Reklama

Pielgrzymka Maturzystów na Jasną Górę

Uśmiech młodych

3 kwietnia odbyła się diecezjalna pielgrzymka tegorocznych maturzystów diecezji zielonogórsko-gorzowskiej do tronu Pani Jasnogórskiej. Do Częstochowy przybyło ok. 5 tys. młodych ludzi, w tym 50 grup z liczną kadrą opiekunów.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jako rocznik ’86 już niedługo po raz kolejny będziemy eksperymentować na sobie zmiany zaszłe w edukacji, pisząc nową maturę. Niewątpliwie jest to dla nas dodatkowy stres, budzący obawy - nie tylko nasze, ale także nauczycieli i rodziców. Na swoim przykładzie sprawdzimy, czy wprowadzenie tej reformy było słuszne i czy ułatwi ona dostanie się na wymarzone studia. Jednak postanowiliśmy choć na chwilę o tym zapomnieć, jadąc na pielgrzymkę maturzystów.
Wyruszając z domów, pragnęliśmy wypraszać dla siebie łaskę pomyślnego zdania matury oraz prosić Maryję o wstawiennictwo za Ojcem Świętym. Większość grup o śmierci naszego Papieża dowiedziała się w autokarze. Po usłyszeniu tej wiadomości zapadała cisza i młodzież jeszcze bardziej wzbudzała w sercach pragnienie modlitwy za Jana Pawła II, który był dla nich dużym autorytetem i największym przyjacielem młodzieży. Od tej pory wszyscy wiedzieliśmy, iż atmosfera owej pielgrzymki znacznie się zmieni. Niektórzy modlili się przez całą noc.
Do Częstochowy zaczęliśmy zjeżdżać się od trzeciej rano. Po krótkim śnie i porannej toalecie udaliśmy się na odsłonięcie obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Zaraz po uroczystym przywitaniu się z Maryją swoje słowo skierował do nas bp Edward Dajczak. Aby uczestniczyć w konferencji, udaliśmy się do Auli Papieskiej. Ksiądz Biskup na początku spotkania stwierdził, że jeszcze nigdy nie było i już nie będzie takiej pielgrzymi jak ta, w atmosferze smutku i nostalgii za Janem Pawłem II. Mimo tej trudnej chwili bp Edward zachęcił zgromadzoną młodzież, by to właśnie tego dnia na Jasnej Górze gościł uśmiech, uśmiech młodych ludzi, którzy w sercu czują radość spotkania Jana Pawła II z Bogiem. Ksiądz Biskup przytoczył słowa Ojca Świętego skierowane do młodzieży całego świata: „To Wy jesteście przyszłością”. My, jako ludzie młodzi, wyśpiewując tę prawdę w Apelu Jasnogórskim, musimy mieć świadomość ciążącej na nas odpowiedzialności. Szczególnie dziś, kiedy stajemy przed wyborem i rozeznaniem naszej drogi życiowej. Następnie Ksiądz Biskup uzmysłowił nam, iż pielgrzymka nie jest wyruszaniem i powracaniem do tego samego miejsca, pielgrzymką nie nazywamy jadącej wycieczki, ponieważ to coś więcej. Pielgrzymka ma znamiona zmian wprowadzanych w życie po jej odbyciu. W tym swoistym nastroju, prosząc, abyśmy byli wspaniali, zachęcił nas do wspólnej modlitwy o zdanie matury, abyśmy byli bardziej odpowiedzialni i przygotowani do dorosłego życia. Dalsze spotkanie było prowadzone przez ks. Roberta Patro - diecezjalnego duszpasterza młodzieży i towarzyszącą mu grupę modlitewną. Wspólnie, jednocząc się w śpiewie i modlitwie, z uśmiechem na twarzach, klaszcząc w dłonie, chwaliliśmy Boga wierząc, że Jego wola jest dla człowieka najlepsza. Dlatego, postanawiając zawierzyć Mu całe nasze życie, zaczęliśmy przygotowywać się do punktu kulminacyjnego naszego spotkania - Mszy św.
Licznie zgromadzeni w Bazylice Jasnogórskiej już na samym początku Eucharystii zostaliśmy zachęceni do szczególnego wsłuchania się w Słowo Boże o wierze, której wartość wzrasta w trudach życia, a jej cudem jest zbawianie dusz. W homilii Ksiądz Biskup spytał, po co tu właściwie przyjechaliśmy. Mówił, że o zdanie matury możemy się modlić zawsze i wszędzie, bo mamy do tego prawo. Mamy prawo wołać, krzyczeć, błagać Boga, bo chcemy światła, bo pracowaliśmy i chcemy owoców. Tylko nie można nam w tym wszystkim zapomnieć o tym, co ważne. Nie można nam poprzestać na ziemskim życiu i śmierci. Przypominając nam, że nadal trwamy w Oktawie Paschy, Ksiądz Biskup tłumaczył, że Jezus jest teraz najbliżej nas. Stwierdził, że prawdziwie raduje się tylko ten, kto raduje się w Chrystusie Zmartwychwstałym, kto razem z Nim zmartwychwstaje. Kończąc homilię, bp Edward ponownie przytoczył nam słowa naszego Papieża - Pielgrzyma Nadziei: „Wymagajcie od siebie, nawet jeśli od Was nie wymagają”, prosząc, aby w naszym życiu zaczęło dominować „ty” przed „ja”, bo wtedy tworzy się wspólnota świętych, do której mamy dążyć. Nasze wspólne spotkanie eucharystyczne zakończyło się uroczystym błogosławieństwem, przed którym bp Edward podziękował nam za świadectwo wiary, które ma zaowocować w naszym życiu, prosząc byśmy nigdy się nie oszczędzali.
Po Najświętszej Ofierze zebraliśmy się w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej na spotkaniu modlitewnym prowadzonym przez Wspólnotę św. Tymoteusza z Gubina. Prosiliśmy Boga o miłosierdzie, zesłanie darów Ducha Świętego i o deszcz łask przenikający dusze. Pragnęliśmy, by w naszych sercach zagościł spokój, byśmy nie lękali się jutra, byśmy potrafili żyć chwilą obecną i zawierzyli ją i całe swoje życie w ręce Chrystusa - w najlepsze ręce.
Pełni Bożej siły zawartej w towarzyszącym nam błogosławieństwie udaliśmy się w drogę do domów. Wiemy, że uczestnictwo w pielgrzymce to nie wszystko, jak mówi powiedzenie: Ora et labora (Módl się i pracuj). Do matury trzeba się po prostu dobrze przygotować. To nie tylko egzamin ze zdobytej wiedzy szkolnej. To także start w nowe, bardziej dorosłe i odpowiedzialne życie. To piękne, że tak wielu młodych ludzi przybyło do Częstochowy, pragnąc zawierzyć swój los i swoją przyszłość Temu, od którego wszystko zależy - Bogu i Jego Matce Maryi. W imieniu wszystkich maturzystów pragnę podziękować wszystkim opiekunom, wychowawcom, katechetom i księżom za opiekę i organizację tego jakże ważnego dla nas spotkania. Podziękowanie kieruję także do bp. Edwarda Dajczaka za dodające nam otuchy i wiary w siebie słowa. Bóg zapłać. A moim rówieśnikom, którzy będą się zmagać z nową maturą, dedykuję często powtarzane przez Jana Pawła II zdanie: „Nie lękajcie się!”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Trump o Iranie: tej nocy zginie cała cywilizacja. Nie chcę, by do tego doszło

2026-04-07 15:33

[ TEMATY ]

Donald Trump

Prezydent USA

zginie

cała cywilizacja

PAP

Prezydent Donald Trump

Prezydent Donald Trump

Tej nocy zginie cała cywilizacja i nigdy się nie odrodzi - zapowiedział we wtorek prezydent USA Donald Trump, odnosząc się do swojej groźby ataków na irańską infrastrukturę. Zaznaczył jednak, że tego nie chce, i przekonywał, że wciąż możliwe jest uniknięcie takiego scenariusza.

„Tej nocy zginie cała cywilizacja i nigdy się nie odrodzi. Nie chcę, by do tego doszło, ale prawdopodobnie tak się stanie” - napisał Trump na swoim portalu społecznościowym Truth Social. „Jednak teraz, gdy mamy (w Iranie - PAP) totalną i całkowitą zmianę reżimu, gdzie górują inne, mądrzejsze i mniej radykalne umysły, może wydarzy się coś rewolucyjnie wspaniałego, KTO WIE? Dowiemy się dziś wieczorem, w jednym z najważniejszych momentów w długiej i złożonej historii świata” - dodał.
CZYTAJ DALEJ

Oświadczenie Prezydenta RP w sprawie projektu ustawy o ochronie funkcji produkcyjnej wsi

2026-04-07 13:35

[ TEMATY ]

prezydent

Prezydent.pl

– Nowe prawo, które przygotowałem mówi jasno: chów zwierząt, prace polowe, ruch maszyn to nie są uciążliwości, które trzeba tłumaczyć. To jest produkcja żywności, to jest służba narodowi. Musimy skończyć z sytuacją, w której rolnik musi się bronić czy tłumaczyć z tego, że pracuje. Wprowadzamy zasadę, że jeśli rolnik działa zgodnie z prawem, ma prawo pracować a ciężar udowodnienia ewentualnych nadużyć nie spoczywa już na nim – mówił Prezydent Karol Nawrocki.

Jest taka opowieść Prymasa Tysiąclecia, błogosławionego kardynała Stefan Wyszyńskiego. „Wrzesień 1939 roku. Okopy w pobliżu Dęblina. Bombowce nurkują, ziemia drży, ludzie uciekają. Kapłan spowiada żołnierza. A kilkadziesiąt metrów dalej rolnik sieje. Ksiądz podchodzi i pyta: „Człowieku, co ty robisz? Przecież to wojna!” A on odpowiada spokojnie: „Gdybym zostawił to ziarno w spichlerzu, spaliłoby się od bomby. A kiedy wrzucę je w ziemię – zawsze ktoś będzie jadł z niego chleb.”
CZYTAJ DALEJ

Bitwa wodna na łódzkim Manhattanie

2026-04-07 16:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Marek Kamiński

Bitwa wodna na łódzkim Manhattanie

Bitwa wodna na łódzkim Manhattanie

Tradycja polewania się wzajemnie wodą w Wielkanocny Poniedziałek przetrwała do dziś. Śmigus Dyngus to oblewanie się wodą jeden drugiego. Kultywuje się tę zabawę na łódzkim Manhattanie.

Już po raz trzeci odbyła się tutaj Galanta Bitwa Wodna. - Piękna tradycja połączona z super zabawą. Jak pamiętam z dzieciństwa biegałem po osiedlu, wtedy jeszcze z wiadrami i z grupą chłopaków. Nie było to takie ucywilizowane jak dzisiaj. Teraz na Manhattanie mamy prawdziwą bitwę wodną w centrum miasta, blisko ul. Piotrkowskiej. Każdy może wziąć udział, przychodzi ze swoim sprzętem, a my mamy balony z wodą i pamiątkowe koszulki – powiedział Marcin Gołaszewski radny Rady Miejskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję