Reklama

Śpiewać każdy może

O kontaktach Orkiestry z „muzycznymi dziećmi” Torunia i o popularyzacji muzyki z dyr. Markiem Wakarecym oraz impresario Orkiestry - Marią Wroniszewską rozmawia Helena Maniakowska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„Śpiewać każdy może, trochę lepiej lub gorzej, ale nie o to chodzi...” A śpiewają lepiej - Michał Hajduczenia (baryton) i Margarita Cukarelas (sopran) podczas koncertów edukacyjnych „Muzyczne dzieci Torunia”. Koncerty tego typu zapisały się już w tradycji koncertów Toruńskiej Orkiestry Symfonicznej w Toruniu, organizowanych także z okazji Dnia Dziecka. Z koncertami tego typu związana jest też Natalia Maciejewska (skrzypce), Audrey Kibou Massaka (skrzypce), Alicja Tarczykowska (fortepian), wszyscy przy współudziale Toruńskiej Orkiestry Symfonicznej.

Helena Maniakowska: - W jaki sposób dzieci i młodzież są wybierane i zapraszane do udziału w koncertach?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Marek Wakarecy: - Nie zapominamy o dzieciach związanych wcześniej ze Szkołą Muzyczną w Toruniu i gdy organizujemy w szkole muzycznej I i II stopnia konkurs, ma on na celu także wybór solistów. Podczas koncertów z okazji Dnia Dziecka oraz tych semestralnych - pokonkursowych, występuje młodzież wybitnie utalentowana. W późniejszym czasie ci młodzi ludzie, którzy przejdą przez eliminacje w szkole i mają za sobą kilka występów z naszą orkiestrą, zupełnie inaczej startują na studiach muzycznych.

- Środowisko muzyczne wokół Orkiestry powstaje nie tylko we współpracy ze szkołą. Kontakty te zapewne obejmują także jej absolwentów oraz dorosłych muzyków…

Reklama

- Jest pewna liczba działań, do których czujemy się zobowiązani. Można by to generalnie określić jako dbanie o przyszłość naszego środowiska muzycznego w Toruniu, które kształtuje się, a jest to proces wieloletni. Jeszcze kilkanaście lat temu toruńscy muzycy emigrowali z Torunia, wiążąc się z inną instytucją muzyczną, ewentualnie pracując w Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy, uczyli w Szkole Muzycznej w Toruniu. Muzykami toruńskimi obdzielaliśmy wiele orkiestr symfonicznych w Polsce i na świecie. Staramy się, rozbudowując naszą orkiestrę do składu symfonicznego, odwrócić tę tendencję.

- Jakie jeszcze formy umuzykalniania proponuje Orkiestra?

- Inny nurt w naszej działalności to recitale i koncerty kameralne. Rafał Blechacz ostatni swój recital przed konkursem chopinowskim miał w Toruniu. Wcześniej występował z nami jeszcze jako 12-letni chłopiec, grając Mozarta. Podobnie Jakub Jakowicz, syn Krzysztofa Jakowicza, grał z nami jeden z pierwszych koncertów, gdy miał chyba 10 lat. Nie ukrywam, że po takiej współpracy młody artysta inaczej z nami rozmawia w przyszłości, kiedy zyska już znaczącą pozycję w świecie muzycznym. Naszym zadaniem jest to, by nie tracić z oczu początkujących artystów i w miarę możliwości ułatwić im występ u nas.

- Czy brane są pod uwagę najmłodsze dzieci?

- Dla nich organizujemy koncerty w grudniu z okazji św. Mikołaja. Podczas tych koncertów odbywają się różne konkursy, a dzieci śpiewają kolędy. Tematem koncertu była np. muzyka z filmów dla dzieci i muzyka z dobranocek. Wśród naszych propozycji dla dzieci i młodzieży mamy sześć razy w roku zaproszenie na próbę generalną przed koncertem symfonicznym. Korzysta z niego najczęściej młodzież licealna.

Reklama

Maria Wroniszewska: - Edukacja muzyczna prowadzona przez Toruńską Orkiestrę Symfoniczną obejmuje swym zasięgiem dzieci i młodzież z terenu naszego miasta oraz z innych miejscowości województwa kujawsko-pomorskiego. Celem naszej działalności jest wypełnienie luki, jaka istnieje w kształceniu młodego pokolenia Polaków. Opracowując nowe cykle spotkań z muzyką, staram się uwzględnić możliwości percepcyjne naszych słuchaczy, próbuję choćby w małym stopniu zachwycić ich muzyką, a także przygotować do odbioru muzyki w salach koncertowych. Staram się też zwrócić uwagę na aktualności życia muzycznego. Rok 2006 ogłoszony był Rokiem Mozarta w związku z 250-rocznicą urodzin genialnego kompozytora, zorganizowałam więc konkurs wiedzy o Mozarcie. Konkurs adresowany był do ogólnokształcących szkół podstawowych i ponadpodstawowych. Przekonaliśmy się, jak ogromna grupa młodzieży słucha muzyki tego kompozytora i w ogóle muzyki poważnej. Mozart stał się „modny”, młodzież „odkryła” Mozarta, okazało się, że muzyka zwana poważną wnosi radość, a nawet pewną dozę humoru. Zauważam ogromne zainteresowanie ze strony szkół, szczególnie tych, które znajdują się w miejscowościach, gdzie nie ma sali kinowej, koncertowej czy chociażby domu kultury.

- Czy zauważa Pani wpływ swoich działań na środowisko?

- Tak, przedszkolak czy uczeń, uczestnicząc choćby raz na kilka miesięcy w audycji, przychodząc dodatkowo na próby generalne orkiestry, ma szansę na inne wartościowanie muzyki. Fakt systematycznego uczestnictwa w audycjach procentuje - zupełnie inaczej słucha koncertów tak przygotowana młodzież czy nawet dzieci. Bardzo istotna jest systematyczność i ciągłość kontaktu z muzyką. I uwaga do nauczycieli - ogromną ilość problemów wychowawczych można rozwiązać za pomocą muzyki. Przykładowo do udziału w audycji wybieramy dzieci nadpobudliwe. Zauważone w jej trakcie potrafią się wyciszyć. Dziecko jest dumne, że potrafiło dobrze się zaangażować. Bardzo dużo zależy też od nauczyciela - jeżeli włącza się chętnie do audycji, uczestniczy w niej, śpiewa, klaszcze (dotyczy to głównie młodszych słuchaczy, ale nie tylko!), przez uczniów jest to docenione. Śpiewanie otwiera psychicznie. Dobrze byłoby też, aby nauczyciele sami nam podpowiedzieli, jakich jeszcze tematów oczekują. Ważne, aby na każdym poziomie wiekowym dziecko było chociaż raz na koncercie, raz w teatrze czy raz na dobrym filmie. Myślę, że coraz więcej nauczycieli i dyrektorów szkół ma świadomość, że wychowanie w ogóle, a edukacja muzyczna w szczególności, trwa latami.

- Czym, według Pani, jest edukacja muzyczna i jaką pełni rolę?

- Rola edukacji muzycznej polega na odkrywaniu piękna i kultury w samej młodzieży. To prawda, że styl młodzieżowy nie wszędzie się nadaje - jednak nie należy się bać stawiania pewnych wymagań co do zachowania czy ubioru. Młodzi ludzie chętnie się dostosują, często obserwuję, jak samo wejście na salę koncertową jest już dla nich przeżyciem. A cóż dopiero mówić o czarodziejskim świecie dźwięków. Zakładam, że to musi się udać!

Telefon kontaktowy: (0-56) 62-10-986 - Maria Wroniszewska, więcej informacji na stronie internetowej: www.um.torun.pl/tok (repertuar orkiestry i audycje szkolne)

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nie wiesz, co dalej? Maryja pokazuje, od czego zacząć

2026-10-04 21:04

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

www.pexels.com

Nie zawsze wiemy, dokąd prowadzi nas życie. Maryja w chwili Zwiastowania również nie znała całej przyszłości. Wiedziała tylko, komu może zaufać. Jeśli stoisz przed ważną decyzją, weź dziś Różaniec i zrób z Nią pierwszy krok.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Poprawia się stan zdrowia ks. Marka Pieńkowskiego z Jarosławia

2026-10-04 20:09

[ TEMATY ]

opactwo

Jarosław

Facebook Katedra Rzeszowska

Ksiądz Marek Pieńkowski

Ksiądz Marek Pieńkowski

Za zgodą ks. Marka Pieńkowskiego przekazujemy informację, że dziś został odłączony od respiratora, zaczął się komunikować za pomocą krótkich zdań i przyjął Komunię świętą pod postacią Krwi Pańskiej - czytamy w mediach społecznościowych opactwa w Jarosławiu.

Za zgodą ks. Marka Pieńkowskiego przekazujemy informację, że dziś został odłączony od respiratora, zaczął się komunikować za pomocą krótkich zdań i przyjął komunię świętą pod postacią Krwi Pańskiej. Ks. Marek dziękuje wszystkim, którzy wspierają go modlitwą. Prosi o dalszą pamięć duchową przed Bogiem.
CZYTAJ DALEJ

Bp Kleszcz: „Dzisiaj św. Franciszek jest nam bardzo potrzebny”

2026-10-05 17:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

bp Piotr Kleszcz

Szymon Łukasik

W parafii św. Franciszka z Asyżu w Brzezinach uczczono 800. rocznicę śmierci Biedaczyny z Asyżu. Mszy św. przewodniczył bp Piotr Kleszcz OFMConv, który w homilii z pasją przybliżył postać św. Franciszka — nie jako odległego świętego, ale człowieka „z krwi i kości”, który również przeżywał pokusy i trudności, a mimo to konsekwentnie naśladował Chrystusa.

— Święty Franciszek był świętym z krwi i kości, takim jak my. Też miał pokusy, trudności, ale to mu nie przeszkodziło naśladować Pana Jezusa — mówił bp Kleszcz. Franciszkanin przypomniał, że przed swoim nawróceniem Franciszek pragnął wszystkiego, co najlepsze. Pochodził z zamożnej rodziny, nosił najlepsze ubrania, miał pięknego konia, był lubiany i znajdował się w centrum życia towarzyskiego. Chciał również zostać rycerzem. Z czasem odkrył jednak, że ani majątek, ani popularność, ani realizacja kolejnych ambicji nie dają mu prawdziwego szczęścia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję