kultury i przypomina o szczytnych hasłach zawodu lekarskiego. Oby znalazło się jak najwięcej naśladowców doktora Widery.
CZYTAJ DALEJ

Wójt raniona nożem na terenie urzędu gminy

2026-04-30 14:58

[ TEMATY ]

atak

Adobe Stock

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

ZDJĘCIE ILUSTRACYJNE

Raniona w środę nożem wójt Starej Kornicy jest przytomna - poinformował dr Mariusz Mioduski, lekarz z Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego w Siedlcach, gdzie poszkodowana jest leczona. Jak dodał, życie kobiety nie jest zagrożone, jednak leczenie potrwa wiele dni.

W środę 42-letni mężczyzna zaatakował nożem wójt Starej Kornicy Beatę Jerzman. Ranna kobieta została przetransportowana śmigłowcem LPR do Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego w Siedlcach. Pracujący w szpitalu lekarz dr Mariusz Mioduski poinformował w środę wieczorem w rozmowie z TVN24, że życiu wójt nie zagraża niebezpieczeństwo. Powiedział, że kobieta jest przytomna.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję