się działalność nadzwyczajnej komisji sejmowej badającej aferę Orlenu? Nie trzeba chyba przekonywać, że odpowiedź na to pytanie jest ważna dla przyszłości Polski z tej prostej racji, że większość obywateli
naszego kraju dostrzega w niej szansę na oczyszczenie z brudów sfery politycznej i ekonomicznej. Wielkie nadzieje pokładane w działalności tej wyjątkowej instytucji otwierają możliwość - w przypadku
niepowodzenia - olbrzymiego zawodu. Czy komisja spełni pokładane w niej nadzieje? Nie wszystko zależy od niej. Sporo jest „w rękach” mądrości opinii publicznej. Czy da komisji wystarczający
kredyt zaufania? Czy „połapie się” w ruchach przeciwników komisji, którym zależy na tym, żeby to, co ma być odkryte, pozostało nadal tajne? Ich bronią jest manipulacja opinią publiczną, a
że posiadają środki ludzkie i materialne ich działania mogą się okazać szczególnie niebezpieczne.
Dziś szanse na powodzenie działań komisji nie są przesądzone. Są połowiczne tym bardziej, że atakowany układ zdaje się przechodzić do kontrofensywy. To z jednej strony dobry znak, bo w tych działaniach
widać strach - grupa trzymająca władzę i pieniądze czuje się poważnie zagrożona - ale z drugiej strony dostrzec można niebezpieczeństwo z racji dysproporcji środków po jednej i drugiej stronie.
Gdy do tego dodać, że polska opinia publiczna daje sobą łatwo, może nawet wyjątkowo, sterować - zagrożenie zawodem jest tym większe.
Kończąc, trzeba powiedzieć: nadzieja dla prawdy leży w mądrości.
Otwarcie świątyni Boga w niebie i ukazanie się Arki Przymierza to obraz o wielkiej gęstości. Arka zaginęła wraz z pierwszą świątynią. Tradycja żydowska opowiadała, że Jeremiasz ukrył ją przed zdobywcami, a odnaleziona zostanie dopiero, „gdy Bóg zgromadzi swój lud” (2 Mch 2,4-8). Jan widzi ją teraz w niebie. Nic z wierności Boga nie zaginęło, przymierze trwa nienaruszone. Liturgia uroczystości celowo zestawia ten widok z następnym. Zaraz po Arce ukazuje się Niewiasta. Kościół od wieków czyta to sąsiedztwo mariologicznie, widząc w Maryi żywą Arkę, w której zamieszkało Słowo.
Zmarła aktorka i piosenkarka Joanna Rawik, znana z wykonań piosenek, takich jak „Po co nam to było”, „Romantyczność” oraz „Nie chodź tą ulicą”. Była znana również jako niezrównana interpretatorka piosenek Edith Piaf. O śmierci artystki poinformowała PAP rodzina.
Joanna Rawik urodziła się w 1934 roku w Czerniowcach. Debiutowała w latach 50. w kabarecie Kaczka, gdzie wykonywała francuskie utwory. Była związana także z krakowskim klubem Pod Jaszczurami i kabaretem Kundel.
Zmarła aktorka i piosenkarka Joanna Rawik, znana z wykonań piosenek, takich jak „Po co nam to było”, „Romantyczność” oraz „Nie chodź tą ulicą”. Była znana również jako niezrównana interpretatorka piosenek Edith Piaf. O śmierci artystki poinformowała PAP rodzina.
Joanna Rawik urodziła się w 1934 roku w Czerniowcach. Debiutowała w latach 50. w kabarecie Kaczka, gdzie wykonywała francuskie utwory. Była związana także z krakowskim klubem Pod Jaszczurami i kabaretem Kundel.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.