Reklama

Minęły 34 lata

Nie ma wątpliwości, że podczas peregrynacji Obrazu diecezjanie witali Maryję w Cudownym Wizerunku jak prawdziwą Królową. Wielotysięczne rzesze ludzi przybywające wszędzie tam, gdzie zawitał Obraz, przystrojone drogi, domy, kościoły i place, nocne czuwania, śpiewy i niegasnące modlitwy - tak było przez cały okres nawiedzenia - od 10 czerwca 1973 r. do 2 czerwca 1974 r.

Niedziela kielecka 15/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pan Bóg patrzy na nasze ręce. Możemy mieć serce pełne ideałów, usta pełne pięknych nauk, a puste ręce. Miłość i puste ręce to sprzeczność. Miłość domaga się pełnych rąk, troski, odpowiedzialności, poszanowania i poznania. Taka miłość przyprawia człowieka o cierpienie. To prawda. Jezusowa miłość dopełniła się przez cierpienie na krzyżu, dlatego nikt w nią nie wątpi, dlatego wszyscy się nią zachwycają.
(Fragment homilii bp. Kazimierza Ryczana, wygłoszonej w Niedzielę Palmową).

Dnia 10 czerwca 1973 r., po wielkich przygotowaniach, które objęły każdą wspólnotę parafialną, obraz Matki Bożej przybył do diecezji kieleckiej. „A więc jesteś, upragniona, oczekiwana Matko Syna Bożego, niestrudzona Pątniczko po wszystkich świątyniach rozsianych po polskiej ziemi” (...) - tymi słowami witał obraz na początku peregrynacji bp Jan Jaroszewicz.
Powitanie Cudownego Wizerunku i Eucharystia przy ołtarzu polowym nieopodal kościoła pw. Świętego Krzyża po przewodnictwem kard. Karola Wojtyły, metropolity krakowskiego, w koncelebrze z kard. Stefanem Wyszyńskim i 25 biskupami polskimi oraz pasterzami kościoła kieleckiego: bp. Janem Jaroszewiczem, bp. Edwardem Materskim i bp. Janem Gurdą oraz wieloma księżmi i przedstawicielami zakonów - wywarły na społeczeństwie ogromne wrażenie. Do tej pory taka manifestacja wiary przez dziesiątki tysięcy ludzi była nie do pomyślenia. W homilii kard. Wyszyński zwrócił się do wszystkich i stanów z osobna: kobiet, mężczyzn, dzieci i młodzieży, duchowieństwa, zachęcając do mężnego wyznawania wiary, trwania przy Bogu i Jego Matce.
Peregrynacja po 300 parafiach przebiegała według jednego, ustalonego wcześniej harmonogramu. Niemal w każdej parafii, gdzie odbywało się nawiedzenie, byli obecni biskupi kieleccy. Do niektórych ważniejszych miejsc na szlaku peregrynacji przybywali także biskupi z różnych diecezji i kardynałowie, również kard. Karol Wojtyła. Metropolita Krakowski był obecny nie tylko w kościele Świętego Krzyża. 22 lipca przewodniczył Eucharystii w klasztorze Ojców Cystersów w Jędrzejowie. Był również w Bolesławiu 12 sierpnia, gdzie wygłosił homilię i podczas tzw. drugiego nawiedzenia w tej parafii, 31 października 1975 r. 25 maja Ksiądz Kardynał przybył do Bodzentyna - do historycznej siedziby biskupów krakowskich, zaś w dzień zakończenia peregrynacji Obrazu po diecezji kieleckiej - 2 czerwca 1974 r. - kard. Wojtyła przewodniczył Eucharystii w katedrze.
Warto zaznaczyć, że nawiedzenie odbywało się w każdej parafii przy ołtarzach polowych, a nawet na cmentarzu - tak było m.in. w Bolesławiu (obecnie diecezja sosnowiecka), gdzie wierni zostali pozbawieni swojego kościoła przez tzw. narodowców.
Warunki pogodowe były różne. Najtrudniej było zimą. Jednak mimo silnych mrozów, ulewy czy wiatru, ludzie trwali na modlitwie często przez całą noc. Wzorem byli dla nich biskupi i księża, którzy nie rezygnowali z uczestnictwa. Pierwsze owoce Nawiedzenia można było zaobserwować już w trakcie jego trwania. Masowo angażowano się w przygotowania do peregrynacji. Nawet ci, którzy na co dzień nie byli blisko Kościoła, chętnie udzielali pomocy. Wierni bardzo licznie uczestniczyli w uroczystościach nawiedzenia, w Eucharystii i całonocnych czuwaniach. Bardzo często - jak wynika z wielu sprawozdań księży proboszczów, zamieszczonych w opracowaniu „Nawiedzenie Matki Bożej w diecezji kieleckiej” ks. Jana Śledzianowskiego - podczas uroczystości dochodziło do pojednania zwaśnionych rodzin, sąsiadów czy publicznych nawróceń.
Peregrynacja kopii Cudownego Obrazu odbywała się w czasach socjalizmu - sytemu, który od początku walczył z Kościołem. Oczywiste było, że władze będą czyniły wszystko, aby zakłócić to wielkie święto. Pracownikom wielu zakładów i fabryk zakazywano udziału w uroczystościach pod groźbą wysokich kar, a nawet zwolnienia. Uczniom niektórych szkół średnich grożono wyrzuceniem z akademików czy utratą stypendiów. Zdarzało się, że dzieci były wywożone na organizowane specjalnie w czasie peregrynacji wycieczki. Wszystko to jednak przynosiło niewielkie efekty. Nawet tak absurdalne przepisy, jak zakaz sprzedaży tkanin w kolorach białym, czerwonym, niebieski i żółtym - z których były robione proporce i dekoracje - nie zniechęcały. W przygotowanie dekoracji ludzie angażowali się masowo; barwne proporczyki przyozdabiały nie tylko miejsce nawiedzenia, ale też całą, niekiedy 10-kilometrową, trasę przejazdu samochodu-kaplicy. W każdym oknie mieszkańcy ustawiali obrazy maryjne. Na niewiele zdało się też organizowanie konkurencyjnych imprez tanecznych, festynów i loterii, z takimi nagrodami jak cement czy eternit - wówczas towarami deficytowymi (tak było w Ogrodzieńcu). Władze zdawały sobie sprawę z fiaska takiej polityki i nierzadko ze wstydem wycofywały się ze śmiesznych zakazów.
Społeczeństwo zaś dawało świadectwo, że mimo wielkiego wysiłku władz komunistycznych Kościół trwa i trwać będzie.

(W tekście wykorzystano materiały z opracowania ks. prof. Jana Śledzianowskiego z 1978 r. „Nawiedzenie Matki Bożej w diecezji kieleckiej”).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Niedzielo” moja kochana… - tak wiele wspomnień

2026-09-17 21:04

[ TEMATY ]

Niedziela

Niedziela

felieton

dr Milena Kindziuk

Red

Ogromnie się cieszę, że od ponad ćwierć wieku jestem związana z „Niedzielą". Że dane mi było w tym czasie stworzyć warszawską edycję tygodnika i zgromadzić wokół niej grono nowych dziennikarzy - wielu z nich pisze na łamach do dziś. Że wraz z nimi, w ciągu jednej doby po katastrofie smoleńskiej, przygotowaliśmy cały ogólnopolski numer - ksiądz Ireneusz Skubiś wycofał wówczas z drukarni wydanie już gotowe, by „Niedziela" mogła odpowiedzieć na tamtą tragedię tak, jak wymagała tego chwila… Wspomnień jest wiele...

Tworzenie numeru „Niedzieli" tuż po katastrofie prezydenckiego samolotu lecącego do Smoleńska mocno utkwiło mi w pamięci. Kiedy w sobotni poranek 10 kwietnia 2010 roku w mediach podano informację o tej narodowej tragedii, niemal odruchowo udałam się do redakcji „Niedzieli w Warszawie", którą wtedy kierowałam. Ku mojemu zaskoczeniu - to samo uczynili „moi" dziennikarze, mimo że nie zdążyłam jeszcze ich do tego zobligować.
CZYTAJ DALEJ

Warszawa: Msza pogrzebowa śp. ks. Stanisława Małkowskiego w Świątyni Opatrzności Bożej

2026-09-17 15:00

PAP

Metropolita warszawski abp Adrian Galbas podczas Mszy świętej pogrzebowej w intencji ks. Stanisława Małkowskiego w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie

Metropolita warszawski abp Adrian Galbas podczas Mszy świętej pogrzebowej w intencji ks. Stanisława Małkowskiego w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie

- Stasiu, wymódl nam dla naszego kraju Orłów. "Bożych Szaleńców", jak ty - mówił ks. infułat Jan Sikorski w homilii podczas Mszy św. pogrzebowej śp. ks. Stanisława Małkowskiego. Liturgii sprawowanej w Świątyni Opatrzności Bożej przewodniczył metropolita warszawski abp Adrian Galbas. - Dla mojego pokolenia postawa księdza Stanisława Małkowskiego pozostaje świadectwem tego, że wierność sumieniu ma swoją cenę. Ale są wartości, których nie wolno porzucić bez względu na cenę - napisał Prezydent RP Karol Nawrocki w liście, który został odczytany przed Mszą św. Śp. ks. Stanisław Małkowski zmarł 7 września 2026 r. w wieku 82 lat. Spocznie na Powązkach Wojskowych.

Wokół trumny śp. ks. Stanisława Małkowskiego w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie zgromadziło się bardzo liczne grono duchownych i wiernych świeckich. Przy ołtarzu modliło się kilkudziesięciu kapłanów, a wśród nich ks. infułat Jan Sikorski, który wygłosił homilię, ks. prof. Waldemar Chrostowski, który odczytał modlitwę powszechną a także ks. dr hab. Jarosław Wąsowicz, kapelan Prezydenta RP. Mszy św. przewodniczył metropolita warszawski abp Adrian Galbas.
CZYTAJ DALEJ

Męska droga wiary

2026-09-19 15:32

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Mężczyźni z różnych stron diecezji spotkali się w Sanktuarium św. Józefa w Nisku na Diecezjalnej Pielgrzymce Mężczyzn. Wspólna modlitwa, konferencja i Eucharystia stały się okazją do refleksji nad męskim powołaniem, odpowiedzialnością za rodzinę oraz budowaniem życia na wierze i relacji z Bogiem.

Pielgrzymkę rozpoczęła konferencja o. Michała Śliża OP, proboszcza parafii Wniebowzięcia NMP w Tarnobrzegu. W swoim wystąpieniu prelegent zwrócił uwagę na potrzebę świadomego przeżywania pielgrzymowania i postawienia sobie pytania o cel drogi oraz o to, czego człowiek oczekuje od spotkania z Bogiem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję