Od roku proboszczem parafii św. Tomasza w Mount Prospect jest ks. Edward Panek. Ksiądz mimo że urodzony w USA czuje się emigrantem. Często podkreśla, że nasze ziemskie życie jest tylko epizodem i wszyscy jesteśmy podróżnikami w wędrówce do wieczności. Chociaż osobiście nie doświadczył bolączek emigracyjnego życia, to doskonale rozumie i wspiera duchowo wszystkich, którzy czują się samotni i bezradni w nowym kraju.
Z okazji urodzin Księdza Proboszcza parafianie sprawili temu powszechnie szanowanemu i lubianemu Kapłanowi niespodziankę. Po niedzielnej Mszy św. w kościele pojawiła się grupa dzieci ubranych w polskie stroje ludowe. Wręczyły one Jubilatowi kwiaty i złożyły życzenia, do których przyłączyli się wszyscy zgromadzeni w kościele śpiewając Sto lat. Ks. Edward nie ukrywał wzruszenia i łez.
Lucyna Sadowska, pomysłodawczyni zorganizowania proboszczowskich urodzin, zaprosiła wszystkich do sali parafialnej, gdzie czekał ogromny tort, ciastka i kawa oraz okazja do złożenia Księdzu osobiście życzeń, zrobienia pamiątkowych zdjęć i towarzyskich rozmów.
Spotkanie to pozwoliło parafianom na bliższe poznanie się. Propozycje organizowania podobnych spotkań przy innych okazjach świadczą o dużej potrzebie ich organizowania. Już w tym roku np. umawiano się na przyszłoroczną Paradę 3 Maja, co pozwoli zaprezentować na Paradzie nie tylko naszą parafię, ale również powiększającą się z każdym rokiem - a niemałą już w tej chwili - społeczność polską Mount Prospect.
Ks. Edwardowi w prowadzeniu parafii pomagają: Lucyna Sadowska, Edycie Sadowska, Barbara Czarnota, Barbara Rusin oraz Stanisław Martin.
Emilia rodziła, wsłuchując się w śpiew Litanii ku czci Matki Bożej (maj, ok. godz. 17). Jakby Ktoś w górze w tym porodzie pomagał. Urodził się cudowny chłopczyk. A właściwie chłopak. Był bowiem wyjątkowo duży, silny, zdrowy. I głośno płakał, jakby chciał przekrzyczeć ludzi śpiewających Litanię w pobliskim kościele. Gdy akuszerka położyła niemowlaka na piersiach matki, zobaczyła, że po policzkach Emilii płyną łzy, na twarzy zaś rysuje się szeroki uśmiech. Matka czuła radość, wzruszenie i szczęście, że zdarzył się cud. Bo i dziecko, i ona żyją. Do tego zamiast chuderlawego, słabego dzieciątka, którego się spodziewała, urodziła wielkiego, mocnego chłopca.
Wśród rannych w Modenie, gdzie samochód wjechał w grupę przechodniów jest tylko jedna osoba z Polski - przekazał PAP burmistrz pobliskiej miejscowości Castelfranco Emilia, Gianni Gargano. Dodał, że włoska agencja Ansa błędnie przytoczyła jego wypowiedź jakoby obrażenia odniosły cztery osoby z polskiej rodziny.
Burmistrz pobliskiej miejscowości Castelfranco Emilia, Gianni Gargano podkreślił, że wśród ośmiu osób, które zostały ranne, było czworo mieszkańców Castelfranco Emilia. Wśród nich znalazła się Polka, mieszkająca we Włoszech od około 30 lat, oraz trzy osoby, które nie mają polskiego pochodzenia - dodał.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.