obojętniejemy na dziejące się wokół nas zło. Nawet jeśli kiedyś buntowaliśmy się, to zasypywani doniesieniami o krzywdach - może nieświadomie - kapitulujemy. Często staramy się uciec przed
zagrożeniem i nie stawiamy mu czoła. Zdaje nam się, że zło jest mocniejsze od nas.
W rezultacie dochodzimy do przekonania, że jesteśmy bezsilni. Zdaje się, że jednym z niewielu fragmentów rzeczywistości, który jeszcze nas porusza w kontekście dziejącego się zła, jest rodzina. Tu
ciągle zło bulwersuje, sprawia cierpienie i nigdy nie jest banałem. Znak to oczywisty, że rodzina pozostaje nadal pierwszorzędną wartością.
To dobrze, że ciągle jest dla nas czymś wyjątkowym, że jest święta.
Święta Rodzina z Nazaretu... I na Nią czyhało zło z zamiarem, aby Ją zniszczyć, unicestwić. Co robi św. Józef, na którego barki została złożona odpowiedzialność za Najświętszego? Ucieka przed złem.
To nie jest rejterada, ale taktyka. Ucieka po to, aby później Jezus mógł zwyciężyć. Według planów Bożych musiał być Egipt, aby później mógł być Krzyż.
Wielu z nas, świadomych zagrożeń, jakie czyhają na nasze rodziny, chciałoby wyprowadzić je w miejsce bezpieczne, aby chronić to, co święte. Odruch to zdrowy i odpowiedzialny. Ale na wygnaniu, nawet
jeżeli w zglobalizowanej rzeczywistości jest ono możliwe, nie można przeżyć całego życia. Ze złem trzeba się zmierzyć, stanąć odważnie twarzą w twarz. Chodzi o to małe, wokół nas, a przede wszystkim w
nas. I wcale nie samemu, bo to byłaby z kolei głupota. Trzeba bronić rodziny, tego co dla nas święte, ramię w ramię z Chrystusem, który zło ostatecznie pokonał.
Komunii w Kościele nie buduje się przez usztywnianie własnych stanowisk, lecz przez szukanie „punktów spotkania w Prawdzie” – mówił Leon XIV w uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła. W Bazylice Watykańskiej Papież pobłogosławił paliusze dla nowych metropolitów i przypomniał, że pasterz ma brać na ramiona powierzonych mu braci i siostry. Pasy z białej wełny otrzymali trzej polscy hierarchowie: kardynałowie Konrad Krajewski i Grzegorz Ryś oraz abp Andrzej Przybylski - informuje Vatican News.
Leon XIV wskazał, że w Piotrze i Pawle Kościół czci „dwie kolumny Kościoła”. Piotr, wybrany na pasterza owczarni Chrystusa, ukazuje się jako ten, który troszczy się o komunię. To on po nieudanym połowie mówi do Jezusa: „Całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci”, a później w imieniu Dwunastu wyznaje wiarę.
Aby miłość mogła przynosić owoc, potrzebuje trzech rzeczy: oderwania, straty i przyjmowania – powiedział Papież Leon XIV podczas modlitwy Anioł Pański na Placu św. Piotra. Rozważając niedzielną Ewangelię, Ojciec Święty wyjaśnił, że pójście za Chrystusem oznacza całkowite zaangażowanie w relację miłości z Nim.
Nawiązując do słów z Ewangelii: „Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien”, Papież podkreślił, że pierwszym krokiem na drodze miłości jest postawienie Chrystusa na pierwszym miejscu. Wskazał, że nawet najbliższe relacje, rodzinne czy małżeńskie, osiągają swoją pełnię wtedy, gdy są zakorzenione w miłości Boga. Przywołał przykład małżonków, którzy opuszczają dom rodzinny, aby budować własną wspólnotę życia, oraz dzieci, uczących się samodzielności i podejmowania własnych decyzji.
Trzydzieści dni w drodze, walka z morderczym upałem i 2,5 tys. kilometrów pokonanych bez nowoczesnej nawigacji. Lidia i Stanisław Jankowscy ze szczecińskiej parafii Niepokalanego Serca NMP dotarli do Rzymu, by uczcić rodzinny jubileusz i by uczestniczyć w Eucharystii z Papieżem Leonem XIV. Ta niezwykła pielgrzymka była dla nich nie tylko sportowym wyczynem, ale przede wszystkim czasem głębokich rekolekcji oraz umacniania małżeńskiej więzi.
Wyprawa do Wiecznego Miasta była realizacją konkretnego marzenia jubilata. "Mąż sobie wymyślił, że jak skończy 70 lat, to pojedziemy do Rzymu” – wspomina w rozmowie z Vatican News Pani Lidia. Małżeństwo to doświadczeni cykliści. Mają na swoim koncie trasy do Santiago de Compostela, Fatimy, La Salette, Lourdes czy Wilna. Tym razem podróż trwała miesiąc, a największym wyzwaniem okazała się pogoda. Zapytani o trudności, odpowiadają bez wahania: „Najtrudniejszy był upał, upał i jeszcze raz upał”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.