Reklama

W służbie przekazywania Prawdy

Niedziela łódzka 5/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z ks. Waldemarem Kulbatem, nowo mianowanym duszpasterzem dziennikarzy, rozmawia Agnieszka Sadowska

Agnieszka Sadowska: - Księże Doktorze, jakie jest zadanie duszpasterza dziennikarzy?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ks. Waldemar Kulbat: - Powiedzmy najpierw, na czym polega zadanie dziennikarzy. Otóż jest to głównie przekazywanie informacji. W dalszej jednak perspektywie zadaniem tym jest służba Słowa, niesienie człowiekowi prawdy o życiu, a więc ukazywanie mu prawdy o Bogu, o sensie i celu życia ludzkiego. Mówi się nieraz, że gdyby św. Paweł żył dzisiaj, byłby ze względu na olbrzymie możliwości przekazywania prawdy przez media dziennikarzem. Wypełnianie tego zadania nie jest łatwe ze względu na kontekst współczesnej kultury, w której krzyżują się rozmaite wizje życia ludzkiego, występują naciski płynące ze strony dysponentów mediów, są propagowane rozmaite, niekiedy fałszywe ideologie. W praktyce zdarza się, że media nie przekazują prawdy, czyli nie są środkiem komunikacji między ludźmi, lecz są narzędziem dezinformacji. Ponieważ dziennikarz, jak każdy człowiek, stoi wobec wielu pytań i problemów religijno-moralnych, stąd potrzeba kogoś, kto mógłby służyć pomocą w dziedzinie spraw religijno-moralnych. Zadanie duszpasterza dziennikarzy można więc ująć szerzej jako pomoc w szukaniu drogi do Prawdy.

Reklama

- Co duszpasterz dziennikarzy może podpowiedzieć dziennikarzom?

- Często zdarza się, że dziennikarze, informując o sprawach dotyczących religii i Kościoła nie posiadają odpowiedniej wiedzy teologicznej. Zdarza się, że autorzy informacji w mediach świeckich przekazywanych z okazji wielkich świąt czy innych wydarzeń kościelnych piszą o życiu religijnym, traktując je jako przejaw folkloru lub relikt dawnych czasów. Czasem dokonują redukcji Kościoła do wymiaru zwykłej ludzkiej organizacji, gubiąc misterium Kościoła, jego istotę i tajemnicę. Stąd konieczność odpowiedniej formacji filozoficznej i teologicznej.

- Co Ksiądz sądzi o sytuacji mediów katolickich?

- Społeczeństwo nasze znajduje się pod ogromną presją mediów laickich, ukazujących życie ludzkie w perspektywie naturalistycznej, a często antychrześcijańskiej. Został zagubiony nadprzyrodzony wymiar życia ludzkiego. Sytuacja ta jest uwarunkowana ogromną pod względem ilościowym przewagą prasy laickiej, laicko-naturalistyczną formacją wielu dziennikarzy oraz historycznymi obciążeniami, takimi jak nikłe zainteresowanie czytelnictwem prasy katolickiej, promocją obrazu z zaniedbaniem cywilizacji słowa itp.

- Jakie są zadania katolickich dziennikarzy w obecnych czasach?

Reklama

- Podstawowym zadaniem powinien być udział w funkcji ewangelizacyjnej Kościoła. Dar mediów powinien być wykorzystany także dla sprawy głoszenia Dobrej Nowiny o zbawieniu, o Bożej miłości, o Bożym planie zbawienia. Oczywiście, powinna to być praca w pełni profesjonalna, kompetentna i uczciwa pod względem intelektualnym.

- Jakie tematy powinni poruszać dziennikarze katoliccy?

- Zawsze istnieje zapotrzebowanie na wyjaśnianie spraw fundamentalnych, węzłowych z punktu widzenia naszej wiary. Ponadto życie przynosi potrzebę naświetlania tych wartości i spraw, które są w szczególny sposób zagrożone, np. obrona życia, racjonalność wiary atakowanej z jednej strony przez wpojony w czasach systemu totalitarnego materializm, z drugiej irracjonalizm i fałszywą duchowość.

- Obecnie media świeckie opisują tematy i zagadnienia religijne. Czy Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy może pomóc dziennikarzom mediów laickich w ich pracy?

Wspomniałem o zjawisku spłycania problematyki religijnej, jej redukcjonizmu odnośnie spraw Kościoła. Duszpasterstwo dziennikarzy jest otwarte dla wszystkich ludzi, którzy pragną uzyskać odpowiednią informację oraz duchową pomoc. Oczywiście, mam na myśli dialog, a nie monolog. Jakie formy pracy pojawią się w naszych kontaktach będzie zależało od wyników dyskusji dziennikarzy na najbliższych spotkaniach.

- Dziękuję za rozmowę.

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odrzucenie nie zamyka historii

2026-02-13 09:44

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Vatican Media

Rdz 37 otwiera historię Józefa, a wraz z nią temat powracający w całej Księdze Rodzaju: napięcie między braćmi. Jakub kocha Józefa bardziej i daje mu „płaszcz z długimi rękawami”. Znaczenie tego zwrotu nie jest jednoznaczne. Tradycja przekładów widzi tu strój ozdobny i wyróżniający. Taki dar stawia syna na oczach innych w roli uprzywilejowanej. Bracia odczytują to jako niesprawiedliwość w domu. Wzmianka, że „nie mogli mówić do niego przyjaźnie”, pokazuje pęknięcie jeszcze przed przemocą. Jakub posyła Józefa do braci pasących trzody. Tekst prowadzi od Szechem do Dotanu, miejsca przy szlaku karawan ku Egiptowi. W opisie karawany pojawiają się wonności, balsam i żywica. To towary drogie i poszukiwane. Bracia planują zbrodnię. Ruben, pierworodny, proponuje wrzucenie do cysterny. Cysterna jest pusta, „bez wody”. Staje się więzieniem na wyniszczenie. Potem pojawiają się kupcy Izmaelici, a przekaz wspomina też Madianitów. To ślad złożonej historii opowiadania. Juda proponuje sprzedaż brata. Znika zamiar zabójstwa, pojawia się handel człowiekiem. Dwadzieścia sykli srebra odpowiada cenie wyceny młodego mężczyzny w Kpł 27,5, a więc cenie „za osobę”. Bracia jedzą posiłek w chwili, w której Józef pozostaje w dole. Tak wygląda znieczulenie na cierpienie najbliższego. Zdarzenie zaczyna się w rodzinie, a kończy na rynku. Tradycja chrześcijańska widzi w Józefie zapowiedź Chrystusa: umiłowany syn posłany przez ojca, odrzucony przez swoich, pozbawiony szaty, sprzedany za srebro i wydany obcym. Tekst ujawnia też dynamikę grzechu. Zazdrość przechodzi w przemoc, a potem w chłodną kalkulację.
CZYTAJ DALEJ

Przesłanie do każdego, kto słucha dzisiejszej Ewangelii: mamy oddawać Bogu cześć swoim życiem!

2026-03-03 16:37

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Ewangelista pisze, że Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle, tzn. usiadł przy studni. Zazwyczaj jest w drodze, przemieszcza się z miasta do miasta, z wioski do wioski. Tym razem usiadł.

Jezus przybył do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny. Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta, by zakupić żywności. Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? » Żydzi bowiem i Samarytanie unikają się nawzajem. Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej». Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Jakuba, który dał nam tę studnię, i on sam z niej pił, i jego synowie, i jego bydło?» W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu». Rzekła do Niego kobieta: «Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać. Widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga». Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie». Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko». Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię». Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety. Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich został. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło dzięki Jego słowu, a do tej kobiety mówili: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata».
CZYTAJ DALEJ

40 pytań Jezusa: „Czy i wy chcecie odejść?”

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Bóg nie zatrzymuje na siłę. Pozwala odejść. Miłość zakłada wolność. Konieczna jest wiara w Słowa Boga. Ona daje głębsze poznanie Boga i ona przenika nasze ludzkie myślenie Światłem z góry tak, że za św. Piotrem możemy powiedzieć: „A myśmy uwierzyli i poznali, że Ty jesteś Świętym Boga”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję