Reklama

Temat tygodnia

Tydzień Misyjny

W niedzielę, 24 października, rozpocznie się w Kościele kolejny już Tydzień Misyjny. Jego zadaniem jest przypomnienie o fundamentalnym powołaniu Kościoła, jakim jest jego misyjność.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dopiero u początku

Misjami nazywamy specjalne przedsięwzięcie Kościoła, które polega na głoszeniu Chrystusa tym, którzy Go jeszcze nie znają oraz na zakładaniu Kościoła tam, gdzie go dotąd nie było. Nadal więcej ludzi na ziemi nie zna Chrystusa niż Go zna. W 2000 r. świat zamieszkiwało niewiele ponad 6 miliardów ludzi. Tylko jedna trzecia z nich wyznawała chrześcijaństwo w jego różnych wyznaniach. Z nich ponad połowę stanowili katolicy. Nieprzypadkowo więc Jan Paweł II w tegorocznym orędziu na Niedzielę Misyjną powtarza, „że misyjna działalność Kościoła znajduje się dopiero u początku i musimy się w nią zaangażować całym sercem.”

Rozpalić serca

Temu „rozpaleniu serca”, używając terminologii Ojca Świętego, ma służyć także siedem dni w roku, w których akcent jest położony na misyjne powołanie Kościoła. Tak jak w poprzednich latach wypełni je zasłuchanie w Słowo Boże i jego komentarz podczas codziennych Mszy św. i nabożeństw różańcowych. Materiały zostały przygotowane przez Papieskie Dzieła Misyjne. Animacją misyjną zajmują się też sami misjonarze. Zdarza się, że głoszą kazania, przebywając na urlopie w Polsce. Wydarzeniem w parafii pw. św. Jadwigi Śląskiej na Osiedlu Zamkowym w Będzinie była wizyta kapłana z Konga. - Należy do zgromadzenia misyjnego Kombonianów i od trzech lat studiuje w Polsce. Przez całą niedzielę 3 października głosił kazania i spotykał się z ludźmi - mówił ks. kan. Mieczysław Miarka, proboszcz będzińskiej parafii. Ksiądz Misjonarz ujął wiernych bezpośredniością i uśmiechem. Gość pracuje też w parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Będzinie, prowadzonej przez Ojców Oblatów św. Józefa. Ojciec Ryszard przebywał przez dziewięć lat w Boliwi. - Chciałbym tam wrócić - mówił na wrześniowym spotkaniu dekanalnym.

Misyjność Kościoła

Choć nasza diecezja jest młodym Kościołem, to jednak trudno nie zauważyć rosnącego ducha misyjnego. Do pracy na misjach wyjechało już kilku kapłanów. Ks. Józef Mularczyk pracuje w Argentynie, ks. Mariusz Pasternak w Japonii, ks. Marek Zaręba w Zambii, ks. Jarosław Kucharczyk w RPA, a do pracy misyjnej przygotowuje się ks. Jerzy Skotnicki. Swoich współbraci wspierają księża z całej diecezji, systematycznie składając się na Diecezjalny Fundusz Misyjny. - Z tych pieniędzy wypłacamy stypendia naszym księżom pracującym na misjach - mówi ks. Piotr Noga, diecezjalny referent ds. misji. - Oprócz tego - dodaje - dwa lata temu został utworzony Krajowy Fundusz Misyjny. Wpływają na niego ofiary zbierane do puszek w drugą niedzielę Wielkiego Postu. Te pieniądze są przeznaczane na pomoc kościołom w Afryce. Misyjnego ducha duszpasterze starają się także budzić u dzieci komunijnych. Jeden z dni tzw. Białego Tygodnia jest poświęcony misjonarzom.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Miłosierdzie ma imię

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

List do Galatów zaczyna się bez zwyczajowego dziękczynienia. Zamiast niego Paweł uderza od pierwszych zdań: „nadziwić się nie mogę, że tak szybko chcecie od tego, który was łaską Chrystusa powołał, przejść do innej Ewangelii”. Natychmiast koryguje własne słowa: „innej jednak Ewangelii nie ma”. Są tylko „ci, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową”. Sprawa galacka dotyczyła nauczycieli żądających od pogan obrzezania i Prawa. Paweł widzi w tym zamach na samą istotę łaski. Stąd zdanie o mocy anatemy, powtórzone dwukrotnie dla powagi: „gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty!” Greckie anathema estō to formuła wyłączenia, oddania pod sąd Boży. Kanonista zatrzyma się tu z zawodowym dreszczem. To zdanie jest praźródłem kościelnych formuł „anathema sit”, którymi sobory przez wieki obwarowywały granice wiary, i dalekim przodkiem dzisiejszych norm o karach za herezję (kan. 751; 1364). Najważniejsze jest w nim jednak co innego. Nawet autorytet osobisty, choćby apostolski, choćby anielski, stoi niżej niż przekazana Ewangelia. Głosiciel pozostaje sługą depozytu (zob. glossę na 17 IX i 23 IX). „Czy zabiegam o względy ludzi, czy raczej Boga?” Paweł odsłania kryterium, które rozstrzyga o prawdziwości posługi. Kto chce się przypodobać ludziom, nie jest sługą Chrystusa. Dodaje wyznanie o źródle swojej Ewangelii: „nie otrzymałem jej ani nie nauczyłem się od jakiegoś człowieka, lecz objawił mi ją Jezus Chrystus”. Apostoł pogan nie jest uczniem drugiej ręki. Jego posłannictwo pochodzi z tego samego źródła, co posłannictwo Dwunastu. Wspomnienie św. Faustyny kładzie na ten tekst ciekawe światło. Także jej orędzie przeszło próbę badania przez Kościół, łącznie z okresem notyfikacji i zakazu, zanim zostało rozpoznane. Prywatne objawienie nigdy nie poprawia Ewangelii. Może ją tylko przypominać, i po tym Kościół poznaje jego autentyczność.
CZYTAJ DALEJ

Wałbrzych. Nowy diakon stały w diecezji. Biskup dał mu konkretny program

2026-10-05 10:42

[ TEMATY ]

Wałbrzych

bp Marek Mendyk

święcenia diakonatu

diakonat stały

Janusz Radziszewski

swiecenia diakonatu stałego

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Janusz Radziszewski składa bp. Markowi Mendykowi przyrzeczenie czci i posłuszeństwa.

Janusz Radziszewski składa bp. Markowi Mendykowi przyrzeczenie czci i posłuszeństwa.

Diecezja świdnicka ma kolejnego diakona stałego. Janusz Radziszewski z Jedliny-Zdroju 4 października w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego na wałbrzyskim Podzamczu przyjął święcenia z rąk bp. Marka Mendyka.

Uroczystość była zwieńczeniem kilkuletniej drogi formacji, którą Janusz Radziszewski odbywał w Diecezjalnym Ośrodku Formacyjnym w Opolu. Dwa dni wcześniej, w tej samej świątyni, złożył wymagane przed święceniami wyznanie wiary i przysięgę.
CZYTAJ DALEJ

Czeski sąd zrehabilitował kard. Štěpána Trochtę, ofiarę nazistów i komunistów

Sąd w Litomierzycach uznał za bezprawne internowanie kard. Štěpána Trochty przez komunistyczne władze Czechosłowacji w latach 1950-1953. Hierarcha zmagał się z represjami obu reżimów totalitarnych, bo wcześniej był więziony przez Niemców.

Pół wieku po śmierci kard. Štěpán Trochta (1905-1974) został w pełni zrehabilitowany przez czeski wymiar sprawiedliwości. Sąd rejonowy w Litomierzycach orzekł 1 października, że w okresie od 19 lipca 1950 roku do 16 stycznia 1953 roku ówczesny biskup tej diecezji był bezprawnie pozbawiony wolności. Wyrok jest prawomocny.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję