Reklama

Dni modlitw o urodzaje

Niedziela rzeszowska 20/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Iwona Kosztyła: - Z czego wynika potrzeba obchodów dni krzyżowych?

Ks. Kazimierz Guzy: - Rolnicy poprzez uprawę ziemi i produkcję żywności uczestniczą w kontynuacji Bożego aktu stwórczego. Wykonują objawiony na początku dziejów zamysł Boży, że człowiek ma czynić sobie ziemię poddaną, służyć braciom i doskonalić rzeczy stworzone. Toteż praca na roli jest szczególnym powołaniem i ma wymiar społeczny. Rolnictwo jest fundamentem, na którym opiera się ogólnoludzki rozwój społeczeństwa. Dlatego kościół modli się o urodzaje, prosi o pogodę i zachowanie owoców ziemi. Czyni to zwłaszcza w poniedziałek, wtorek i środę, dni poprzedzające uroczystości Wniebowstąpienia Pańskiego.

- Jaka jest geneza tych obchodów?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

- Tradycje obchodów dni krzyżowych zapoczątkował bp Mamert około roku 470. Zasłynął jako mąż modlitwy za swych wiernych w Vienne, dotkniętych takimi nieszczęściami, jak trzęsienie ziemi, pożar, nieurodzaje. Z myślą o uproszenie urodzajów zainicjował tzw. dni krzyżowe. Podczas nich przez trzy dni, przed uroczystością Wniebowstąpienia Pańskiego, proszono Jezusa wracającego do Ojca, by wstawiał się za biednymi rolnikami. Błagalne modły połączone były z procesjami. Centralnym momentem była procesja z kościoła do innych kościołów, kapliczek i krzyży, gdzie zatrzymywano się na modlitwy. Podczas procesji śpiewano psalmy, wezwania litanijne, a od IX wieku litanię do Wszystkich Świętych. Po procesji sprawowana była Msza św., a całość kończyła się wspólnym posiłkiem. Obchody cieszyły się największą popularnością w średniowieczu. W Polsce procesje udawały się do krzyży stojących w polu, przy których odprawiano nabożeństwa błagalne, stąd nazwa „dni krzyżowe”. W polskich parafiach o charakterze typowo wiejskim w te dni często obchodzi się z procesją pola uprawne - kapłan kropi je wodą święconą i błogosławi. Kolejne „stacje” wyznaczają zazwyczaj polne kapliczki i krzyże ustawione na rozstajnych drogach. Obecnie do modlitw o urodzaje dodaje się modlitwy o błogosławieństwo w każdej ludzkiej pracy.

- Czy tradycja obchodzenia dni krzyżowych przetrwała? Czy dziś rolnicy przywiązują wagę do tych dni?

- Codziennie modlimy się: „chleba naszego powszedniego daj nam dziś”. Zanim chleb weźmiemy do swojej ręki, musi przejść przez wiele rąk. A chleb jest owocem ziemi, pracy rąk ludzkich i darem Bożego błogosławieństwa. Rolnicy nie zawsze to rozumieją. Dostrzegają jedynie to, co ich dotyka, czyli przymrozki, deszcz lub jego brak i z tego powodu narzekają. Dlatego w tych dniach z wielką wiarą powinni przychodzić na wspólną modlitwę i prosić o urodzaje, o zachowanie od nieszczęść, o błogosławieństwo dla upraw i hodowli. Dziś nie jest tak powszechne i popularne jak przed laty. Jednak ciągle w wielu miejscowościach, szczególnie o tradycjach rolniczych, takie nabożeństwa się odbywają i cieszą dużą popularnością. Tak jak przed laty w dni modlitw w parafiach wiejskich, jak i miejskich urządza się procesje błagalne często do przydrożnych krzyży. Dobrą tradycją staje sprawowanie tych nabożeństw w parafiach miejskich, wszak wszyscy korzystamy z pracy rolników, a przy okazji prosimy o błogosławieństwo dla pracy, którą wykonujemy.

- Jak obecnie przebiegają takie nabożeństwa?

Reklama

- Ważne jest, by takie nabożeństwo zostało dobrze przygotowane, wtedy wierni lepiej rozumieją ich sens i znaczenie. Po wprowadzeniu z Mszału wyrusza procesja z krzyżem, w okresie wielkanocnym z figurą Zmartwychwstałego Jezusa, sztandarami i feretronami. W trakcie procesji wierni modlą się słowami litanii do Wszystkich Świętych. Po dojściu do Krzyża odmawia się modlitwy o urodzaje, oddaje się hołd Krzyżowi Świętemu, a kapłan udziela błogosławieństwa uczestnikom nabożeństwa.

- Czy tradycja przeżywania dni krzyżowych przetrwa?

- Zapewne tak. Starsi rolnicy, mieszkańcy wsi przekazują tę tradycję przede wszystkim poprzez własny przykład. Kiedy nadchodzi czas modlitw o urodzaje, w dni poprzedzające uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego kościoły zapełniają się wiernymi. Mimo że są to dni powszednie, kiedy na wsi każdą wolną chwilę poświęca się na pracę, ludzie zmierzają ku swoim kościołom. Wśród uczestników nabożeństw są ludzie starsi, ale nie brakuje też młodzieży i dzieci. To pozwala mieć nadzieję, że dobra tradycja nie zaginie.

2007-12-31 00:00

Oceń: +2 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Religia przed lekcjami lub po nich. Rodzice mówią o konsekwencjach

2026-09-02 09:21

[ TEMATY ]

religia w szkole

Adobe Stock

Umieszczanie religii na pierwszej lub ostatniej godzinie lekcyjnej w praktyce oznacza zajęcia tuż po godz. 7.00 albo już po zakończeniu pozostałych lekcji. Rodzice i katecheci w rozmowie z Vatican News wskazują, że utrudnia to uczniom udział w katechezie. Według danych Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego w roku szkolnym 2024/2025 na lekcje religii uczęszczało w Polsce prawie 76 proc. uczniów.

Arkadiusz Kuznacki ze Wschowy jest ojcem dwojga dzieci – uczniów pierwszej i ósmej klasy. Jak mówi Vatican News, od kilku lat obserwuje stopniowe ograniczanie miejsca religii w szkolnym planie.
CZYTAJ DALEJ

Jerozolima: chrześcijańskie szkoły zawieszają zajęcia

2026-09-01 19:44

[ TEMATY ]

szkoła

Jerozolima

edukacja

Vatican Media

Chrześcijańskie szkoły w Jerozolimie zawieszają od 1 września zajęcia z powodu nieodnowienia pozwoleń na wjazd dla ponad 70 nauczycieli i innych pracowników. Jak podkreślono w komunikacie, bez tak licznej części personelu placówki nie są w stanie zapewnić uczniom bezpiecznego i stabilnego rozpoczęcia nowego roku szkolnego.

Problem dotyczy pracowników dydaktycznych, administracyjnych, technicznych i pomocniczych. Według szkół decyzja o nieodnowieniu pozwoleń została podjęta nagle i bez wcześniejszego uprzedzenia, uniemożliwiając pracownikom dotarcie do Jerozolimy.
CZYTAJ DALEJ

Śląskie: Kierowca usłyszał zarzuty po tragicznym wypadku na A1

2026-09-02 17:21

[ TEMATY ]

wypadek

autostrada

PAP/Waldemar Deska

Częstochowska prokuratura przedstawiła w środę po południu zrzuty kierowcy Scanii zatrzymanemu po wypadku na A1 na wysokości Mykanowa. Zginęły w nim cztery osoby, a cztery inne zostały ranne. Mężczyzna jest podejrzany o nieumyślne sprowadzenie katastrofy oraz o ukrywanie kart dwóch innych kierowców.

Do wypadku doszło we wtorek przed godz. 9 na autostradzie A1 w kierunku Gliwic. 32-letni kierujący ciężarową Scanią z nieustalonych dotąd przyczyn wjechał w ciąg pojazdów ekipy remontującej jezdnię, znajdującej się na prawym pasie ruchu. W wypadku śmierć poniosły cztery osoby w wieku od 20 do 62 lat, a cztery kolejne w stanie ciężkim zostały przetransportowane do szpitala. Mężczyzna kierujący zestawem pojazdów nie odniósł obrażeń, został zatrzymany. W chwili zdarzenia był trzeźwy, pobrano mu krew do badań.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję