Reklama

Na maryjnym szlaku

U Gaździny Podhala

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rzadki to przypadek, by Matka Boża wychodziła naprzeciw swym pielgrzymom. Ale gdy chodzi o Jana Pawła II, pielgrzyma tak dostojnego, namiestnika Chrystusowego na ziemi, a przy tym Jej umiłowanego czciciela, wyjście to ma zupełnie inny wymiar.
Oto podczas pierwszej pielgrzymki Ojca Świętego w 1979 r. na nowotarskim lotnisku oczekiwało na Jana Pawła II milion pątników i... Ona - Królowa Podhala, „prawdziwa” Gaździna, Matka Boża z Ludźmierza. Ojciec Święty w serdecznych słowach wyraził swoją radość, mówiąc: „Bóg Wam zapłać, żeście na to dzisiejsze spotkanie przynieśli tutaj Matkę Bożą Ludźmierską. (…) Matka Boża zawsze jest podobna do ludzi ze swojego domu. Kiedy teraz patrzyłem w Meksyku na Matkę Bożą z Guadalupe, Matkę Bożą Indian, przychodziła mi na myśl najbardziej Matka Boża Ludźmierska, bo to taka prawdziwa Gaździna podhalańska. (…) Polecam wszystkich Matce Chrystusowej, która tu, w pobliżu, króluje, czyli gazduje i matkuje - w swoim sanktuarium ludźmierskim i w tej głębi Tatr na Rusinowej Polanie”.
Wreszcie i ja, po 16 latach wędrowania po polskich sanktuariach, z pokorą klęczę przed Gaździną Ludźmierską. Przynoszę Jej swoje troski i obawy, smutki i kłopoty, ale też dzielę się z Nią radościami. Modlimy się w trójkę, my, lubuscy pielgrzymi, niespiesznie, powoli. Mamy czas. Tutaj będziemy dziś spać w domu pielgrzyma. Wraz z nami modli się pielgrzymka z czeskiego Cieszyna. Język polski miesza się z językiem czeskim. Bo też i rodziny cieszyńskie to już małżeństwa mieszane. Oni także klęczą w szczególnym uszanowaniu.
Nie ma na Podhalu miejscowości ze starszą metryką. Jej historia rozpoczyna się w 1234 r.
„Stary Ludźmiyrz, stary, powiadajom ludzie. Siedem wieków skończył, na ósmy mu idzie”. Blisko 600 lat ma figura Matki Bożej. Madonna Ludźmierska uśmiecha się serdecznie do nas wszystkich, nawet do największego grzesznika, by się wreszcie „wysłuchał”, czyli wyspowiadał.
Jak głosi tradycja, figurę Matki Bożej ufundował bogaty kupiec, który z wozem pełnym wina zmylił szlak i ugrzązł w ludźmierskich bagnach, jako wotum za cudowne ocalenie. Od tego czasu w zbójnickiej kiedyś okolicy zaczęła swoje władanie Gaździna Podhala.
Ludźmierz przeszedł również do literatury dzięki poetom. To stąd pochodzili Kazimierz Przerwa-Tetmajer i Władysław Orkan. „Na Anioł Pański biją dzwony” - te dzwony w Tetmajerowskim wierszu to zapewne dzwony z ludźmierskiej świątyni.
Kiedy w 1989 r. skradziono w Ludźmierzu korony, berło i wota dziękczynne, płakali ludźmierzanie, a ludowy poeta Tadeusz Stalch w wierszu pt. Do Panny Ludźmierskiej okradzionej pisał:

Dziewczyno Boża
z osełki drewna wykrojona,
przez Ducha Świętego
uświęcona,
u brzegu Dunajca
słonkiem zarumieniona,
nie Ciebie okradziono, nas.

Matce Bożej Ludźmierskiej szczególną cześć oddawali i dalej oddają też podhalańscy żołnierze. Już w 1938 r. na ołtarzu w Ludźmierzu Dywizja Podhalańska złożyła swe odznaki pułkowe. 21. Brygada Strzelców Podhalańskich w Rzeszowie, która jest kontynuatorką tradycji Pułku Strzelców Podhalańskich, 5 sierpnia 2000 r. odnowiła patronat Matki Bożej Ludźmierskiej nad wojskiem.
Na ekranach telewizyjnych całego świata pojawiło się sanktuarium ludźmierskie w 1997 r., kiedy to Ojciec Święty stąd właśnie łączył się w modlitwie różańcowej z wiernymi całego świata.
Jan Paweł II czuje się w szczególny sposób związany z tym miejscem. Znany powszechnie jest fakt, który zaistniał podczas pierwszej koronacji w 1963 r. Oto podczas procesji z figurą, niesioną przez czterech biskupów (m.in. przez bp. Karola Wojtyłę), wypadło berło z rąk Matki Bożej. Biskup Krakowski schwycił je w locie. Czyżby to był znak, że to on właśnie po latach przejmie królestwo ziemskie Chrystusa?... Był to chyba również znak matczynej opieki ze strony Matki Bożej. Ta opieka zawsze przecież towarzyszy Ojcu Świętemu. Dziś w ogrodzie różańcowym „kamienny” Ojciec Święty w kornym milczeniu dziękuje za tę opiekę i za otrzymane łaski.
Wiele refleksji towarzyszy nam podczas pobytu w Ludźmierzu. Ileż jest miejsc na ziemi, w których Matka Boża w sposób szczególny spotyka się z nami. Ileż znaków towarzyszy Jej obecności. Czy zawsze umiemy je dostrzec, czy umiemy właściwie odczytać? Czy - przede wszystkim - chcemy je zrozumieć?
Zbliżamy się do gór. Już widać ich potęgę w niedalekiej perspektywie. Wielkość gór i wielkość Boga. Ich i Jego potęga. A w tle zawsze miłość Matczyna.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Skazany za krytykę represyjnych przepisów, bez dostępu do sakramentów. Biskupi powierzają go św. Maksymilianowi Kolbemu

2026-08-14 10:09

[ TEMATY ]

św. Maksymilian Maria Kolbe

Agata Kowalska

Od ponad pięciu lat przebywa w więzieniu, jego stan zdrowia się pogarsza, a według doniesień nie ma dostępu do sakramentów. Brytyjscy biskupi ponawiają apel o uwolnienie 78-letniego Jimmy’ego Laia i proszą katolików o modlitwę za niego do św. Maksymiliana Marii Kolbego.

Jimmy Lai, katolik i obywatel brytyjski, wydawca prasy oraz krytyk Komunistycznej Partii Chin w Hongkongu, został skazany na 20 lat pozbawienia wolności. 15 grudnia 2025 r. sąd uznał go za winnego „kolaboracji z obcymi siłami” w związku z publikowaniem materiałów uznanych za wywrotowe.
CZYTAJ DALEJ

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

[ TEMATY ]

Nakazane święta kościelne

Karol Porwich/Niedziela

Publikujemy kalendarz uroczystości i świąt kościelnych w 2026 roku.

Wśród licznych świąt kościelnych można wyróżnić święta nakazane, czyli dni w które wierni zobowiązani są do uczestnictwa we Mszy świętej oraz do powstrzymywania się od prac niekoniecznych. Lista świąt nakazanych regulowana jest przez Kodeks Prawa Kanonicznego. Oprócz nich wierni zobowiązani są do uczestnictwa we Mszy w każdą niedzielę.
CZYTAJ DALEJ

Rzym: śladami św. Jana Pawła II do grobu św. Stanisława Kostki

2026-08-15 19:47

Vatican Media

Karol Wojtyła wielokrotnie modlił się przy grobie św. Stanisława Kostki

Karol Wojtyła wielokrotnie modlił się przy grobie św. Stanisława Kostki

„Gotowe jest serce moje, Boże” - miał według tradycji powiedzieć przed śmiercią Stanisław Kostka, osiemnastoletni nowicjusz jezuicki, gdy umierał 15 sierpnia 1568 r., w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W roku 300. rocznicy jego kanonizacji przez Benedykta XIII warto przypomnieć, jak mocno ten święty wpisał się także w życie Karola Wojtyły, który cenił sobie wizyty przy jego relikwiach w kościele Sant’Andrea al Quirinale, arcydziele sztuki barokowej Gian Lorenza Berniniego.

Z parafii św. Stanisława Kostki
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję