Reklama

Pamięć tamtych lat

Niedziela toruńska 42/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dnia 17 września przypada Dzień Sybiraka, który jest rocznicą sowieckiej agresji na Polskę w 1939 r. Główne uroczystości tego dnia odbyły się już 16 września w diecezjalnym sanktuarium pw. Miłosierdzia Bożego i św. Siostry Faustyny w Toruniu. Celebrowana była Msza św. w intencji zmarłych i pomordowanych Sybiraków pod przewodnictwem ks. prał. Józefa Nowakowskiego, kapelana Związku Sybiraków Oddział w Toruniu. Współkoncelerowali: ks. prał. Stanisław Majewski, proboszcz sanktuarium Miłosierdzia Bożego i św. Siostry Faustyny, ks. prał. płk. Marek Karczewski, proboszcz parafii wojskowej św. Katarzyny, ks. Marek Januszewski z parafii Chrystusa Króla, katecheta w Zespole Szkół nr 1 im. Zesłańców Sybiru w Toruniu. Obecni byli Sybiracy z rodzinami, przedstawiciele władz miejskich i samorządowych, Zbigniew Matuszewicz, dyrektor Zespołu Szkół nr 1 im. Zesłańców Sybiru w Toruniu z młodzieżą, związki kombatanckie, kompania honorowa Wojska Polskiego, przedstawiciele Fundacji gen. Elżbiety Zawackiej i Rodziny Katyńskiej, liczne poczty sztandarowe. Oprawę liturgiczną Mszy św. zapewnili Sybiracy i uczniowie klasy mundurowej Zespołu Szkół nr 1, śpiewały chóry - nauczycielski „Con Anima” oraz młodzieży ze Szkoły Muzycznej w Toruniu.
Homilię wygłosił ks. prał. Stanisław Majewski. Nawiązał do Ewangelii i mówił, że misyjność Kościoła jest nadal aktualna. A ci Sybiracy, którzy przeżyli na nieludzkiej ziemi, mają być świadkami tego więzienia bez strażników i granic, tej ziemi znaczonej bezimiennymi krzyżami zmarłych i katorżniczej pracy. Mają być świadkami trwającej tam wiary w Boga, tęsknoty i nadziei. Przeżyli, aby mówić o tamtym czasie, nieść pamięć na różne sposoby i ukazywać prawdziwą historię ukochanej Ojczyzny. Po Mszy św. odmówiona została Koronka do Miłosierdzia Bożego.
Następnie uczestnicy spotkania przeszli pod obelisk Sybiraków na Cmentarzu Ofiar II Wojny Światowej przy ul. Grudziądzkiej. Zofia Kalisz, była prezes Związku Sybiraków Oddział w Toruniu, zakomunikowała zmianę we władzach związku i prowadzenie uroczystości oddała nowemu prezesowi Janowi Myrcha. Przemówienie okolicznościowe wygłosił Sybirak Józef Pluciński, zaznaczając, że żyjący jeszcze Sybiracy to dzieci tamtego czasu, które matkom Polkom zawdzięczają swoje przeżycie. Gehenna tych dzieci spowodowała poważnie utrudniony start życiowy po powrocie do Polski. Ich rodzice już wymarli, jednak i ta „rodzina dzieci Syberii”, które są już w sędziwym wieku, jest coraz mniejsza. Wszyscy oni przestali już mieć nadzieję na rekompensatę tułaczego losu i bólu, ale oczekują chociaż na uszanowanie tych krzywd, bo „tak szybko odchodzą”.
Następnie list do zebranych od posła Karpińskiego odczytała Agnieszka Dolecka. W imieniu marszałka województwa kujawsko-pomorskiego Piotra Całbeckiego głos zabrał sekretarz Marek Smoczyk. Z kolei w imieniu Rady Miasta Torunia głos zabrał jej przewodniczący Marian Frąckiewicz. Apel pamięci odczytał kpt. Mariusz Wysocki. Następnie Sybiracy z rodzinami i delegacje złożyli wieńce i kwiaty oraz zapalili znicze. Na zakończenie odegrano hymn Sybiraków.
Obchodom towarzyszyła wystawa w pobliżu Muzeum Etnograficznego „Workuta - sumienie Europy”, będąca relacją z wyprawy dwóch dziennikarzy Radosława Rzeszotka i Jacka Kiełpińskiego do Workuty. W tym miejscu i okolicy położonej najdalej na północny wschód Europy zesłańcy polscy w gułagach odbywali katorżniczą pracę, m.in. młody wówczas ksiądz Kazimierz Świątek (1914 - 2011).
W godzinach południowych 16 września w Toruniu w Urzędzie Marszałkowskim na zaproszenie sekretarza województwa Marka Smoczyka delegacja Sybiraków obejrzała zdjęcia reportażowe z podróży dwóch dziennikarzy do Workuty.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Królestwo Boga już rośnie pośród świata nieczystego

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Joanna Popławska/Niedziela

Księga Mądrości powstała w świecie diaspory żydowskiej, zapewne w Aleksandrii. Autor pisze po grecku. Zna język myśli hellenistycznej. Zachowuje jednak serce wiary Izraela. W tym fragmencie objawia Boga jako jedynego Pana wszystkiego. Ta jedyność nie oddala Go od świata. Otwiera raczej perspektywę pełnej odpowiedzialności Stwórcy za swoje dzieło. Tekst łączy moc Boga ze sprawiedliwością oraz łagodnością. To zestawienie jest bardzo ważne. Władza ludzka często okazuje siłę przez gwałt. Bóg ukazuje wszechmoc przez cierpliwość. Właśnie dlatego może oszczędzać. Właśnie dlatego daje czas na nawrócenie. Autor natchniony nie osłabia świętości Boga. Pokazuje jej prawdziwy blask. Bóg jest sędzią. Sądzi jednak bez namiętności, bez lęku, bez potrzeby udowadniania swej przewagi. Wersety 18-19 przechodzą do wymiaru wychowawczego. Bóg swoim postępowaniem uczy lud, że sprawiedliwy powinien być życzliwy dla ludzi. Człowiek wierzący poznaje, że łagodność nie jest ustępstwem wobec zła. Jest sposobem działania właściwym prawdziwej sile. Dlatego tekst mówi o „dobrej nadziei” po grzechu. Nie ma tu taniego usprawiedliwienia. Jest wezwanie do powrotu, bo Pan zostawia miejsce na pokutę. Dobra nowina tej perykopy leży właśnie tutaj. Wszechmoc Boga nie przygniata grzesznika. Otwiera mu drogę powrotu.
CZYTAJ DALEJ

Lourdes: pięć dni, które zmieniły włoską licealistkę

2026-07-18 07:13

[ TEMATY ]

Lourdes

Adobe Stock

Osiemnastoletnia Ginevra Maria Ceriani pojechała do Lourdes, by pomagać chorym. Sama niedługo wcześniej przeszła operację i spędziła trzy miesiące w łóżku - opowiada Vatican News. Z francuskiego sanktuarium wróciła z przekonaniem, że otrzymała znacznie więcej, niż zdołała dać innym. „Miałam wrażenie, że przeżyłam sto żyć w pięć dni” – mówi mediom watykańskim uczennica liceum w Busto Arsizio w Lombardii.

Od lat 90. uczniowie liceum w Busto Arsizio mogą wyjeżdżać do Lourdes jako wolontariusze towarzyszący chorym. Inicjatywę rozpoczął nauczyciel wychowania fizycznego Maurizio Moscheni, który pomagał pielgrzymom jako noszowy. Jak opowiada Vatican News, początkowo propozycję przyjęło pięcioro uczniów, a z czasem w wyjazdach uczestniczyło około 120 młodych ludzi, także niewierzących.
CZYTAJ DALEJ

Misjonarz: w Republice Środkowoafrykańskiej dzieci wybierają między karabinem a instrumentem

2026-07-19 07:33

[ TEMATY ]

misje

misjonarze

siepomaga.pl/brat Benedykt Pączka

W Republice Środkowoafrykańskiej dzieci naprawdę stają przed wyborem: dołączyć do rebeliantów albo pójść do szkoły muzycznej. – Nasza szkoła jest antidotum na wojnę. Mówimy dzieciakom: zostaw broń, weź instrument – powiedział PAP brat Benedykt Pączka, kapucyn, twórca African Music School w Bouar.

PAP: Nazwa African Music School brzmi jak egzotyczna ciekawostka. Czym właściwie jest ta szkoła – elitarnym konserwatorium w afrykańskim buszu, projektem humanitarnym ukrytym pod płaszczykiem sztuki czy raczej świetlicą terapeutyczną dla dzieci z wojenną traumą?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję