Reklama

Nasi misjonarze

Niedziela toruńska 2/2012

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Od samego początku mojego pontyfikatu zdecydowałem się podróżować aż po krańce ziemi, by dać wyraz tej trosce misyjnej, i właśnie bezpośredni kontakt z ludami, które nie znają Chrystusa, przekonał mnie bardziej, jak piękna jest ta działalność, której poświęcam niniejszą encyklikę. W dziejach Kościoła bowiem rozmach misyjny był zawsze oznaką żywej wiary, tak jak jego osłabienie jest oznaką kryzysu wiary... Misje bowiem odnawiają Kościół, umacniają wiarę i tożsamość chrześcijańską, dają życiu chrześcijańskiemu nowy entuzjazm i nowe uzasadnienie. Wiara umacnia się, gdy jest przekazywana!
Bł. Jan Paweł II, „Redemptoris missio”

Poszukując od 8 lat misjonarzy pochodzących z terenu naszej diecezji, udało mi się dotrzeć do stu osób, które wyjechały na misje po II wojnie światowej. Jako podstawowe kryterium wyboru brałem pod uwagę parafię chrztu, która znajduje się na terenie obecnej diecezji toruńskiej. Kilku z nich wychowało się później w innych diecezjach, w których zostali ukształtowani do podjęcia swojego życiowego powołania. Równocześnie dotarłem do kilku urodzonych w innych diecezjach, którzy jednak w naszych parafiach dojrzewali do rozeznania swojego powołania. Zdaję sobie sprawę, że mogłem nie dotrzeć do wszystkich. Jednak dokładniejszymi danymi statystycznymi nie dysponuje nawet ogólnopolskie biuro misyjne przy Konferencji Episkopatu Polski. Do tej liczby należy jeszcze dołączyć trzech werbistów pochodzących z naszej diecezji, którzy na początku swojej drogi misyjnej, w trakcie nowicjatu, zostali osadzeni w obozach koncentracyjnych i ponieśli śmierć męczeńską. Obecnie toczy się ich proces beatyfikacyjny. Spośród wszystkich stu wysłanych na misje naszych braci i sióstr obecnie pełni posługę misyjną 64 zakonników, zakonnic, kapłanów diecezjalnych oraz świeckich. Spośród pozostałych 36 w ostatnich latach 3 odeszło do domu Ojca po wieczną nagrodę. Inni powrócili z terenów misyjnych. Najwięcej, bo aż 18, wróciło z pracy misyjnej w Afryce, przeważnie z powodów zdrowotnych. Niestety, 4 załamało się i opuściło życie kapłańskie bądź zakonne.
Przyglądając się bliżej życiu naszych misjonarzy, można od razu zauważyć, że bez wsparcia ze strony Kościoła lokalnego ich posługa misyjna byłaby niemożliwa. Nie chodzi tu tylko o sprawy czysto materialne, lecz jeszcze bardziej o wsparcie modlitewne i moralne. O potrzebie ofiarowania modlitwy, jak i cierpień w intencji misji dużo się mówi. Niestety, mniej się mówi o trzeciej formie pomocy, którą jest wsparcie moralne. Dla pracujących tysiące kilometrów od swojej Ojczyzny, przeważnie samotnie na placówce misyjnej, czymś niesłychanie ważnym jest każdy gest solidarności ze strony swoich współbraci ze stron ojczystych. Niedawno otrzymałem od jednego z misjonarzy taki list (e-mail): „Pozdrawiam z mojej misyjnej stacji! Przesyłam proszone zdjęcia. Mam nadzieję, że się przydadzą. […] Gdyby ktoś zechciał wspierać mnie duchowo i materialnie, to byłbym bardzo wdzięczny! Obecnie coraz mniej Polaków wspiera swoich misjonarzy! Życzę Księdzu dużo błogosławieństwa w życiu kapłańskim! Z błogosławieństwem misyjnym”.
Dostrzegając te oczywiste potrzeby misyjne w XIX wieku, służebnica Boża Paulina Jaricot zaczęła organizować w Lyonie we Francji w 1819 r. wsparcie materialne dla misjonarzy. Opracowany przez nią system zbierania ofiar okazał się bardzo skuteczny i już w 1822 r. dał początek Papieskiemu Dziełu Rozkrzewiania Wiary. W 1826 r. Paulina Jaricot podjęła kolejną inicjatywę wsparcia modlitewnego dla misjonarzy. Gromadząc po 15 osób, z których każda odmawiała codziennie dziesiątkę Różańca z rozważaniem innej tajemnicy, założyła dobrze nam znany ruch Żywego Różańca. Wypracowane przez Służebnicę Bożą struktury organizacyjne nowego ruchu różańcowego okazały się niesłychanie owocne w praktyce. Pod koniec jej życia w Żywym Różańcu było już ponad 2 mln osób w samej tylko Francji. O mocy tego ruchu świadczy również nasze doświadczenie z czasów prześladowań komunistycznych w powojennej historii Polski. Żywy Różaniec okazał się jedną z bardzo nielicznych instytucji, której nie udało się władzom komunistycznym zlikwidować.
Tak się opatrznościowo składa, że 9 stycznia 2012 r. przeżywać będziemy 150. rocznicę śmierci Pauliny Jaricot. W wymiarze Kościoła powszechnego jest to okazja do zintensyfikowania modlitw w intencji jej beatyfikacji. Dla Kościoła w Polsce jest to również okazja do odkrycia na nowo podstawowego charyzmatu Żywego Różańca, zwiększenia zaangażowania misyjnego w naszym Kościele lokalnym.
Wracając do statystyki, chciałbym pokazać, jakie miejsce w posłannictwie misyjnym Kościoła w Polsce ma nasz Kościół lokalny. Wśród obecnie pracujących poza Polską 64 naszych misjonarzy jest 42 kapłanów i zakonników (co stanowi 65%), 17 sióstr zakonnych (27%) oraz 5 świeckich (8%). Te proporcje są podobne dla całej Polski. Wśród 2156 misjonarzy 66% to kapłani i zakonnicy, 31% - siostry zakonne i 3% stanowią świeccy. Większość naszych misjonarzy realizuje swoje powołanie w aż 25 instytutach życia zakonnego. Wśród nich najliczniejsi są: werbiści (15), redemptoryści (5), franciszkanie konwentualni (5) oraz siostry pasterki (4). Natomiast w przeliczeniu na liczbę mieszkańców statystyka wygląda następująco. W naszej diecezji mieszka ok. 610 tys. osób. Oznacza to, że na 10 tys. mieszkańców aktualnie pracuje na misjach 1 misjonarz. W skali ogólnopolskiej 1 misjonarz przypada na 17 tys. mieszkańców.
Nasi misjonarze pochodzą z prawie wszystkich dekanatów diecezji. Wychowali się zatem wśród nas. Czy jednak ich znamy? Czy potrafimy się zatroszczyć o misjonarza pochodzącego z naszego najbliższego otoczenia: z mojej parafii bądź z sąsiedniej? Przecież on raz na kilka lat przyjeżdża na urlop w swoje rodzinne strony i jakże wielkim wsparciem byłoby dla niego, gdyby czekała na jego przyjazd konkretna róża misyjna złożona w pierwszym rzędzie z jego przyjaciół, z którymi spędził swoją młodość w Polsce. Nie chodzi tu o samo spotkanie towarzyskie i opowiadanie o egzotycznych przygodach… Chodzi tu raczej o spotkanie przyjaciół, którzy bardzo konkretnie każdego dnia trwają na modlitwie w jego intencji (dziesiątek Różańca połączony z różnymi duchowymi ofiarami) oraz mają przygotowany upominek materialny. Jeśli do tego dojdą regularne listy wysyłane kilka razy w roku (tradycyjną pocztą, jak i coraz częściej elektroniczną), to takie wsparcie jest źródłem nieocenionej siły w pracy często w ekstremalnie trudnych warunkach. Kilka takich róż misyjnych wspiera już swoich wybranych misjonarzy, jednak wołanie o dalsze wsparcie jest ciągle aktualne. Pomocą w tym dziele pragnie służyć miesięcznik „Zwiastun Różańcowy”, który powinien docierać do wszystkich róż Żywego Różańca w naszej diecezji.
Bł. Pawle II i służebnico Boża Paulino Jaricot - rozpalajcie w każdym z nas nowy zapał misyjny!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kraków: Duże zapotrzebowanie na ceremoniarzy parafialnych; rośnie liczba szafarzy

2026-09-01 09:18

[ TEMATY ]

szafarze

ceremoniarze

Karol Porwich/Niedziela

W archidiecezji krakowskiej rozpoczynają się we wtorek zapisy do 10. Szkoły Ceremoniarza Parafialnego. Duszpasterz ks. Artur Czepiel powiedział PAP, że zapotrzebowanie na taką posługę jest duże. Zwrócił też uwagę na rosnącą liczbę szafarzy pomagających kapłanom w roznoszeniu Komunii świętej.

Do Szkoły Ceremoniarza Parafialnego zgłaszać się mogą do 24 września pasjonaci liturgii z archidiecezji krakowskiej. 10-miesięczny kurs przeznaczony jest dla chłopców – lektorów, którzy ukończyli VIII klasę szkoły podstawowej i nie przekroczyli 25. roku życia. Nie ma limitu przyjęć.
CZYTAJ DALEJ

Religia przed lekcjami lub po nich. Rodzice mówią o konsekwencjach

2026-09-02 09:21

[ TEMATY ]

religia w szkole

Adobe Stock

Umieszczanie religii na pierwszej lub ostatniej godzinie lekcyjnej w praktyce oznacza zajęcia tuż po godz. 7.00 albo już po zakończeniu pozostałych lekcji. Rodzice i katecheci w rozmowie z Vatican News wskazują, że utrudnia to uczniom udział w katechezie. Według danych Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego w roku szkolnym 2024/2025 na lekcje religii uczęszczało w Polsce prawie 76 proc. uczniów.

Arkadiusz Kuznacki ze Wschowy jest ojcem dwojga dzieci – uczniów pierwszej i ósmej klasy. Jak mówi Vatican News, od kilku lat obserwuje stopniowe ograniczanie miejsca religii w szkolnym planie.
CZYTAJ DALEJ

Śląskie: Kierowca usłyszał zarzuty po tragicznym wypadku na A1

2026-09-02 17:21

[ TEMATY ]

wypadek

autostrada

PAP/Waldemar Deska

Częstochowska prokuratura przedstawiła w środę po południu zrzuty kierowcy Scanii zatrzymanemu po wypadku na A1 na wysokości Mykanowa. Zginęły w nim cztery osoby, a cztery inne zostały ranne. Mężczyzna jest podejrzany o nieumyślne sprowadzenie katastrofy oraz o ukrywanie kart dwóch innych kierowców.

Do wypadku doszło we wtorek przed godz. 9 na autostradzie A1 w kierunku Gliwic. 32-letni kierujący ciężarową Scanią z nieustalonych dotąd przyczyn wjechał w ciąg pojazdów ekipy remontującej jezdnię, znajdującej się na prawym pasie ruchu. W wypadku śmierć poniosły cztery osoby w wieku od 20 do 62 lat, a cztery kolejne w stanie ciężkim zostały przetransportowane do szpitala. Mężczyzna kierujący zestawem pojazdów nie odniósł obrażeń, został zatrzymany. W chwili zdarzenia był trzeźwy, pobrano mu krew do badań.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję