Już za kilka dni będziemy obchodzili kolejną rocznicę wprowadzenia stanu wojennego. Kiedy rozpoczął się ten „najdoskonalszy zamach wojskowy w historii nowożytnej Europy” (N. Davies), miałem zaledwie kilka lat. Siłą rzeczy pamiętać nie mogę tych chwil. Ale także nie chcę wyrzec się prawdy tamtych dni i zapomnieć - zapomnieć o tysiącach aresztowanych i internowanych oraz tych, którzy stracili życie. To jest mój patriotyczny, zwyczajny, ludzki obowiązek. Pamięć o cierpiących i niesprawiedliwie więzionych nie jest chęcią zemsty. Zapalając znicz na grobie osoby, która straciła życie, nie jestem jednocześnie mściwym wrogiem. Pamięć o tych, co zginęli, jest szacunkiem względem ofiar. Zaś pamięć o niesprawiedliwości tamtych dni jest szacunkiem względem siebie samego. Choć tak często mówi się dzisiaj, że należy zapomnieć i nie wypominać.
Zastanowiły mnie niedawno słowa jednego z czołowych polskich polityków, który opowiedział się za amnestią dla sprawców wydarzeń Grudnia ’70. Zwykła sprawiedliwość i szacunek względem tych, co cierpieli, nakazuje zapytać o amnestię dla ofiar Grudnia ’70: zabitych 41 osób - 1 w Elblągu, 6 w Gdańsku, 16 w Szczecinie i 18 w Gdyni. Ranne zostały 1164 osoby. Zatrzymano ponad 3 tys. osób. Czy amnestia nie powinna objąć wcześniej ich?
W Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego do chrześcijan zamieszkujących południe Libanu miał dotrzeć transport z pomocą humanitarną organizowany przez nuncjusza apostolskiego w tym kraju. Przygotowywany od kilku dni konwój został jednak odwołany „ze wzglądów bezpieczeństwa” przez libańskie władze. Do tej pory transporty z pomocą konwojowane były przez libańską armię, jednak pod wpływem ofensywy izraelskiej, rozpoczęła ona wycofywanie z południa kraju, zostawiając mieszkańców bez ochrony.
Konwój „miał umożliwić dostarczenie ponad 40 ton leków i artykułów pierwszej potrzeby mieszkańcom tego regionu, którzy są odcięci od reszty kraju”. Pomoc organizowana była pod auspicjami Watykanu. Od wybuchu wojny nuncjusz apostolski w tym kraju osobiście dostarczył kilka transportów z pomocą na południe Libanu, ostatni dotarł w Wielkim Tygodniu do Tyru.
Tej nocy zginie cała cywilizacja i nigdy się nie odrodzi - zapowiedział we wtorek prezydent USA Donald Trump, odnosząc się do swojej groźby ataków na irańską infrastrukturę. Zaznaczył jednak, że tego nie chce, i przekonywał, że wciąż możliwe jest uniknięcie takiego scenariusza.
„Tej nocy zginie cała cywilizacja i nigdy się nie odrodzi. Nie chcę, by do tego doszło, ale prawdopodobnie tak się stanie” - napisał Trump na swoim portalu społecznościowym Truth Social. „Jednak teraz, gdy mamy (w Iranie - PAP) totalną i całkowitą zmianę reżimu, gdzie górują inne, mądrzejsze i mniej radykalne umysły, może wydarzy się coś rewolucyjnie wspaniałego, KTO WIE? Dowiemy się dziś wieczorem, w jednym z najważniejszych momentów w długiej i złożonej historii świata” - dodał.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.