Reklama

Wierność jest sexy!

„Choć przez życie idziemy tak niedoskonali, to wierność jest cudna” - śpiewa wokalistka zespołu „Love Story”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Premierowym wykonaniem utworu „Wierność jest cudna” w studenckim klubie Hybrydy zainaugurowano kampanię społeczną promującą czystość przedmałżeńską i wierność po ślubie. Akcję „Wierność jest Sexy!” zainicjowaną przez Akademickie Stowarzyszenie Katolickie poparło już 20 tys. młodych ludzi i wciąż przybywa jej zwolenników.
- To nasza odpowiedź na promocję w mediach rozwodów i zdrad. O tym, co jest złe, mówi się głośno, a o tym, co dobre, jest cicho - podkreśla Michał Grodzki z ASK Soli Deo. Akcja „Wierność jest Sexy” skierowana jest nie tylko do studentów, ale także do ludzi dojrzałych, bo to im często przychodzą do głowy niezbyt odpowiedzialne pomysły. - Nieporozumienia między rodzicami zostawiają w dzieciach ślad na całe życie. Zdrada to brak odpowiedzialności - tłumaczy Krzysztof Ziemiec, znany telewizyjny dziennikarz, który jest jedną z twarzy kampanii. - Żyjemy w czasach, kiedy mężczyźni nie bardzo wiedzą, na czym ma polegać ich męskość. Czasem się gubią. Wierność jest właśnie prawdziwym sprawdzianem tej męskości, bo jest dotrzymaniem obietnic, które sobie ślubowaliśmy przy ołtarzu. Wierność nie powinna być domeną jedynie wierzących, bo jest ona także przejawem zwykłej ludzkiej uczciwości - tłumaczy w spocie internetowym Ziemiec. Oprócz niego akcję popiera m.in. Tomasz Zubilewicz, Wojciech Cejrowski, Ireneusz Krosny oraz Radosław Pazura.
Pomysłodawcy przyznają, że specjalnie dobrali prowokacyjne hasło, bo obecnie lansowana moda wmawia nam zupełnie coś innego. Dziś seks kojarzy się jednoznacznie ze zdradą i lekkością obyczajów. Organizatorzy chcą przekonać, że wierność może być bardziej „Sexy” od zdrady, bo jest wymagająca. A jeżeli w coś wkłada się wysiłek, to bardziej nam na tym zależy.

(as)

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pan potrafi wydłużyć czas, który po ludzku wydaje się już utracony

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Opowiadanie o chorobie Ezechiasza ukazuje króla w chwili całkowitej bezradności. Izajasz przynosi mu słowo twarde. Król ma uporządkować sprawy domu, bo zbliża się śmierć. Nawet władca nie stoi ponad granicą życia. Słowo Boga wchodzi więc w samo centrum ludzkiej kruchości. Ezechiasz odwraca twarz do ściany oraz modli się. Gest ten odsłania modlitwę samotną, wolną od widowiska. Król płacze. Łzy nie oznaczają tu rozpaczy. Stają się modlitwą serca. Pan odpowiada natychmiast. Dodaje królowi piętnaście lat życia. Obiecuje także ocalenie miasta przed królem Asyrii. Uzdrowienie zostaje połączone z wybawieniem wspólnoty. Los króla oraz los Jerozolimy są złączone. W scenie pojawia się także prosty środek leczniczy. Na wrzód ma zostać położony placek z fig. Biblia nie przeciwstawia tu łaski oraz zwyczajnej troski o ciało. Bóg działa przez znak. Może działać także przez środek prosty. Znakiem dla Ezechiasza staje się cofnięcie cienia na stopniach Achaza. Czas, który zdawał się już domknięty, zostaje jakby cofnięty przez samego Boga. Pan okazuje władzę nad biegiem dni. Czytanie przygotowuje serce do pieśni wdzięczności, którą Ezechiasz wypowie dalej. Dobra nowina tego fragmentu jest wielka. W godzinie śmiertelnego lęku człowiek może wołać do Boga. Pan słyszy. Pan potrafi wydłużyć czas, który po ludzku wydaje się już utracony.
CZYTAJ DALEJ

Wiara i miłość wraz z przebaczeniem znaczą więcej, niż zwyczaje religijne ludzi

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

slonme/pl.fotolia.com

Rozważania do Ewangelii Mt 12, 1-8. <- KLIKNIJ

Piątek, 17 lipca. Dzień Powszedni.
CZYTAJ DALEJ

Lourdes: pięć dni, które zmieniły włoską licealistkę

2026-07-18 07:13

[ TEMATY ]

Lourdes

Adobe Stock

Osiemnastoletnia Ginevra Maria Ceriani pojechała do Lourdes, by pomagać chorym. Sama niedługo wcześniej przeszła operację i spędziła trzy miesiące w łóżku - opowiada Vatican News. Z francuskiego sanktuarium wróciła z przekonaniem, że otrzymała znacznie więcej, niż zdołała dać innym. „Miałam wrażenie, że przeżyłam sto żyć w pięć dni” – mówi mediom watykańskim uczennica liceum w Busto Arsizio w Lombardii.

Od lat 90. uczniowie liceum w Busto Arsizio mogą wyjeżdżać do Lourdes jako wolontariusze towarzyszący chorym. Inicjatywę rozpoczął nauczyciel wychowania fizycznego Maurizio Moscheni, który pomagał pielgrzymom jako noszowy. Jak opowiada Vatican News, początkowo propozycję przyjęło pięcioro uczniów, a z czasem w wyjazdach uczestniczyło około 120 młodych ludzi, także niewierzących.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję